Winieta obecnie jest szeroko stosowanym środkiem, czy też już wręcz wyrazem artystycznym, niemalże sama w sobie kiedy się ją 'zrobi' nobilituje obraz do poziomu sztuki, praktyczne zastosowanie prawie nie ma granic: można 'zgasić rogi', ukierunkować spojrzenie odbiorcy, uplastycznić obraz, prawie 3D itp itd.
Mnie winieta nie przeszkadza,powiem więcej-nadaje obrazowi specyfiki czy charakteru.Winietę stosowali najlepsi i to od wielu,wielu lat.Zgadzam się że stosowanie winiety w niektórych kategoriach zdjęć może być niedopuszczalne,chociaż nie tak do końca...Przecież liczy się efekt końcowy,wrażenie jakie wywiera oglądany obraz.Pozdrawiam Wszystkich.
W bardzo wielu fotografiach scenki są kreowane /sztucznie/,co nie przekreśla faktu że mogą to być doskonałe obrazy./nie myślę oczywiście o moim zdjęciu/.Po znacznym zmniejszeniu fotki jakość w tym przypadku musiała spaść.Dziękuję za komentarz,pozdrawiam.
jesli winieta ma obrazowi pomóc poprzez rekompensowanie spowodowanych przez samą siebie strat ukierunkowując spojrzenie odbiorcy na środek kadru (o nikt nie pisze ze centralnie centralny), to jest genialnie użyta w tym tu przypadku, też będę obiektywny
Nie rozumiem skąd w Tobie aż tyle złośliwości.Fotka może się podobać lub nie i tylko tyle.Twoje ,,niebieskie,, publikuj traktuję jako wyraz wyjątkowej uszczypliwości,i po co to, na tym poważnym portalu.
Lunie wienete w reportażu nie raz ukierunkowuje warok.
Marzy mi się EF 24mm 1.4 które winetuje przyciemniając rogi prawie o 4EV i nie uważam tego za wadę w tym szkle bo zawsze można domnkąć lub ściągnąć lekko i nie trzeba w PS dodawać, ale tutaj to już nawet nie wineta, a totalne zaczernienie dołu kadru, za mocno, do korekty jak pisze @mellisana.
Pozatym jak w poprzedniej wersji bardzo syntecznie wyszło, te wszystkie zabawki, album, obraz... dużo sztafażu w tym portrecie, ale za to mało emocji, bynajmniej ja nie czuje tego foto.
nie mam złośliwości tylko żart może trochę szorstki (i na temat foto nie autora, więc się nie obruszaj, jak spojrzysz z perspektywy chłodnego oglądającego to może się czegoś więcej nauczysz w patrzeniu przez wizjer), jeśli naświetlić na osobę reszta kadru się dopasuje samoczynnie, a tak w ogóle na niebiesko dodam to dziarska kobitka niby spokojna ale wciąż coś jej jeździ po głowie, że aż małolaty z tyłu zazdroszczą takiej energii wyczuwając jej rzewną myśl: ach to były czasy nie to co dziś!
dużo tu się dzieje ... ale podoba mi się ... winieta może nieco zbyt mocna, ale rozumiem zamysł i nie przeszkadza mi aż nadto ... jestem na tak .. góra emocje :)
I ja jestem po stronie przeciwników takiej winiety. W szczególności na dole mi przeszkadza i w LG (gdzie porobiły się niefajne przejścia). Scena fajna, ale miejsce i obróbka do mnie nie przemawiają.
Autorze!!!
nie widziałem poprzedni tego zdjęcia z winietą. Toż to niebo a ziemia!!! oczywiście na korzyść winiety. Chyba byłoby jeszcze lepiej, gdyby to zdjęcie z winietą zrobić bez winiety ;)
mówię całkiem poważnie, ta winieta troszeczkę psuje, po co ona? jaką ma pełnić rolę?
mnie przeraża, dziękuję, pozdrawiam
publikuj!
Marzy mi się EF 24mm 1.4 które winetuje przyciemniając rogi prawie o 4EV i nie uważam tego za wadę w tym szkle bo zawsze można domnkąć lub ściągnąć lekko i nie trzeba w PS dodawać, ale tutaj to już nawet nie wineta, a totalne zaczernienie dołu kadru, za mocno, do korekty jak pisze @mellisana.
Pozatym jak w poprzedniej wersji bardzo syntecznie wyszło, te wszystkie zabawki, album, obraz... dużo sztafażu w tym portrecie, ale za to mało emocji, bynajmniej ja nie czuje tego foto.
Przepraszam :) sam się uśmiałem :))))
nie widziałem poprzedni tego zdjęcia z winietą. Toż to niebo a ziemia!!! oczywiście na korzyść winiety. Chyba byłoby jeszcze lepiej, gdyby to zdjęcie z winietą zrobić bez winiety ;)
mówię całkiem poważnie, ta winieta troszeczkę psuje, po co ona? jaką ma pełnić rolę?