2018-06-09 09:58:03 przez nowikowa
Good and Bad Life and Death They only exist in realtionship with each other There is no Good without the Bad There is no Life without the Death Harmonious but ruthless and cruel course of things Coexistence under one moon A moon which doesn't exist without the sun Don't be afraid to get real Low Feel the darkness Tomorrow the sun will bring you new hope you are a part of this great NATURE which explanation is beyond our undertanding the only thing you need to do is trust, belive and never ever give up ! https://www.youtube.com/watch?v=3--1Kw2UHDQ


2018-06-08 15:38:01 przez pawelpch
Tym razem w tym miejscu chciałbym wyrazić swój zachwyt tą fotografią ,która mogłaby posłużyć jako wzór obrazu analogowego... Aranżacja i stylistyka obrazu genialnie kreuje nastrój,skojarzenie mam oczywiście z ,,Cyganerią''(subiektywnie),poza modelki tak nie wymuszona ,naturalna...klimat miejsca absolutnie współgra i nadaje majestat temu obrazowi.Technicznie bdb,ekspozycja jak i obróbka chemiczna materiału światłoczułego profesjonalna,osobiście ta fotografia jest dla mnie sztuką przez duże ,,S''i biada ,,lewokciukom'';)....pozdrawiam i gratuluję autorowi serdecznie.


2018-06-08 10:19:59 przez wildwhisper
A ja zaproponowałbym Obu Panom pawuloniku... :)))) Cóż to za pojedynek na plaskacze ? Będą straszyć odejściami ;) Nie dajcie się ponieść perfekcjonizmowi w tworzeniu i odbiorze!!! Ja osobiście jak Robert lubię dyskutować, wiele razy spinałem się o podobne rzeczy ale mi przeszło. Przeszły mi z lekka te spiny o to co autor zrobił... Mankamenty takie jednak wciąż zauważam i w oparciu o nie oceniam bo wciąż oceniam to jak wyszło ostatecznie. Powyższą pracę oceniam pozytywnie, mimo tego, że też widzę te nieścisłości w otoczkach, oczach i innych.. jak bałaganik za ramieniem we włosach. Kiedyś za to obwiniałbym autora. Dzisiaj obwinię po prostu konkretną pracę, konkretny obraz... Przyzwoity portret dziecięcy - rzeczywiście troszkę w kat. dziecko-glamour. Tutaj już ocieramy się jednak o gusta. Salonowe Lalki Barbie, vs Szmacianki Z Podwórka... Obraz zawsze wtórował o pięknie i brzydocie, o pięknie w brzydocie i brzydocie w pięknie... o pięknie traktuje tutaj aurtor ktoś inny piękno upatruje w zapajęczonych konikach na biegunach. Jestem za publikacją gdyż nie gust mój wpływa na ostateczną ocenę. Odejmę jedynie w ocenie odrobinę za technikalia. Pozdrawiam


2018-06-06 14:08:51 przez andrzej08
Obraz nienaruszony komentarzami i opiniami specjalistów portrecistów aż prosi się o słów kilka. I tych słów kilka od laika. Z wczorajszej dyskusji pod pewnym zdjęciem utkwił mi w pamięci maleńki fragmencik: komunikacja Autora z widzem. Komunikacja świadomego autora ze świadomym widzem - to już takie moje rozwinięcie. Środkiem komunikacji jest obraz. To emocje Autora, emocje Modelki - a w konsekwencji emocje Widza. Jako ten nieszczęsny widz, pracujący uczciwie nad własną "widzowską" świadomością, z przyjemnością oddycham podanym mi oparem. Podobają mi się poprowadzone pionowo linie. Wszystko wydaje się statyczne. Ale to pozory. Lekko poruszona firana, Modelka przytrzymująca się sznura dają poczucie niepewności - coś się wydarzy. Ale spokojnie; to będzie tylko gest. Nie ma sztuczności. W cieniach na twarzy Modelki, w zastosowanym warsztacie, w tonacji chłodno miękkiej. Dostałem - do kawy - to co lubię. Obraz miękki i lekko wytrawny. Nie ciastko napuszone bitą śmietaną, wygładzone lukrem i posypane kakao.


2018-06-05 22:23:04 przez andrzej08
Może to kwestia wieku, może zmęczenia w próbach walki ze schematami i stąd potrzeba uogólniania pewnych zjawisk. Ale z pewnością nie jest to kwestia bezmyślnej aprobaty dla decyzji Administratora (inaczej zwanego lizusowstwem) - taka potrzeba wypowiedzenia się nie "przeciwko", ale "w sprawie". Zacytuję trochę Davida Daviesa: " Oto prosty model, pokazujący na czym polegać może wartość dzieł sztuki przedstawieniowej. 1. W procesie powstawania dzieła sztuki przedstawieniowej działanie artysty pośredniczy pomiędzy światem oraz artystyczną reprezentację tego świata, gdzie ta ostatnia ucieleśnia sposób postrzegania przez artystę przedmiotów, które uwiecznia on na obrazie. 2. Reprezentacje artystyczne nie polegają wyłącznie na ukazaniu świata z określonej perspektywy fizycznej. Zawierają one w sobie również pewną perspektywę poznawczą, w której ujęty zostaje świat czy też reprezentowany przedmiot, będącą perspektywą poznawczą określonej świadomej inteligencji." Tyle teorii. A teraz życie. 1. Czy w trakcie oceny zastanawiacie się dlaczego zdjęcie jest dobre? Spróbujcie. Odpowiedź na pytanie - dlaczego jest złe - jest dużo prostsza. 2. Używamy do oceny własnej skali wartości, własnego doświadczenia, własnej wrażliwości. Zawsze trudno było mi uwierzyć we własny obiektywizm. Szczególnie w ocenie tych naszych wytworów fotograficznych. Patrzymy, myślimy, a w końcu oceniamy własnymi schematami. Jestem ostatni, który by to oceniał. Przynajmniej postarajmy się te nasze schematy zdefasonować, otworzyć je. Może nie szeroko (bo to boli), ale przynajmniej na tyle żeby choć odrobina świeżego powietrza wpadła. 3. Uczmy się patrzeć oczami autorów. 4. Niech portal nie traci walorów artystycznych przez nasze lenistwo intelektualne.


2018-06-02 12:56:31 przez maluczki
Bardzo ładny portret ślicznej, młodziutkiej dziewczyny w zupełnie swobodnej i naturalnej pozie. Bez charakterystycznego "zadęcia" i wyginańców. Ładnie w kadrze posadowiona postać w trudnym, silnym kontrowym świetle i jak widać o mało co słońca w kadrze nie ma więc warunki niełatwe ale autorka jak widać stawiła czoła wyzwaniu bo zdjęcie posiada prawidłowe kontrasty. Linie w tle i wiatr we włosach nadają swoistej dynamiki obrazowi a iskierki w oczach sprawiają że portret żyje. Co ważne przynajmniej ja nie widzę śladów obróbki miejscowej i to już stawia technikę wykonania na dość wysokim poziomie. Jedyny aspekt na temat którego można dyskutować, to mały skrawek na podświetlonych włosach gdzie najprawdopodobniej nie udało się opanować światła ale mając na uwadze fakt takiego oświetlenia można go pominąć, bo w ogólnej tonacji zdjęcia nie przeszkadza to zupełnie. Portret bardzo przyjemny w odbiorze w ładnej konwersji do B&W, miło popatrzeć. Na pewno mogę polecić do GN ten obraz.


2018-05-23 11:06:09 przez bloodbeard
Jako ktoś, kto zajmuje się zdjęciami kobiet, które później zakopuje pod podłogą pracowni, w ogóle nie powinienem podejmować się analizowania tak odległej od mojej stylistyki fotografii (uwaga możliwe, że to pojęcie tutaj nie pasuje). Szczególnie, że ostatnia moja próba, skończyła się wzburzeniem autora i interwencją administracji pod jego odpowiedziami. Jednak czytając odpowiedź na poprzednią, skądinąd bardzo słabą analizę nie mogę się powstrzymać. Fragment odpowiedzi, który popchnął mnie do tych paru słów: "(...)to moze wogle bym nie obrabiał zdjęc i przy okazji pozbyłbym się jego artystycznych cech(...)" Nie chciałbym być źle zrozumiany, dlatego napiszę, że moim zdaniem autor posiada ponadprzeciętne umiejętności postprodukcyjne, malarskie wręcz wyczucie barwy i wielką zdolność do wpasowania środków wyrazu w oczekiwania widzów. Autor posługuje się też konsekwentnie, znaną z historii sztuki stylistyką prerafaelitów. Choć co do symboliki jego prac moim zdaniem można się spierać, raczej są one oparte o styl wizualny, bez cechującej Bractwo symboliki. To wszystko dotyczy powyższej pracy wyjątkowo dobrze. Tak więc: "Cechy artystyczne" - dodane do zdjęcia w postprodukcji, konsekwentnie realizowane z pracy na pracę wg. stylistyki opartej na XIX wiecznym malarstwie. wysiadam....


2018-05-19 12:20:32 przez piternow
Byłby samograj. Jest dziecko, światło, odpowiednia poza (oczy nawet przymknięte i nie musi ich mrużyć), woda, wiosna... Właśnie, wiosna? Jest modna ostatnio z odróbką "na brązy" z przygaszeniem zieleni. Z zieleni robimy żółcie i brązy. Ładnie to wygląda jak współgra całość - odpowiedni strój np. płaszczyk w tej samej tonacji dostosowany do "jesieni". Co jest na tym zdjęciu? Rozkwitające lilie - typowo wiosenno-letnie kwiaty, sukieneczka na letnie upały. Jesienne liście są piękne, ale już rośliny wodne w tych barwach kojarzą się bardziej z umieraniem, rozkładem i zgnilizną (akurat mam oczko wodne i widząc cos takiego na zdjęciu to i zapach tego czuję). Razi mnie ta nieostra plama (okrągły pomost?) w dolnym lewym rogu. Całość po mojemu jest spokojnie do ogarnięcia jeszcze raz bo potencjał ma. Po pierwsze kadr 3x4 w poziomie i pozbywamy się w ten sposób tego lewego dołu. Plus obróbka bardziej pasująca do panującej pory roku. Na twarzy dziewczynki jest wyraźny uśmiech, a nie jesienna melancholia.


2018-05-19 10:10:19 przez maluczki
Pięknie zbudowana kompozycja z odniesieniem do klasyki (Flip i Flap) w głównej linii diagonalnie umieszczona ale nie w przekątnej kadru co w kwadracie jest aspektem dosyć istotnym, gdzie autorowi udało się zbudować interakcję między elementami. W tym gatunku jest to rzadkość. Jest władca na tym obrazie i uniżony lecz nie sponiewierany poddany, można to również czytać jak parę dobrze sobie znanych kochanków w akcie umiarkowanej wymiany zdań, interpretacji może być wiele. Geometria w tym obrazie jest mocno zrównoważona, bez tendencji ani w jasną ani w ciemną stronę charakteru, więc odbiór jest bardzo harmonijny i spokojny. Ogólna tonacja trafiona w dychę, nie razi i nie dominuje, natomiast uroku dodaje mocno wycofana winieta z zaznaczoną w obrysie teksturą która (to też rzadkość) nie narzuca się widzowi. Jedynym małym minusem jeżeli o mnie chodzi, jest takie troszkę mało charakterystyczne światło ale mogę się mylić w ocenie tegoż aspektu, gdyż inne zapewne zmieniłoby diametralnie odbiór pracy. Z czystym sumieniem polecę obraz do GW. Jedna z lepszych akademickich ustawek jakie tutaj się widzi.


2018-05-13 21:08:21 przez roob15
Fotografia jest bardzo nie szablonowa. Często taki kadr to wymarzony zbieg okoliczności lub też dzieło przypadku które bardzo przykuwa uwagę. Kadr ten skojarzył mi się ze śmiercią. Dlaczego? Być może dlatego,że jedną z głównych ról w tym kadrze gra monstrum niczym z filmu Obcy które z reguły niosło śmierć która też bywa nie szablonowa i dość często jest dziełem przypadku. Ten groteskowy kadr nadchodzącej śmierci pokazuje ,że ludzie giną na wszelkie sposoby,wedle wszelkich kluczy i pod każdym pretekstem często nie świadomi tego co im grozi. Może za kilkadziesiąt lat śmierć będzie miała inny wydzwięk nie mniej jednak na koniec przytoczę pewną anegdotę która bardzo pasuje mi do tego kadru: Dokąd zmierza śmierć?? Tam gdzie Ty Dopóki idziesz


2018-05-11 12:22:40 przez andrzej08
A ja mam taką przewrotną propozycję dla wszystkich chętnych do głosowania na "nie publikuj" w kategorii Ludzie FF: niech sobie wezmą na wstrzymanie, niech oleją takie zdjęcie jeżeli mają głosować przeciwko publikacji. Nic nikomu się nie stanie. Jeżeli zdjęcie spadnie do Ciemni niewielką ilością głosów - niech spadnie. Jest to wyjątkowa kategoria. Autorzy pokazują swoje, często anonimowe (do czasu publikacji) oblicze. Chwała im za to. Dla mnie osobiście głosowanie na "NIE" w tej kategorii jest głosowaniem przeciwko Autorowi, jego dorobkowi na portalu. Objawiają się antypatie i zbędne emocje. Jeżeli zdjęcie jest gniotem - to odpowiedzialność autora - że sam siebie chciał tak pokazać. Ale to Jego i wyłącznie Jego sprawa. Amen


2018-05-04 17:09:52 przez ewa462
Mam garsc dobrych rad dla Autora i chciala bym sie nimi podzielic.Troszke gory zabraklo, lub ciecie bardziej drastyczne by sie przydalo. Zle dobrany balans bieli odbil sie zoltym i czerwonym kolorem na skorze w postaci plam. Miejsca zacienione w poltonach i cieniach sa bardzo podatne na jaskrawosc koloru. Mozna to sprawdzic w Ps na warstwie dopasowania jaskrawosc i zniwelowac te mankamenty. Swiatlo gorne na wprost pozostawilo po lwewej stronie modela hotspot. Tutaj mozna by pokusic sie o bardziej rozproszone swiatlo lub uzyc dodatkowego dyfuzoru. Na etapie postprodukcji mozna rowniez zredukowac ten niepozadany efekt w Ps stemplem. Biale punkty na prawym ramieniu zbedne. Blenda umieszczona na dole rozswietlila teczowke dolna i stonowala przejscia tonalane miedzy swiatlem a cieniem w dolnej parti kadru. Dopracowala bym te plame pod lewym okiem przy nosie. Portet z rodzaj beauty w wydaniu meskim jest trudny. Podoba mi sie, ze obrobka skory jest stonowana naturalna. Zachowane zostaly detale. Bez zbednych rozmyc i wyostrzen lokalnych. Sila spojrzenia modela zatrzymuje i hipnotyzuje. Fotograf stworzyl wspaniala wiez oparta na zaufaniu obustronnym. Bardzo chciala bym zobaczyc ten portet w wesji b&w. Pozostawiam te prace bez glosu. Autora pozdrawiam i motywuje, bo idzie w dobrym kierunku.


2018-04-28 14:35:11 przez wildwhisper
Dwie przeciwstawne siły oddziałujące na siebie wykrzesały ten dynamiczny-statyczny portret. Siła ciążenia skumulowana być może wysiłkiem dnia powszedniego oraz siła charakteru wytaczająca się poprzez pory cierpliwości. Spojrzenie naszego bohatera mówi samo za siebie. Przyszedł tutaj zrobić notaki, zjeść nalesnika, przeczytać prasę, ktoś jednak zakłócił jego "komfort dnia codziennego"-lepiej nie podchodzić!!! Kompozycyjny majstersztyk... Wszystko w kadrze jest zrównoważone. Oczywiście nie piszę tutaj o zagospodarowaniu w trójpodziale i złotych punktach. Dynamiczne ułożenie głowy i ręki budują jeden poważny mocny punkt... "Grymas Bohatera" i to wystarczy. Białka oczu nieco zbyt jasne, pod względem technicznym jednak cała reszta współgra, tworząc mocny, charakterny męski portret w tematyce znużenia ;)))


2018-04-24 23:43:08 przez pawelpch
Efekt raczej przypadkowy,jednak stanowiący kwintesencję obrazu,mowa tu o poszyciu (chyba wagonu,lub tzw,wozu Drzymały), który w pewnej części przypomina kosę,a w zestawieniu z postacią,daje niesamowite wrażenie i nadaje treść fotografii.


2018-04-22 08:50:42 przez akrims
Fotografia o życiu prawdziwym. O człowieku w słusznym wieku, który nadal kocha swoją działkę, lubi patrzeć jak rośnie, nadal wydaje mu się, że ze wszystkim sobie radzi ale ... Zdjęcie pokazuje co po ale... ale trzeba odpocząć. Co do kadru można mieć wątpliwości bo z jednej strony mógłby być szerszy a z drugiej zamyka świat (Jej świat) w małym fragmencie ogrodu. Możemy się tylko domyślać czego jest fragmentem. Ładne światło, w powietrzu pachnie wiosną, po prostu codzienność. Mz zdjęcie zasługuje na uwagę.


2018-04-19 21:11:55 przez roob15
Niejednokrotnie cień może kojarzyć nam się z czymś złym. To co ukryte często budzi lęk. Jednak złożona natura cienia przykuwa uwagę artystów i dzięki temu można robić i prezentować ciekawe zdjęcia. Jak mówi pewien cytat "wszędzie tam gdzie jest światło jest również i cień" W twoim przypadku cień nie kojarzy się z czymś złym wręcz przeciwnie pokazuje jakby karykaturę tej butelki namalowaną przez światło. No cóż, okazuje się że światło jest wyśmienitym artystą, artystą któremu wystarczy dostarczyć"coś" a stworzy nam własną nie tuzinkową pracę. Naprawdę kocha się tylko raz w życiu nawet jeśli tego się nie zauważa-to cień wiatru jedyna rzecz do której nie potrzebne jest światło pozdrawiam


2018-04-18 20:27:17 przez roob15
Zawsze pociągały mnie takie zdjęcia a raczej ich intrygujące połączenia. Bo cóż wspólnego może mieć hotel z rowerem bez jednego kółka? Równie dobrze można byłoby umieścić tu manekina bez jednej nogi lub kulawego psa z obciętym ogonem a jeszcze lepiej gościa z flaszką wina bez grosza przy du...... Pamiętam ,że podczas wypraw nad polskie morze w większości wynajmowanych pensjonatów rowery były wliczone w cenę noclegu ale zawsze okazywało się że tak naprawdę żaden z nich nie nadaje się do jazdy. I może to jest sedno sprawy, hotel bez sprawnych rowerów wliczonych w cenę noclegu


2018-04-17 22:38:10 przez pawelrajtor
"Kobieta, która wie, czego chce" Bo to jest kobieta, co wie, czego chce Nie traci bezczynnie, bezmyślnie chwil Zna swe możliwości i zna wartość swą Wie, co jest en vogue Jak i tak serca drżą Nie nią los kieruje, lecz los słucha jej Tak, to jest kobieta, co wie, czego chce Nie nią rządzi los, lecz ta rządzi nim Bo tak dobrze wie Czego chce Szukałem, szukałem i w końcu znalazłem. Tak Pan Andrzej Bogucki śpiewał w 1934 roku. I tak mi się to widzi. Pewna siebie kobieta, znająca swoją wartość, wiedząca, że nie musi nikomu nic udowadniać, akceptująca siebie, gotowa na wyzwania, jakie przyniesie jej życie. Kadr - może być dyskusyjny, ale moim zdaniem akurat tu to zaleta. Co jest poza ramkami? Coś niedopowiedzianego, tajemniczego, kobiecego. Możemy snuć domysły, ale tylko bohaterka obrazu zna swoje wszystkie tajemnice i nie będzie się nimi dzieliła, jeśli nie ma na to ochoty. Opowie nam całą swoją historię tylko wtedy, gdy sama podejmie taką decyzję. A my, możemy tylko patrzeć i się zastanawiać... Ona nam na to pozwala - bo zna swoją wartość. Widzimy tyle ile Autor chciał pokazać. Czemu nie więcej? czemu ręka albo noga nie jest cała? Wtedy kadr stałby się oczywisty - cała magia (dodatkowo potęgowana dobraną przez Autora głębią ostrości) by zniknęła. Gratuluję bardzo ciekawej fotografii. Ode mnie złoto. Trzymam kciuki za GW. Pozdrawiam.


2018-04-17 17:09:50 przez roob15
słyszałam o wiernych psach o wiernych kotach nie bardzo o wiernych ptakach wcale nie mniej jednak w tym ujęciu stwierdziłam ,że wybór człowieka za przyjaciela jest trudną akceptacją ale jest jeżeli ja miała bym wybierać z punktu widzenia człowieka zdecydowanie wybrałam bym zwierzęta zastanawia mnie tylko jedno czy one choć w jednym procencie wiedzą co wybierają? Jakby nie było zdjęcie to chwila czy będzie trwała"wiecznie" pokaże czas.......... Nie mniej jednak gratuluję pomysłu


2018-04-16 08:56:44 przez andrzej08
Jak widać poszukiwania formy i treści w martwej naturze mogą też stanowić nowe wyzwania przed Autorami. Tym bardziej ciekawa staje się zabawa gdy wyzwanie podejmuje Autor, który (jak pisze) woli fotografowanie w innej kategorii. Co prawda zabawa była "uproszczona". Nie zadaliśmy sobie tematu, ale taka zabawa w stylu "open" ma swoje niezaprzeczalne plusy. Pełna inwencja, pełna otwartość. Jak widać (na omawianym obrazie) Autor nie musiał długo szukać tematu. Takie i podobne tematy otaczają nas każdego dnia. Przechodzimy obok tych obrazów obojętnie. One były, są i będą. Dom bez kwiatów bywa smutny. Kwiaty, nie darowane okazyjnie bukiety, wnoszą ciepło, rozpraszają schematy szarości dnia. Są. Zwykle niezauważalne. Są i przemijają. Dobrane w obrazie światło podkreśla przemijanie. Resztki światła z odbicia okna też o tym przemijaniu opowiadają. Cienie podejmują trudna próbę łagodzenia surowości otoczenia. Ładnie jest w tym pionie. Martwa natura bywa przysadzista (poziomy) lub neutralnie podkreślająca temat (kwadraty). Tutaj Autor wspina się. I udało Mu się to. Publikuj


2018-04-15 23:14:14 przez andrzej08
Światło gaśnie. Zaczyna się impreza w piwnicy. Po cichutku wychodzimy z koszyka i oddajemy się w ręce scyzoryka. On skutecznie pozbawia nas wierzchniej odzieży. Korkociąg czeka na hasło: OTWIERAJ! Dynia pilnuje porządku. Ma masę, ma poważanie. Może już nie będę rozwijał tej historii. Co prawda minęła 23, ale napisane - zapamiętane. Podoba mi się światło, otwartość pomysłu. Powalczyłbym z czerniami w załomie muru i cieniach koszyka. I z tym dolnym lewym narożnikiem. Ale zabawa przednia. Publikuj


2018-04-15 20:26:39 przez andrzej08
Wyjątkowej delikatności obraz. Można pokusić się o jeszcze inną formułę określenia barw: Biele & Szarości. Światło poprowadzone bezcieniowo. Ale to nie ogranicza wrażeń estetycznych. Wręcz przeciwnie. Proste krawędzie naczynia złamane delikatnościami zawiłych linii kwiatu. Wzrok zawiesza się na pręcikach kwiatu. I moment zastanowienia: spadł czy ma zamiar wpaść. Przed czy po. Jeszcze zawieszenie akcji, czy już po wszystkim. Co jest w naczyniu? Czy zapach kwiatu ma wpływ na smak i zapach potrawy? Historie się piszą. Zgrabny kwadrat z niezwykle ograniczoną ilością rekwizytów. Ale istotne jest wzajemne, narracyjne oddziaływanie na siebie. Publikuj


2018-04-13 17:21:05 przez phenolum
Pozwolę sobie napisać moją pierwszą analizę na tym portalu, mam nadzieję, że wstrzelę się w wymogi i nie popełnię żadnej (większej) gafy. Zacznijmy więc od początku: - dbałość o kończyny górne - niezbyt dobrze wygląda, gdy na poważnym portrecie człowiek sprawia wrażenie jakby miał kikuty zamiast rąk. Palce zostały idealnie w obu rękach amputowane, pozostawiając jedynie swego rodzaju "stożki". - ułożenie modela - obecnie Pan Hrabia pięknie wypina swoje pośladki w kierunku widza. Być może taka nonszalancja nawet pasowałaby do jego tytułu, ale niestety (ze względu na zastosowaną ogniskową?) udo obecnie wygląda na monstrualnej wielkości i jest pierwszym co rzuca się w oczy w kadrze. I ostatnia rzecz, która spowodowała, że nie mogłem przejść obojętnie wobec tego zdjęcia - paprochy na skanie. Ja rozumiem, że w niektórych kadrach ich zostawienie może być pewnym środkiem artystycznym, może być wartością dodaną do kadru. Tutaj to tylko bałagan i lenistwo autora, bo wystemplowanie tych kilku nitek zajęłoby raptem parę chwil. Pozostawienie takiego nieporządku po swojej pracy (przecież skan to kolejny proces przetwarzania zdjęcia, jak każdy inny) to brak szacunku dla widza. Podejście autora na zasadzie, cyt: "Naleciało to zostało" tylko to potwierdza. Od zdjęć powinniśmy wymagać staranności, a nie podejścia "przewróciło się, niech leży". Tego typu śmieci w kadrze tylko przeszkadzają i psują estetykę, wszak samo zdjęcie wywołane jest bardzo czysto. Dla mnie pozostawienie takiego nieładu jest równoznaczne z niewystemplowaniem paprocha na matrycy, a bo jak był, to niech sobie jest. Ta ostatnia sprawa dla mnie dyskwalifikuje to zdjęcie, choć skoro już trafiło do niskiej, to pozwolę sobie nie dać żadnej oceny.


2018-04-10 11:01:36 przez pawelrajtor
Jestem na tym portalu trochę ponad miesiąc. I jak generalnie godzę się praktycznie zawsze z werdyktem większości przy głosowaniu, tak zdarzają się momenty, że pogłowie chodzą myśli w stylu "ale o co chodzi?", "serio?". Kiedyś już napisałem analizę na temat powierzchownego oceniania. Tutaj ta przypadłość się powtarza. Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza: sielski klimat, kojący oczy i duszę poranek gdzieś w górach, zwierzęta leniwie kontemplujące swój żywot, klimatyczna mgła, domek, przed którym marzy się usiąść na leżaku i robić nic. Czar pryska jak się wejdzie na pełny ekran. Od razu widać, że zwierzyna jakaś taka doklejana, dom tak samo (jak dla mnie za mocno powyciągane cienie), dym z trzech chatek po prawej wygląda jak dorabiany w postprodukcji i to niezbyt elegancko, mgła dookoła podobnie, ale nie jest z tym już aż tak źle, zaczynam się też powoli zastanawiać, co było kombinowane przy dymku z chatki głównej. Przyznaję, że też na początku dałem się nabrać - tzn. coś mi z tą zwierzyną nie pasowało, ale dopiero @izis otworzyła mi oczy na resztę. Oczywiście nikt nie mówi, że w krajobrazie nie można kreować - jasna sprawa, że można, tylko nie tak :). Poza tym jak dla mnie przy tylu przeróbkach to już nie jest kategoria krajobraz, są dla takich kadrów inne kategorie na FF (z tym stwierdzeniem pewnie część się nie zgodzi, ale takie jest moje zdanie). Najmocniej przepraszam Autorkę/Autora, ale ten kadr, w takiej odsłonie, nie zasługuje na GN. Pozdrawiam i bez urazy mam nadzieję :).


2018-03-23 11:02:41 przez pawelrajtor
Pewnie też tak macie, że od czasu do czasu traficie na fotografię, która was zatrzymuje i po prostu wbija w fotel, wali prosto między oczy tak mocno, że ciężko się pozbierać. Zostaje w pamięci, sprawia, że cały dzień jest jakiś inny. Knock out. No więc to jest ta fotografia, to jest ten dzień. Leżę na podłodze i próbuję wstać. Nie potrafię. Fotografia otworkowa. Zawsze podziwiałem osoby, które się nią zajmują, od zawsze obiecuje sobie, że sam spróbuję, ale do tej pory się nie udało. Tylko ci co spróbowali wiedzą, ile wysiłku potrzeba, aby po wywołaniu otrzymać jakikolwiek obraz, a co dopiero obraz, który coś do nas mówi. Zaprezentowana fotografia to otworek ekstremalny. Papier schowany do pudełka na siedem miesięcy. Koniec lata, jesień, zima i początek wiosny. Przeróżne warunki klimatyczne. Czy pudełko nie straci szczelności? Czy papier nie zamoknie? czy się nie prześwietli? Siedem miesięcy czekania. I w końcu ten upragniony moment. Zdjęcie aparatu ze słupa, nasypu, ściany (gdziekolwiek był), ciemnia, otwarcie pudełka - papier cały! Jest dobrze! Wywoływanie.... Efekt - jak już pozwoliłem sobie określić wcześniej - brak słów, podziw, zachwyt, naprawdę nie potrafię opisać co czuję, patrząc na ten obrazek. Fotografia świetnie skadrowana, z mocnymi punktami, dynamiką, historią. Jest ostrość, o którą w otworkach tak trudno. Trasy, którymi podąża słońce - klasyka. Budowa apartamentowców, których powstawania jesteśmy świadkami - wisienka na torcie. Kończę... jestem wyprany emocjonalnie do końca dnia. Do autora zgłoszę się z zapytaniem czy sprzeda mi wydruk tej fotografii. Gratuluję, szanuję, nigdy nie zapomnę tego widoku.


2018-03-22 15:32:22 przez repcak8383
Nie rozumiem. Tak, jak nie rozumiem dlaczego odcien skory na niektorych aktach, i portretach jest zielony, dlaczego zdjecia przeostrzone sa promowane wyzej, dlaczego zdjecia z ewidentnymi wadami edycyjnymi sa promowane, dlaczego ciekawe kompozycyjnie zdjecia spadaja do ciemni i.td, i.td. Nie rozumiem czytaj, nie znajduje to uzasadnienia. Trojkat kompozycyjny twarz-dlon-dlon, bardzo na plus. To tonalnosc. Natomiast prawa dlon prawie pokrywajaca sie z prosta linia stolu wyprowadza wzrok z kadru w prawo. I tu pies pogrzebany. To powoduje najwiekszy dysonans w odbiorze tej pracy. Prawa dlon jest sporo "ciezsza", niz linia stolu zrownowazona lewa strona, dlatego wzrok ucieka w prawo. Kompozycja sie nie domyka w zwiazku z czym jest w nierownowadze. Kierunek wskazany przez dlon nie ma sie od czego "odbic" wiec nie wraca do glownej bohaterki=odwraca od niej uwage w zwiazku z czym te elementy kompozycji nie spelniaja swojej roli. Nie znajduja uzasadnienia, czytaj, NIE ROZUMIEM ich z punktu widzenia realizacji tematu. Jesli chodzi o moj blad w ocenie i krytyke to jest moim, jak i Twoim i kazdego innego odbiorcy swietym prawem krytykowac i oceniac zdjecia oraz umiejetnosci kazdego fotografa. Napisales " Twoje niezrozumienie nie powinno być fundamentem do oceny fotografa" Moje niezrozumienie wynika z lamania podstawowych zasad fotografii, ktore powinien autor zastosowac w swojej pracy tudziez zastosowania ich nieprawidlowo. Natomiast moja ocena umiejetnosci nigdy nie jest ocena czlowieka, czy jego osoby. Zbyt czesto jest to tutaj utozsamiane moim zdaniem i oceny brane sa zbyt osobiscie. Czlowiek to nie jego umiejetnosci, on to nie jego zdjecia. Oceniamy to drugie. Czy mam racje piszac ta analize? Nie mam jej. Mam ja tak dlugo, jak dlugo nikt nie uzasadni merytorycznie, ze jest inaczej. Czy mozna krytykowac ( krytykowac w sensie krytyki fotograficznej, nie tej pejoratywnej ) fotografow i ich prace bez konca? Oczywiscie, ze mozna. Nawet tych wybitnych i te wybitne. Pod warunkiem, ze potrafi sie uzasadnic i uargumentowac swoj punkt widzenia. Wady tego zdjecia nie powoduja, ze zdjecie nie nadaje sie do publikacji. Na plus wypadaja: oszczednosc formy, ladna konwersja b&w, jakosc, ostrosc, porzadek kompozycyjny w tonalnosci, ekspozycja ze znakiem zapytania przy roznicy miedzy dlonmi a twarza (albo twarz za bardzo rozjasniona albo dlonie zbyt przygaszone ). Czy jest to zdjecie dobre? Jest. Czy jest ponadprzecietne? Nie jest. Troche mu jeszcze brakuje. Zachecam do niezgadzania sie z analiza. Najlepiej z uzasadnieniem.


2018-03-17 12:51:05 przez repcak8383
Wrzuce Ci to w analize, tyle mi sie napisalo. Moze ktos dopisze jeszcze cos albo podyskutuje. Gdybym chcial podkreslac sprzecznosci na fotografii, posluzylbym sie kompozycja i sposobem swiecenia. U Ciebie jest spokojnie kompozycyjnie, bez pazura, wlasciwie przez cale zdjecie przebija spokoj mimo widocznych tatuazy. Gdyby swiecenie na tym zdjeciu bylo bardziej kontrastowe i agresywne juz by zaczynalo to stawac w opozycji do spokoju modela wiec zaczynalaby sie budowac pewna sprzecznosc. Sprzecznosc spokoj modela - tatuaze tez nie jest zle pomyslane tylko, ze te same kody kulturowe roznie znacza dla roznych ludzi, dla kogos tatuaz to agresja, dla mnie spokoj. A agresywne swiecenie zawsze bedzie agresywne dla kazdego - dlatego jest to uniwersalny srodek wyrazu. Ta sama zasada uniwersalnosci dotyczy kompozycji. Linie poziome zawsze beda odbierane spokojnie, przeciwienstwem do nich jest skos. Gdybym chcial podkreslic sprzecznosc na tym konkretnym zdjeciu za pomoca kompozycji, budowalbym ja na przekatnych.


2018-03-12 21:00:53 przez andrzej08
Do Królowej zaproszenia nie dostałem Bo za stary, bo za brzydki, bo tam coś Łzy otarłem, kilka słów wnet napisałem Z wazeliną, obojętnie lub na złość Część z nas siedzi, część z nas chodzi, wszyscy grzeczni Komponują się w kwadracie albo wzdłuż Na różowo, bez tekstury, żeby śmieszniej Zęby w banan, a za paskiem długi nóż A poważniej, żeby w życiu nie zwariować Łapię puszkę, łapię szkło jak każdy z Was By światełka, by momentu nie zmarnować I do rzeczy - te pięć minut to Nasz czas


2018-03-08 12:15:10 przez repcak8383
Nie wiem o jaaaaaka range tego portalu tutaj chodzi. Czy to znaczy, ze jestesmy rodzajem jakiejs elity, czy portalem z wyzszej polki? W ilosci przemyconych bzdur w swoim komentarzu kolega maluczki przechodzi samego siebie. Jak mozna pisac, ze swiatlo nieopanowane??!! Nie widze histogramu ale ekspozycja, jest jak najbardziej prawidlowa. Chyba, ze panowanie nad swiatlem polega na czym innym. Jasne, ze swiatlo plaskie ale takie wlasnie mialo ono byc w zalozeniu autora. Nie znam go ale kojarze, ze tylko jedna osoba tak tu fotografuje, i nie tylko na tym zdjeciu, takie wlasnie jest swiatlo. Jesli tak, to autor osiagnal powtarzalnosc efektu, a to jest wlasnie wyznacznikiem opanowania warsztatu, w tym przypadku swiatla. Maluczki popelnia tu jeden z powszechnych bledow w krytyce fotografii naciagajac ocene zdjecia do subiektywnych preferencji. Co to znaczy "poprawny portret" pojecia nie mam zielonego. Brak stylizacji. Kolejna bzdura. Stylizacja, czyli nasladowanie stylu. Zdjecie jest stylizowane na lifestyle, powszechny i popularny trend w modzie na przyklad. Wskazuje na to ubior i sposob swiecenia. Nie wiem, jakie sa kierunki kwalifikacji kompozycji ( nie wiem, co to w ogole jest )i - jesli dobrze rozumiem - powodem niemoznosci jej okreslenia jest bezkierunkowe swiatlo i niezgrabny kadr, cokolwiek to znaczy. Kompozycja centralna, zamknieta. I naprawde nie potrzebna do tego jest kierunkowosc swiatla, czy jakakolwiek inna kierunkowosc. Byc moze chodzi tu maluczkiemu o kierunek padania swiatla, jako jedna z wypadkowych w analizie formalnej ale to tez nie swiadczy o jakiejs kwalifikacji kierunku kompozycyjnego, czymkolwiek to jest. Dol zdjecia nie powoduje u mnie sciagniecia wzroku, nie jest go za duzo, nie jest rozjasniony i nie powoduje drugoplanowsci twarzy, patrzy sie na piekna twarz i tylko na nia, wzrok nie ma powodu uciekac gdzie indziej. Notabene zdjecie jest jednoplanowe wiec, jaki drugi plan? Jedyne, co ma racje bytu z calego tego wywodu to widoczne na pelnym ekranie przeostrzenia. To, co kolega napisal ani nie jest rzeczowe ani powazne, raczej smieszne i groteskowe i w najmniejszym stopniu (poza wyostrzeniem) nie sprzyja edukacji, raczej oglupia, jesli w ogole ktokolwiek cos z tego zrozumie. Przepraszam za bledy i styl, pisane z telefonu w pracy.


2018-03-02 22:28:00 przez jendrek
Lubię akty. Ale ładnie podane, okraszone emocjami, wyrazem, zagrane, podszyte historią. Nie lubię aktów nijakich. Takich, co to poza golizną, nic ze sobą nie niosą. NIe rozumiem aktów, w których próbuje się skupić widza na goliźnie jako takiej, podanej "na talerzu", centralnie, namolnie. Nie pojmuję, czemu ktoś zadaje sobie tyle trud, żeby zamoczyć modelkę w wodzie, dać jej "coś" w rękę , dla zmyłki, dla wywarcia wrażenia, że "coś się dzieje", że gołe piersi to tylko "dodatek" ze zdjęcie ma głębszy wyraz, ma treść. Dlaczego zdjęcie "18" działa podprogowo by kliknąć "publikuj" , by zignorować całość, a skupić się na tym, co przykuwa wzrok. Obróbka fajna. modelka ładnie "wycmyrkana",czarne pasy w dole kadru, przebijające spod wody niekoniecznie. Naprawdę lubię akty.


2018-02-21 21:00:15 przez robin74r
hmmmmm...bo ze mna to jest tak...czasami tworze zbyt duzo i zbyt natretnie a przy okazji zakochalem sie w tych zwierzetach wiec tym bardziej trudno sie oprzec...kiedys fotoferia napisala mi pod pewnym zdjeciem ,ze to i tamto i pewnie w tym troszke racji ale Ja nie robie tego dla chwaly czy nagrod po prostu Wam sie podoba i Mnie wiec :-))) oatatnio jednak omijam ten temat i ide w zupenie innym kierunku aczkolwiek ciagle jest w czym wybierac ( jelenie )... to nie jest takie proste jakby sie wydawalo poniewaz coraz dalej jezdze i szukam w lasach np na Polnocy Anglii gdzie zostaje w B&B na kilka nocy i od rana wyjazd do lasu na zdjecia i wtedy czekanie na ten moment czyli zwierze,wschod slonca i mgla ;-))) zaczynalem od parku kiedys ( dziki park ) co zreszta dzis dzikiego pozostalo tak naprawde ??? wszystko to rezerwaty,parki czy wydzielone tereny wiec...po co to pisze nie wiem :-))) mysle ,ze to troszke tlumaczenia sie byc moize zbednego ale chce sie podzielic tym z Wami ... no coz jeden wiecej Jelen w portfolio :-))) byc moze pije tych kaw za duzo ,ze mi sie ciagle chce :PPP pozdrawiam wszystkich ;-)))


2018-02-07 23:13:03 przez andrzej08
Jeziora, jeziora. Ilu emocjom towarzyszyła spokojna woda. I cisza, której lata temu nie doceniało się, a teraz szuka. Z wątpliwym powodzeniem. Dziękuję Autorowi za przypływ wspomnień. A co do zdjęcia (na marginesie byłem za publikacją): 1. Wydawać zbędną się może ta pusta przestrzeń w lewym dolnym narożniku. Ale tak uroczo destabilizuje obraz, że trudno mieć o tę pustkę pretensje. 2. Linia pomostu (dolny lewy narożnik), współgrając z liniami prawego ramienia i przedramienia tworzą wrażenie ruchu, który za moment nastąpi. Bardzo miła ta niepewność oczekiwania. 3. Szkwały namalowały tyle ciemnych plam ile trzeba. Nic więcej. 4. Dłonie czekają na krople z mokrych włosów - ładnie zagrały, z dużą delikatnością. Bardzo miły w oglądaniu obraz. Gratulacje


2018-02-04 11:00:02 przez maluczki
Całość wygląda dosyć spójnie. Jabłka stanowią solidną podstawę kompozycji lecz leżą poza zasięgiem percepcji zasadniczej odbiorcy w której to leży awokado z jajkiem umieszczone na linii diagonalnej w stosunku do bazy i o to chodziło zapewne autorce. Tutaj cel został osiągnięty. Ciąg dalszy opowiadania stanowią gruszki też diagonalnie umieszczone w stosunku do tematu głównego a doskonale z nim współgrające poprzez układ. Tutaj dopatruję się doskonałej harmonii i wszystko gra oprócz jednego ale, ale jabłka nieoczekiwanie wchodzą w dysonans z gruszkami. Odsuwając gruszki w prawo nie rozstrajamy konsonansu z motywem głównym, natomiast tworzymy dopełnienie (czyt. basso continue) do całości. Jabłka znowu zostają w domyśle, jako podstawa. Motylki tutaj to już tylko uzupełnienie, strażnicy uczucia tej kompozycji. Dobrze usytuowane, jedynie kolorystycznie jeden nie stroi ale znając autorkę wiem, że to jej zamysł a nie przeoczenie. Reasumując nie wprowadza chaosu do obrazu. Konkludując, myślę że wprowadzenie tekstury w takiej a nie innej postaci miało swoje zadanie i oczywiście wypełniło je ale linie tej tekstury wprowadzając pewien porządek do kompozycji wymuszają msz taki układ o jakim mówię powyżej. Postępując w/g tych wytycznych w tej kompozycji, należałoby jeszcze przyciąć odrobinę dół obrazu tak aby wzmocnić oddziaływanie elementów kompozycji na widza. Tak ja czytam ten obraz ale niekoniecznie muszę mieć rację. Miał być komentarz lecz tak się rozpędziłem że wyszła analiza, więc przenoszę.


2018-01-06 10:20:50 przez brownsville
Na to zdjęcie patrzę jako fotograf-amator, ale również jako chemik-praktyk. Technika solarigrafii jest niezwykła zarówno od strony technicznej jak artystycznej i mimo iż dość niszowa to w kręgu osób interesujących się fotografia klasyczna (chociaż daleko jej do niej) jest dość popularna. I bardziej przyjazna dla tych, którzy nie lubią babrać się wywoływaczami i utrwalaczami. Podstawa jest własnej budowy "aparat" i światłoczuły białoczarny papier. Fascynujące jest to, ze uzyskany obraz jest barwny, a papier często jest przeterminowany co daje interesujące artystycznie efekty. Materiał światłoczuły w zależności od temperatury, wilgotności i pH zachowuje się w trudny do przewidzenia sposób (termodynamika reakcji fotochemicznych nie jest do końca poznana) ale dający jednocześnie ogromne możliwości artystycznych eksperymentów. Dodam, ze krawędzie zdjęcia, na których widać miejsca reakcji: światło-papier nadają pracy fotograficznej szlachetności. Autor umieścił "aparat" w bardzo dobrym miejscu - centrum miasta i baszta z wieżą tworzą idealny "szkielet" do pokazania jak wygląda ruch słońca przez pół roku (idealna lekcja o mechanice nieba ). Sporym wyzwaniem jest kompozycja w tej technice, poza dobrym skomponowaniem kadru, aparat trzeba umieścić tak aby nic ani nikt go nie zniszczył. W dobie cyfryzacji trzeba pokazywać takie prace. Pomimo, ze dla niektórych może nie są piękne i efektowne to jednak warto pamiętać, o tym ze fotografia to nie tylko piksele ale cos więcej. Ode mnie dla autora złoto i szczery podziw, za to ze pokazuje w swoich pracach, ze "źródło wciąż bije"


2018-01-02 15:49:41 przez kuroineko
Doskonała scenka środowiskowa przedstawiająca trójkę dzieciaków, plus psa, w okresie letnim, jak tytuł nam sugeruje na wakacjach. Zdjęcie może być analogią do dzisiejszych imprez młodzieży, gdzie niby są wspólnie a każdy siedzi osobno i jest zajęty swoją komórką. Niby wszyscy razem są na imprezie a każdy we własnym świecie. Tutaj na zdjęciu właśnie jest podobnie tylko brak nowoczesnej technologii. Każde dziecko zainteresowane jest czym innym, ten nastrój udzielił się nawet psu, który głupio wpatruje się w piłkę, jakby nie wiedział co z nią robić. Oglądając tę scenę, od razu ogarnia człowieka tęsknota za czasami, kiedy się wspólnie, biegało, grało w piłkę czy w klasy bez względu na płeć. Wszystko w scenie ładnie poukładane, ograniczone brzegami pól, wzrok podąża od pierwszego planu coraz głębiej. Życzę szczęścia tej nostalgicznej fotografii.


2018-01-01 18:00:17 przez kuroineko
Do napisania analizy tego zdjęcia skłoniły mnie słowa Akrims 'Naturalnością ujmuje' Co widzimy na zdjęciu ? Widok łąki po świcie, wszystko jeszcze lekko przymglone, z lewej wstęga wody, przypuszczam, że nie jest to rzeka a tylko tak uformowane rozlewisko. Po prawej widać duże drzewo. Niby nic ciekawego, dopóki dokładniej się nie przyjrzymy. Wstęga wody ładnie się wije po lewej i kończy się małym drzewem. Wzrok nawet jak przeniesiemy w kierunku dużego drzewa, to jednak wraca ciągle nad wodę. Nie ma na zdjęciu dużo elementów, nie ma wklejanych ptaków, saren i innych zapełniaczy, ale to, co jest, jest logicznie poukładane. Przydałoby się więcej mgiełki moim zdaniem, przydałyby się ptaki, ale czy by to było zdjęcie naturalne ? Wiadomo, zawsze warunki mogą być lepsze, zdjęcie też, po to jest skala ocen. To zdjęcie właśnie urzeka naturalnością, tym co możemy dostrzec normalnie gołymi oczami. Nie jest to zdjęcie, które jest na długim czasie i niebo jak śmietana rozmyte, ani nie są zastosowane inne efekty. Warto się zastanowić czy dobre zdjęcia krajobrazowe to tylko te, gdzie się stosuje zabiegi, żeby były odrealnione czy też również te, gdzie obraz przedstawiony jest naturalnie, właściwe światło zapewnia mu trójwymiar a kompozycja, przyciąga uwagę osób oglądających.


2017-12-31 15:04:22 przez kuroineko
Zawsze mnie poruszają takie zdjęcia, już coraz mniej osób pozostaje do takich fotografii. Klasyczny portret oficera w ładnej pozie. To co daje się od razu zauważyć to życie wymalowane na jego twarzy. Stary człowiek ale wzrok wciąż silny, mimo silnego wzroku nie widać na twarzy pychy tylko troskę i zmęczenie. Splecione dłonie charakterystyczne dla osób które dużo widziały ale zarazem pewne rzeczy chcą zostawić dla siebie. Jedna rzecz tylko w tym zdjęciu mnie drażni, zbyt dużo na całości żółtego odcienia, zdjąłbym go trochę, według mnie było by jeszcze lepsze. Mimo tego mankamentu zdjęcie zasługuje na wyróżnienie bo jest naprawę dobre.


2017-12-31 03:29:59 przez kuroineko
Intrygująca praca przedstawiająca wiolonczelistkę z uniesionym smyczkiem jakby po zakończeniu grania na instrumencie próbowała wyciągną jeszcze dźwięki muzyki z otaczających ją gałęzi drzewa. Wszystko utrzymane w konwencji starego kina, u dołu poza kinowym ekranem, przynajmniej odnosimy takie wrażenie ze względu na różnicę wzrostu między artystką a widzami, widzimy zasłuchaną w muzykę publikę. Bardzo dobry pomysł był z zamknięciem sceny z obu stron ciemnymi połaciami stwarzającymi wrażenie kotar. Dla mnie osobiście ciekawy pomysł bardzo dobrze zrealizowany.


2017-12-28 18:59:50 przez pawelpch
Forma przestrzenna,kubistyczna..dwa miejsca ...marzenia,sen o spełnieniu,pragnienie wolności..to niektóre interpretacje,ta fotografia nie jest niema...mówi o człowieku i ludzkim jego pragnieniu...wymusza na widzu porządkowanie pozornego chaosu..pobudza wyobraźnię.. treść obrazu nie jest zbyt spektakularna...ale klarowna ,a na pewno dla widza ze zmysłem 3D,rangę zdjęcia podnosi również tryb analogowy...i proszę autora o więcej takich i podobnych prac.


2017-12-23 20:18:39 przez andrzej08
Węzeł płaski - żeglarze widzą o czym mowa. Dla niewtajemniczonych: rzecz polega na tym żeby drugie wiązanie poprowadzić odwrotnie do pierwszego. Węzeł jest pewny i stabilny. Tak jak ten obraz. Piękna Dziewczyna w naturalnym świetle. Dużo wcześniej napisałem w komentarzu: "góra i dół są spójne". Oczywiście, każda część gra swoją, odrębną rolę w tym przedstawieniu. Góra gotowa do "startu", wszędzie, nawet z zamkniętymi oczami. Ucięcie obrazu poniżej napisu "Bay" zamknęłoby ten rozdział historii. Dół stabilny w swoim zaplątaniu, zakorzenieniu. Trwa. I nie jest to opowieść: chciałabym lecz boję się. To opowieść: chciałabym, ale ta rzeczywistość, ta dziadowska tradycja wiąże mnie z miejscem. Nie pozwala odlecieć. Rozumiem wątpliwość swoich przedmówców, a znając Ich dokonania wiem, że mają swoją wagę. Mnie atmosfera tego obrazu ujęła. I taką historię tam czytam. Wesołych Świąt :)


2017-12-05 20:12:07 przez pofcernacy
To... To taki obraz z dzieciństwa, kiedy jako sztubak przemierzałem drogę z rodzinnej miejscowości do drapieżnego miasta - szkoła = buda - ponad 1200 uczniów, a tam każdy na pozór anonimowy, nieznany, opasany mundurkiem z tarczą... Tam się wiązały pierwsze przyjaźnie, tam były bójki na korytarzach i skwerach, sportowe szaranki, a to w gałę, a to w kosza, czy biegi szalone, ogniska klasowe i rowerowe wycieczki... Tam serce pierwszy raz mocniej zabiło, a i często zranione zalewało się krwią... Powroty "na stopa", czy komunikacją miejską na gapę... Glinianki latem, kąpiel w nich zakazana, wagary, miłości skryte i westchnienia... Młodość - dzika, naiwna, łatwowierna... Taką drogą wracałem do domu... Sam, otulony jej spokojem, przewidywalnością, każdy kamień, każda gałąź, każdy szelest wiatru znany... Bezpieczny... Jak na kolanach u mamy... Oazy spokoju, miłości i bezpieczeństwa... zwykłej, naturalnej, acz niezastąpionej oazy przedwcześnie zabranej, której teraz nie mam... Patrząc na ten obraz - wracam tam.... cały.. wdycham ten spokój, wypełniam się nim po brzegi, napawam... mimo rosy na twarzy... śmieję się cieszę się zwyczajnie, albo może znowu jak dziecko, szczerze i prosto, całym sercem... jeśli tego nie znasz, nie czujesz... mogę pozazdrościć ...bo to obraz co cieszy ale bardzo też boli...


2017-11-15 12:34:55 przez indywidualista
Nie wiem czy dodawanie analizy do własnego zdjęcia jest praktykowane ale słysząc w różnych miejscach komentarze, w stylu: "Warszawa się wali", pomyślałem, że nakreślę mój punkt widzenia: zdjeć reporterskich, tak samo jak artystycznych nie trzeba robić pod linijkę, nie wierzcie złym nauczycielom ze szkół podstaw fotografii :) Może to kwestia świadomości własnego sprzętu i stylistyki kształtowanej przez lata, może wrodzona przekora granicząca z szaleństwem twórczym ale istnieje bardzo silne w fotografii samookreślenie potrzeb estetycznych i wymagań co do zaplanowanych efektów pracy. Odnosząc się do polemiki w różnych portalach na temat poprawności: zapewniam że to nie jest przypadkowy kadr który powstał na hura. Ja pracuję najczęściej obiektywami, które ze względu na konstrukcję- obrazują przestrzeń w specyficzny sposób. To miejsce z którego zdjęcie realizowałem też nie jest przypadkowe. A zatem, odnosząc się bezpośrednio do przedmiotu: przestrzeń zakrzywiłem ze względu na kompozycję kadru (to po pierwsze) i ze względu na dynamizm (to po drugie), pomijając (to po trzecie) optyczną konstrukcję obiektywu, który jako jeden z bardzo nielicznych na rynku jest zwyczajnie wypukły :) Będzie mi pewnie ciężko przekonać purystów jednoznacznie opowiadających się za kadrami z inżynierskimi kontami prostymi, i spodziewam się opinii, że staram się dorobić ideologię do nieudanego zdjęcia, ale zapewniam, że tutaj ważniejsze od prostych krzywizn są pewne emocje które dzięki zdjęciu, mam nadzieję- udzielą się widzom, rodzaj metafory w jakimś stopniu skomunikowanej z poglądami o których nie chcę mówić żeby nie zanieczyszczać profilu o fotografii pobocznymi wątkami. Poza tym to nie jest fotografia architektury, gdzie budynek ma być budynkiem ze ścianami i sufitem (chociaż akurat w moim portfolio architektury jest sporo budynków świadomie pochylonych). Zdjęcie powyższe balansuje na granicy reportażu i pracy twórczej, jest to fotografia żywa, z własnym rytmem, prezentująca chwilę zatrzymaną na matrycy albo błonie fotograficznej. Zatem, moim zdaniem jest przestrzeń do pewnej autorskiej interpretacji. Zastanawiam się tylko czy słychać łopot flagi czy nie słychać?


2017-11-13 06:01:43 przez bakulok
Każdy dla siebie na swój sposób może interpretować to co widzi. Zestawienie normalnego miasta z budynkami na trzecim planie, bliżej tłumy ludzi z ogniem palących się rac i na pierwszym planie budowy w powijakach, może sugerować co autor miał na myśli tworząc tą ciekawą przemyślaną jak sądzę pracę. MZ dobrze że zabrania się komentarzy politycznych, bo to jest forum fotograficzne z aspiracjami, a myśleć i interpretować dla siebie samego, to każdy może co chce, bo tego nie upublicznia i zabronić mu nie można. Praca wykonana od strony technicznej bardzo poprawnie. Ludzie świętują i demonstrują jednocześnie swoje poglądy, a ten widoczny wyrastający z tłumu wysoki samotny budynek, może sugerować że ideały ich jakie by one nie były, wspięły się na wyżyny.


2017-11-11 23:44:03 przez fotoferia
Ponieważ komentarze Autora zostały usunięte, pozwolę sobie opublikować je ponownie w niniejszej formie, z wyłączeniem prywatnych deklaracji politycznych Autora (których składanie było niezgodne z regulaminem FF): _"Autor szanuje, nie neguje, jedynie jako człowiek zastanawiający się - uważny obserwator - zadaje pytanie o kierunek rozwoju tożsamości światopoglądowej społeczeństwa. Rodzaj refleksji po wysłuchaniu towarzyszących wydarzeniu przemów o Wielkiej Polsce, odwołań do nacjonalizmu, nastrojów antyunijnych, a wszystko pod znakiem biało-czerwonej flagi. Autor usłyszał z megafonów, w tłumie i zobaczył młodych ludzi z flagami, skandujących hasła przeciw tolerancji, unii europejskiej, Hannie Gronkiewicz Waltz, świadczące o czymś odmiennym niż solidarność. Usłyszał z megafonów hasła nacjonalistyczne, ksenofobiczne, odwołania do nastrojów antyimigranckich, sygnalizujące skrajne poglądy organizatorów i części uczestników."_ Autora przepraszam za zamieszanie, Was natomiast proszę o powstrzymanie się od poleceń i niepoleceń niniejszej analizy, gdyż nie jest to analiza, a mechaniczne wykorzystanie przeze mnie okienka analizy do celów wyjaśnionych powyżej.


2017-11-10 08:10:56 przez margherita
Dla mnie rewelacja! Tak, życie to teatr, w którym ludzie odgrywają różne role. Czasem nie chcą zrzucić swoich masek z obawy przed... Najlepiej być sobą i móc drugiemu człowiekowi spojrzeć prosto w oczy. Tryptyk doskonale prezentuje się na pełnym ekranie. Każde zdjęcie coś wnosi, o czymś opowiada. Ułożone są w idealnej kolejności. Bohaterka obrazu zastanawia się co zrobić, jak postąpić, odsłonić siebie i swoje uczucia, czy przywdziać pozę (foto nr 1). Wybiera to drugie, bryluje w swoim udawaniu, grze pozorów (foto nr 2)...ale od samego siebie uciec nie można. To ciąży, przytłacza, stąd nieco zgarbiona sylwetka. Już jest sama, nie musi udawać (foto nr 3). Fotograf dobrze stworzył nastrój, poprzez odpowiednie oświetlenie sceny. Światło jest klimatyczne, tak samo jak poszczególne elementy garderoby. Burgundy świetnie się prezentują z elementami zieleni i granatami. Na uwagę zasługuje również wyśmienita gra Modelki, oraz jej urok osobisty. Wszystkie trzy fotografie maja dobrą kompozycję, a wcześniej wspomniane przeze mnie inne czynniki sprawiają, że nie mogłam przejść obok tego zdjęcia obojętnie, nie tylko w sferze wizualnej, ale również i emocjonalnej. Bądźmy sobą! Nie grajmy ról w teatrze życia...chyba to niemożliwe...


2017-11-02 20:30:35 przez wibednar
To spojrzenie tej kobiety i uśmiech takie pozagrobowe nie są. Uśmiech trochę tajemniczy, trochę frywolny, trochę kpiący, trochę prowokujący a trochę ... A spojrzenie? niby zachęcające, niby smutne, niby wesołe, niby pytające, niby ... A niech tam, trochę zagłosuję. Jak? a to niby tajemnica. ;) ZA!


2017-11-01 11:24:29 przez wibednar
Niewątpliwie Autor miał dobre zamiary. Jak to mówią chciał dobrze a wyszło jak zwykle. ;) Pytanie co Autor miał na myśli a co powiedział? ;) Co Autor powiedział a co do mnie jako odbiorcy dotarło to następny problem. A może Autor prowokował? Wtedy stwierdzenie "a wyszło jak zwykle" nie ma sensu. Tak czy siak praca wywołała dyskusję i skłoniła do przemyśleń o naszych "braciach mniejszych". Nie wiem czy było to świadome działanie Autora czy nie ale to sprawa drugorzędna. Określenie "trzymać kogoś pod kloszem" ma w sumie wydźwięk pejoratywny. Trzymać kogoś pod kloszem to wyrządzić mu niedźwiedzią przysługę i to Autor nam wykazał. Chwała mu za to. Po długim i ciężkim myśleniu głosują ZA! Proszę koniecznie pogłaskać kotka ode mnie i to kilka razy! Jak ma na imię?


2017-10-27 17:21:47 przez wildwhisper
- Ja zganię tylko za nadmiar lewej strony w tym układzie do spięć na pozostałych "rantach". Z lewej jest nudno i w odróżnieniu do pozostałych obszarów kadru, nic tam się nie dzieje. Poza tym podoba mi się bardzo. Dół oczywiście mocno pretensjonalny w kadrowaniu, w dodatku z jakimś badylem na wykręconym kolanie, co razem kontestyje lekkość zalotnych ust, ogień bujnej czupryny i kuszącą pierś. Moim zdaniem ten dysonans własnie jest warty szczególnej uwagi i mnie osobiście zatrzymał na dłużej... Może to macka samego Lucyfera opuszcza grzeszne ciało kobiety, może to ogon spełzającego z Niej gada, pozostawiającego grzeszną myśł o rozkoszy i wstydzie. Mnie przekonjue ta praca na złoto z małym minusem oczywiście :)


2017-10-26 09:15:24 przez margherita
Tutaj aż się prosi o symetryczną kompozycję. Modelkę przesuwamy nieco w lewo, aby głowa posadowiona była pośrodku ceglastego tła. Zyskujemy równowagę, oraz zasłonięcie niezbyt fortunnego, jaśniejszego elementu przylegającego do prawego ramienia modelki (od strony widza po lewej stronie). Zawęziłabym również kadr, aby elementy w górnych rogach aż tak nie odciągały wzroku. Jak dla mnie są one zbyt duże i dominujące, zwłaszcza mocno oświetlony lewy w stosunku do zacienionego prawego: [frame=36,4,886,633]Kadr[/frame]. Rąbek spódnicy wprowadza niejaką dysharmonię w obrazie. Proponowałabym takie kadrowanie, aby tylko bluzka była widoczna. Element przylegający do dolnej krawędzi [tag=131,623,0,0]Tag[/tag] swoim przechyleniem nie wnosi niczego dobrego. Przepalenie na dzbanku do zlikwidowania, albo przygaszenia. Kolejnym elementem zwracającym uwagę są białka oczu, raczej zbyt mocno potraktowane w procesie post produkcji. Co do światła na twarzy, zbyt mocne, przydałoby się bardziej klimatyczne. Analizę napisałam, ponieważ chciałam uzasadnić swój głos na nie. Podsumowując: zdjęcie z potencjałem, ale niedopracowane. Najbardziej przeszkadza mnogość rozpraszających elementów tła.


2017-09-24 06:49:23 przez bakulok
Fajne zdjęcie to fakt, prostota i poprawna jakość wykonania jest jego głównym atutem, niemniej tytuł że to liść wydaje mnie się że jest zbędny, bo wszyscy bez niego i tak widzą co to jest. MZ jeżeli ten tytuł ma być, to dobrze jeżeli będzie coś dodatkowego wnosił, często tytuł figlarny czy taki uzupełniający bardzo wzmacnia sam odbiór.