Wystąpiło naruszenie zasad bezpieczeństwa. Proszę spróbować raz jeszcze.
Jeruzal
Autor: kumite
Data publikacji: 2015-07-30
Kategoria: Człowiek
Odbiór zdjęcia
Odsłon
3015
Komentarzy
42
Ulubionych
0
Analiz
0
Oceny i wyróżnienia
Liczba ferii
81
Wynik głosowania
Wyniki głosowania widoczne tylko dla administracji
Kontra
0
Publikacja w FB
TAK
Dane techniczne
Technika
-
Format
-
Przygodnie spotkany na krajowej 70 , nowy szczęśliwy właściciel konia. Koń w związku z upadłą stajnią powędrował z nowymi opiekunami stępem z miejscowości Jeruzal w okolice Mszczonowa, to ok 25km. Syn z ojcem wędrowali poboczem szos razem z nowym podopiecznym . Koń ponoć, były kaskaderski, był prezentem ojca dla syna. Koń podarowany,a transport piechotką skrajem drogi.
Przygoda dla mnie była jeszcze inna. Jestem koniarzem i wyobraź sobie, patrzę na drogę i w oddali widzę konia. Z początku nie wiem dlaczego on idzie poboczem drogi. Potem rozróżniły się dwie postaci ludzkie. Widziałem ich z odległości ok 500m. Po dojściu do mnie zagadałem, zapytałem i tak pojawiła się prawdziwa opowieść. Jeżeli jest prawdziwa, to na foto nie może być przekłamania. Modliłem się tylko, abym technicznie nie spieprzył. Syna nie ująłem, bo syn był nie co, moim zdaniem ,lekko sprawny inaczej umysłowo. Ojciec spełnił marzenie syna. Jak w opisie , piechotą szli do domu z koniem. Skąd się tam wziąłem. Przypadek. Miałem awarię samochodu i musiałem wezwać assistans i czekałem ok 2h. W miedzy czasie pojawili się bohaterzy opowieści. Jedyna odpowiedź na Twoje "coś", to prawdziwa duma ojca, jaką widzę osobiście na tym foto. Pozdrawiam.
Autorze: bardzo prosimy o poprawienie informacji o formacie zdjęcia.