Przyszedł facet po pracy, seksie lub innym wyzwaniu, rzucił się na łóżko i rozmyśla. Poleży tak chwilę, potem wstanie, otrząśnie się z myśli, weźmie prysznic, zrobi sobie kawę i wróci do rzeczywistości.
Skłonna jestem przypuszczać, że taki był zamysł i dlatego odwracanie tej fotografii o 90 czy 180 stopni pozbawiłoby ją treści.
Nieostrość z prawej prowadzi do sedna a ta z lewej w głębi kadru pięknie ją zamyka.
Czy się mylę?
Nie potrafię odczytać intencji Autora w takim kadrze. Drażni mnie zwłazcza nieostrość w prawej części kadru.
Dopiero po obróceniu kadru o 90 stopni i ( o dziwo ) o 180 stopni - widzę sens. Warto zawęzić kadr.
Skłonna jestem przypuszczać, że taki był zamysł i dlatego odwracanie tej fotografii o 90 czy 180 stopni pozbawiłoby ją treści.
Nieostrość z prawej prowadzi do sedna a ta z lewej w głębi kadru pięknie ją zamyka.
Czy się mylę?