Fotograf-samouk, podróżnik-backpacker oraz zapalony górołaz.
Na co dzień pracuję jako grafik komputerowy. Mieszkam pod Krakowem.
"Wątpię, aby mogło istnieć zajęcie szczęśliwsze od zajęcia pejzażysty. Sama jego sztuka zmusza go do szczęścia: musi zbierać uważnie tysiące rzeczy pięknych, które inni tracą. Dreszcze nieba nad samotnym widnokręgiem, wdzięk jakiegoś zarysu wzgórza pod niedostrzegalną pieszczotą powietrza, tajemnicza rzadkość rzeczy najzwyklejszych – pejzażysta stara się zauważyć to wszystko, co my zaniedbujemy. Jest zaufanym przyrody, ma w swej pamięci więcej zachodów słońca, niż wspomnień osobistych. Jak smakosz, który raduje się rozmaitymi winami, pejzażysta rozróżnia światło jesieni i ostre światło pięknych zim (…) To czym wzgardził pozostaje w zmiennym świecie natury, to, nad czym się zatrzymał uzyskuje miejsce w niezmiennym świecie sztuki”.
Abel Bonnard - En Navarre, peintres et paysages