fotografia owa wzbudzila pewne kontrowersje czego jestem swiadomy...
nic tutaj przypadkowego sie nie znajduje i nic nie jest przypadkowo przedstawione aczkolwiek pomysl zrodzil sie ot tak podczas sesji...
dziekuje wszystkim za dyskusje i cenne uwagi bo sam uwazam iz fotografia ma "dusze"
jestem w tej dziedzinie jeszce raczkujacy i pewnie dluga droga przedemna...
fachowe uwagi i porady sa dla mnie bodzcem a i nie ukrywam ,ze osoby ktore czuja i sa wrazliwe zostawiaja tutaj slad co napawa optymistycznym ukluciem w bok do dalszego szukania...
@miro72: Ja jestem wstrzymany od głosu , gdyż po prostu nie wiem ... Bądź tak uprzejmna i Ty mnie wytłumacz co jest w tej fotografii takiego co spowoduje że nie będzie miała problemu z klasyfikacją do gn.?
zapewne Semir Zeki, poprzez swoją wiedzę w zakresie neuroestetyki oraz badań nad percepcją, wytłumaczyłby Wam - dlaczego tak a nie śmak.
Trudno mi jednoznacznie teraz wytłumaczyć, dlaczego powyższa fotografia bardziej oddziałuje na moje bodźce niźli na Wasze, czy chodzi tutaj o większe doświadczenie estetyczne, większą wrażliwość na odbiór bodźców, o płeć ...? Nie chcę przy tem nikogo urazić ujmując mu cokolwiek ...
To są rozważania naukowe aczkolwiek nie teoretyczne.
Można też analizować, kompozycję, realizację, światło ... bla bla, bla ... tutaj nic nie mam do zarzucenia - a jak mnie wielu zna, jest wyjątkowo "upierdliwa" w tym temacie, i od dłuższego czas tępię bylejakość kompozycyjną jako coś, co jest niby wyznaczeniem swego stylu (jak to wielu określa) a tak naprawdę jest zwykłym brakiem wiedzy w tym temacie.
Zalew badziewia jaki ostatnimi czasy zauważyć można sprawia, że badziew staje się wyznacznikiem "fotografii" ...
Doświadczani każdego dnia, perfekcyjnym bzdurnym plastikiem, pokazującym nam jedynie dobre rzemiosło grafika ... sprawia, że kopiowane są zdjęcia - zdjęć ... a to powoduje, iż owi kopiści zajmują równorzędne miejsce z małpą - ją też równie szybko można nauczyć powtarzalności pewnych funkcji.
A może to wynika z tego, że ta fotografia, jest po prostu dobrą fotografią, która nie wymaga komentowania, analizowania ... a jedynie odbioru bodźców jakie do nas wysyła ...
Piękna "rzecz" jakim jest doskonałość boska kobiecego ciała, w niezwykle prostej czynności i pozie jaką widzimy w otoczce
natury ... ukazanej w sposób niepretensjonalny ... wszystko to wg mnie ... sprawia, że zmysły pieszczone są tym widokiem.
Co do rozważań naukowych to Semir Zeki między innymi wysnuł tezę że twórcy nieświadomie korzystają z zasad neuroestetyki podczs tworzenia... cyt. z " nie należy zaniedbywać neuronauki w pięknie". Co to może znaczyć, że nie wiedzą i pewne rzeczy robia machinalnie czy po prostu pewne rzeczy robią przypadkiem?
Wieże że jednoznaczność wytłumaczenia wiązała by się z nielada problemem , lecz jeżeli chodzi o wrażliwość to zapewne każdy posiada inną. Załóżmy że Pani ma ją na poziomie 100 i twierdzi Pani że przedmiotowa fotografia jest jedną z piękniejszych na tym portalu , co by zatem powiedział osoba o wrażliwości na poziomie 150... która fotografia dla takiej osoby była by jedna z lepszych/piękniejszych...
Teoretyzowanie, tak. Wiem wiem. A czy większość komentarzy pod zdjęciami to nie jest teoretyzowanie ? Jedni mówią że ścisłe ramy tej dziedziny istnieją drudzy zaś temu przeczą. Jeżeli są zatem ścisłe ramy to wszystko jest powielaniem wszystkiego jak to Pani napisała "małpowaniem" (no chyba że ideał nie został jeszcze stworzony) ,jeżeli z kolei ich nie ma to droga pozostaje otwarta i nieskończona , również w ocenie.
O doskonałości kobiecego ciała można by wiele napisać, odnosząc się np. do epoki , norm wyniesionych z domu czy nawet wspomnianego gustu o który to się nie dyskutuje. Bo w tej dziedzinie również nie ma ram tak?
Jeżeli zaś chodzi o "plastik" to ten również może mieć swoją jak to Pani napisała boską doskonałość... Zresztą jak wszystko we wszechświecie.
Suma Summarum: na zadane Pani pytanie chyba odpowiedziałem sobie sam. Lecz to jakie Pani zadała pozostaje kwestią otwarta...
Niemniej dziękuje za poświęcony czas przekładający się na nieudaną próbę odpowiedzi na zadane pytanie .
miro72 nawet gdyby Pani wypowiedziała się we wskazanym prze Panią sposób myślę że pytania wcześniej czy później i tak by się pojawiło.
"w tej fotografii jest fotografia koniec " wypowiedź typu nie bo nie, jest podrzędnym argumentem o ile w ogóle nim jest.
banał typu o gustach się nie dyskutuje jako pierwszy powiedział autor ja tylko ko wykorzystałem
plastikowi do szlachetności może i rzeczywiście jest daleko ale już do doskonałości bliżej a my właśnie o doskonałości nie o szlachetności pisaliśmy...
co do talentu to się zgodzę owszem jest takie pojęcie...
kończąc , być może niepotrzebnie napisałem że próba odpowiedzi zakończyła się fiaskiem , mogłem zostawić to w domyśle , wówczas nie zezłościł bym Pani.
cóż Pani miro72 , konwersacja merytoryczna przerodziła się właśnie w konwersację trywialną... dzięki czemu lub raczej przez co nadal nie mamy odpowiedzi z Pani strony na zadane pytanie . Nie szkodzi pogodzony już z tym jestem.
ps. ostatni komentarz pisałem za pośrednictwem telefonu.
usciślając chcesz powiedzieć aufik że naśladowanie w domyśle owo małpowanie jest droga do wyrobienia własnego stylu ...? ciut to dziwne i mniejszy ciut sprzeczne.
Jest takie piękne powiedzenie (mało znane zapewne) - tłumaczyć jak student koniowi... Pozostawiam trochę pola do interpretacji dla tych, którzy nie spotkali się z takowym, w użyciu. Zatem, zalecenie od weterynarza - próżne ono.
Nagość w kontraście do podstawowego pakietu błędów fotograficznych - niestety nagość tak mało subtelna, jak sposób wykorzystania rzeczonych wad technicznych.
Jest w GN polecana do GW teraz do Ciemni...nie spodziewalem sie az takich kontrwersyjnych rozbierznosci...mnie jako autora tej pracy cieszy...cos sie dzieje...PORTAL ZYJE ; )
dzikie_wino znam lepsze , również mało znane " kombinować jak student pod górę" ;) dziwne , wiem wiem ale przeca dziwactwem jest też polecenie lub nie analizy która nią nie jest ;O...
A wydawało mi się, że nie było dotąd regułki na to, że nagość w fotografii ma być "co do zasady" subtelna. Ot, czego to się człowiek nie dowie przy niedzielnej kawce.
Oczywiście, że może być dobra fota z mało subtelną nagością. Jeszcze pamiętam serię kolorowych zdjęć, okropnych i sinych ciał starych kobiet, taka sprzed 7-8 lat. To były dobre zdjęcia. Tu jest słabo i nie wciskaj mi w usta czegoś, czego nie powiedziałem by retorycznie bronić zgliszcz. Opinia była do konkretnego zdjęcia. Twoja walka merytoryczna skazana jest na zgon, bo gust inny. :-)
dla mnie GW ... piękna praca, egzystencjalna.
Ale dodam, nie chciałem wcześniej by nie mieszać nadto, że kadr z księżycem moim zdaniem był jeszcze mocniejszy i większy ... :)
Mnie się praca podoba i uważam że może być w GW. Nie ma schematu na to co ma się podobać, nie raz samemu trudno ocenić dlaczego coś się podoba, a coś nie podoba. Jeżeli większości się podoba, to autora powinno to cieszyć, a to że są też odmiennego zdania również, bo tym sposobem praca staje się kontrowersyjna. Zwolennicy przekomarzają się ze zwolennikami. Dla mnie ta fota ma swój specyficzny urok. Natomiast sama analiza, to typowa wypowiedź autora, nie rozumiem że znalazła tyle poparcia / jest przydatna i poleć ją innym/, co ona ma wnieść tym innym.
Dzieki za opinie uznania oraz za poswiecony czas...obiecuje ze sie nie poprawie I bede zaskakiwal ,pewnie nie jutro czy za tydzien...mam nadzieje ze slowa dotrzymam
Co do Galeri Wysokiej, nie sadze aby tam trafilo...jest ok ;-)))
pozwolę sobie dodać takie stwierdzenie (dot. aufika słów o naśladownictwie): "kto nie potrafi naśladować, nie potrafi tworzyć". Niebanalny akt, dlatego jestem za GW
Co ja poradzę na to, że wolę Twoje księżyce i koty... a niech tam, nawet kaczki wolę :(
I nawet jeśli zwykle opinia Aufika jest dla mnie wyrocznią, to w tym przypadku...
(ale nie krytykuję, bo któż by mi dał takie prawo?!)
nic tutaj przypadkowego sie nie znajduje i nic nie jest przypadkowo przedstawione aczkolwiek pomysl zrodzil sie ot tak podczas sesji...
dziekuje wszystkim za dyskusje i cenne uwagi bo sam uwazam iz fotografia ma "dusze"
jestem w tej dziedzinie jeszce raczkujacy i pewnie dluga droga przedemna...
fachowe uwagi i porady sa dla mnie bodzcem a i nie ukrywam ,ze osoby ktore czuja i sa wrazliwe zostawiaja tutaj slad co napawa optymistycznym ukluciem w bok do dalszego szukania...
dziekuje