Kolorki troszkę podciągnięte (edycja kreatywna? ), ale podążam...
Dynamiczny, niecentralny i kolorowy kadr, z drogą wodzącą wzrok widza oraz punktem kulminacyjnym w postaci "Zielonej Wyspy", może się podobać.
Tak zbudowana kompozycja zachęca do spaceru po obrazie. Skierowane w swoim kierunku kłosy-ścieżka wyznaczają szlak,
te "rozczochrane"- wielką i niespokojną wodę. Wyznaczona droga tuż przed horyzontem skręca w prawo, mnie jako widza kusi jednak, aby dobić do brzegu wyspy, zostać tam na noc, w opuszczonym budynku sprawić sobie nocleg, a następnego dnia usiąść w cieniu, być może już, jedynego mieszkańca tej "Ostoi" i zjeść posiłek przed dalszą podróżą...
Do powyższej pracy mam kilka technicznych uwag, a mianowicie:
- jakość i szumy na niebie
- brakuje odrobinę światełka na tym prawie "złotym" zbożu" jak i "Zielonej Wyspie"
- w miejscu winiety brakuje koloru ( "odbarwienie zboża)"
+/- granatowy moim subiektywnym zdaniem zbyt mocny dla tej sceny
Suma Summarum
Podoba mi się ta niedoskonała, ale jakże ciekawa z mojego punktu widzenia praca.
Świadczyć może o tym z resztą tych kilka chwil przeznaczonych na naskrobanie analizy i wpatrywanie się...
Dynamiczny, niecentralny i kolorowy kadr, z drogą wodzącą wzrok widza oraz punktem kulminacyjnym w postaci "Zielonej Wyspy", może się podobać.
Tak zbudowana kompozycja zachęca do spaceru po obrazie. Skierowane w swoim kierunku kłosy-ścieżka wyznaczają szlak,
te "rozczochrane"- wielką i niespokojną wodę. Wyznaczona droga tuż przed horyzontem skręca w prawo, mnie jako widza kusi jednak, aby dobić do brzegu wyspy, zostać tam na noc, w opuszczonym budynku sprawić sobie nocleg, a następnego dnia usiąść w cieniu, być może już, jedynego mieszkańca tej "Ostoi" i zjeść posiłek przed dalszą podróżą...
Do powyższej pracy mam kilka technicznych uwag, a mianowicie:
- jakość i szumy na niebie
- brakuje odrobinę światełka na tym prawie "złotym" zbożu" jak i "Zielonej Wyspie"
- w miejscu winiety brakuje koloru ( "odbarwienie zboża)"
+/- granatowy moim subiektywnym zdaniem zbyt mocny dla tej sceny
Suma Summarum
Podoba mi się ta niedoskonała, ale jakże ciekawa z mojego punktu widzenia praca.
Świadczyć może o tym z resztą tych kilka chwil przeznaczonych na naskrobanie analizy i wpatrywanie się...
Podążam...