2020-11-22 13:54:00 przez jagger
Głosowałem na tak, bo warsztat zacny, ale treść... ? Wędzona ryba w papierze przy świecyz marketu plus jakaś stara butelka, no i ten płomyczek jakby nie mógł się rozpalić bardziej, może dla tego takie ostre, sztuczne światło odbijające się od papieru i butelki. No to się jakoś kupy nie trzyma. wolałbym jednak by to wszystko było skąpane ciepłym blaskiem świecy. No i ciut za ciasno szkoda tak obcinać ten piękny, okrągły stół. pozdrawiam


2020-11-18 21:33:27 przez jagger
Generalnie jestem na tak, chyba przez ten kontakt wzrokowy fotografującego i modela. Ale czy tonacja trochę nie za ciepła? Czy te sowy mają takie żółte umaszczenie piór? Nie znam się na ptakach więc nie wiem... znam się jednak na kadrowaniu i przeszkadza mi ucięty ogon sowy, i to boli mnie bardziej niż pewno ją ;-) inne szczegóły (już na prawdę szczegóły) to ten listek przy lewym oku, bokeh go dziwie rozmazał, przez to staje się ciut za mocną dominantą. Tak jak pisałem wcześniej, zagłosowałem za publikacją, jednak złotka nie dam. pozdrawiam.


2020-11-05 21:56:00 przez therion
Doc Pejzaż to w moim mniemaniu wymagająca kategoria. Trudniej jest tez zrobić wiarygodny dobry pejzaż w którym wszystko się będzie "zgadzać", grac i buczeć, aniżeli przedstawić jego atrakcyjną swoją wizję. To sztuka której pejzażyści uczą się latami i nie chodzi mi tu o technikalia, bardziej o obserwację światła i jego relacje z krajobrazem. Dobry pejzaż to taki w którym uda się wrzucić światła i cienie do jednego wora i nie uszkodzić ich zbytnio w transporcie i potem ciemni. Tutaj na moje oko oberwały po trochu i jedne i drugie, a wspominają mi o tym dość głośno kałuże na drodze i przygaszone niebo. Rożnica poziomu jasności mocno rzuca się w oczy i o ile z jednej strony robi tym niezłą robotę podkreślając element kompozycji jakim stała się droga, to z drugiej odbiera naturalność sceny emitując silniejsze światło od tego co odbija. Wiedząc już jakie warunki mniej więcej były chciałbym też zobaczyć minimalnie więcej detalu w cieniu. Podsumowując światło i cień, brakuje mi soczystości poranka której najwięcej na kałużach się ostało. Jeśli chodzi o PD to bardzo pomogłoby tam światło i zażegnało dylemat pustoty. Podejrzewam też że zdjęcie zyskałoby na przycięciu [frame=1,119,936,615]okolice 16:9[/frame] Zapewne pozbyłbym się tego jasnego krzaczorka wdzierającego się w kadr z prawej, najlepiej na etapie fotografowania. Nic nie wnosi, a rozprasza. O przyjemnej dla oka kolorystyce i o nastroju w odpowiedniej porze wspomniał Kamil i się z nim tutaj zgadzam, jest przyjemnie. Jeśli chodzi o naturalność z kolei, pojecie to nie od dziś wiadomo, mocno względnym jest... Pomimo tego co napisałem wcześniej to glosowałem za publikacją. Myślę że kilka słów analizy zrekompensuje brak oceny z mojej strony. Z ocenianiem prac mam coraz większy problem. Zawsze dobrego światła, pozdrawiam


2020-11-03 22:09:22 przez KeyToo
Nastrojowa praca wykonana w odpowiedniej porze obleczona dobrym kadrem. Dróżka po lewej dodaję smaczku, można się zastanawiać czy po prawej nie jest za pusto, ale wydaje mi się, że nie. Trójpasy w przyjemnej dla oka kolorystyce, ładne plany i dobre oświetlenie. Bardzo ładny pejzaż, naturalny. Naturalnie PUBLIKUJ. Pozdrawiam Kamil


2020-11-03 21:38:16 przez KeyToo
Wszystko jest tu piękne... ale od połowy zdjęcia w dół. Nie wiem co Autor chciał osiągnąć dając taką winietę na niebo czy cokolwiek innego to jest, ale jak dla mnie efekt jest całkowicie odwrotny od pozytywnego. Proszę sobie te niebo porównać ze światłem w dolnej części pracy. Po drugie, Autor przegrał ze słońcem. To jest biała dziura, a nie słońce. Dlatego niestety, ale mój głos na "NIE PUBLIKUJ". pozdrawiam Kamil


2020-11-01 12:13:38 przez brownsville
Tak jak napisalem w komentarzu, ta praca nie jest dla mnie dokumentem. Autor stworzyl swoja wlasna interpretacje zaistnialej sceny (nie tylko poprzez tytul, ale i ciasny kadr) i podajac to jako dokument wprowadza widza jesli nie w blad, to z pewnoscia w dylemat: co tak na prawde widzimy. 1. Moze to byc historia mezczyzny, ktory nie majac innej mozliwosci, zbiera w ten sposob pieniadze dla swojej rodziny. Jest mijany przez tlum i widac tu obojetnosc ludzka, podkreslona postacia zakonnicy. 2. Moze to byc historia zebraka, ktory znalazl sobie sposob na zycie i pod swiatynia natretnie nagabuje kazda przechadzaca osobe. Nawet zakonnice, ktora obojetnia mija go, idac do pracy w koscielnej kuchni, zeby przez caly dzien wydawac posilki dla najbiedniejszych. To tylko dwa mozliwe scenariusze, ktore mam w glowie patrzac na ten kadr. Mam je w glowie, bo Autor nie zadbal o to, zeby rzetelnie pokazac ta sytuacje jako dokument. Dokument, ktory pokazuje rzeczywistosc (nawet z lekkim subiektywizem, zaleznym od empatii), ale jej nie kreuje w taki sposob. To co mam na mysli doskonale pokazuje ponizszy obrazek: https://www.fotoferia.pl/photo/277618#


2020-10-31 22:47:54 przez spd
wybiegła... brama się zatrzasnęła .... patrzy może ktoś otworzy....... Męczy mnie ciężka , ciemna strona tej fotografii . Niby wszystko jest ok , Niby kadr w porządku , a jednak ta prawa strona ciężka . Może to że brama lekko "leci" daje wrażenie że , jednak nie jest taka straszna ta prawa strona. A może to że modelka tam patrzy daje nadzieje że coś tam jest ,że za tą bramą też jest lekko. Modelka sama w sobie ,jej postać, mimo, że wyrazista stara się równoważyć obraz jednak nie daje rady . Obraz ma wyraźnie zaburzoną równowagę i to chyba w nim tak przyciąga. Oczywiście publikuj.


2020-10-29 22:26:31 przez jagger
moja prośba dla oceniających. oceniajmy pod względem artystycznym nie politycznym wiem że to trudne ale mi się udało. Tu naprawdę jest sporo dobrego światła i ładnie poukładane 'plamy' w kadrze. Mógłbym się czepnąć kolorów (co uczyniłem w zwykłym komentarzu) A dodałbym od siebie że fajnie by było sklonować ten cień i zrobić cały tłum sylwetek... no ale w tedy byłaby to manipulacja ;-) tak czy siak, fajny oryginalny kadr. PIS wszystkim... yyy znaczy PEACE wszystkim :-)


2020-10-24 22:56:13 przez bakulok
Wielka kobieta z politowniem na to wszystko patrzy z góry, jakie to wszystko żałosne zapewne tak sobie myśli, wsparło ją 1600 organizacji społecznych i co, i nic. Zdjęcie ma już dziś moc historyczną bo jest pewnym że tak szybko o dzisiejszych czasach nie da sie zapomnieć, będzie ten czas rozbierany na czynniki pierwsze. Natomiast jako zdjęcie, ciekawie skadrowane pokazujące to o czym wcześniej pisałem, starannie czyściutko i poprawnie wykonane od strony technicznej, bardzo dobry to dokument.


2020-10-23 23:03:03 przez indywidualista
Zdjęcie przedstawia jedyną Kandydatkę do urzędu, przysłuchującą się debacie w Sejmie, oczekującą na przesądzony z góry werdykt izby niższej. W sali niewiele osób, trochę z powodu pandemii, trochę pewnie z przyczyn innych. Moment tuż przed głosowaniem, podczas wypowiedzi posła rządzącej większości; chwilę później pomimo przegranej- część opozycyjna wstała i uczciła postać Pani Zuzanny gromkimi oklaskami... Wydaje mi się, że to dość symboliczny obraz pewnego momentu na drodze do smutnej ewolucji systemu wartości oraz światopoglądu społeczeństwa inspirowanego odgórnie przez polityków. Jednostka, która nie ma prawa głosu i jedyne co może zrobić to obserwować system, w trybach którego wszyscy jesteśmy zainstalowani. Dodatkowo w masce, która pomimo oczywistego kontekstu zdrowotnego- symbolicznie knebluje usta.


2020-10-23 14:05:40 przez bakulok
Samo zdjęcie ma potencjał i to bardzo duży, jednak w tym wydaniu gradient nieba zdecydowanie za silny i psuje całkowicie odbiór, delikatny byłby zdecydowanie milszym w odbiorze. Można by również popróbować przyciemnić lekko całe niebo też z lekkim gradientem od góry, dodatkowo również przyciemnić dolną część obrazu też z lekkim gradientem, wówczas wzrok byłby prowadzony ku najjaśniejszej części obrazu, czyli podnóża góry. Dodatkowym ciekawym elementem jest ciemniejsze drzewko po prawej, przypominające na pierwszy rzut oka zarys człowieka, taki typowy sztafaż, nie ma znaczenia czy zarys człowieka czy takie ciemniejsze drzewko, jest sztafaż i tyle.


2020-10-15 20:08:44 przez jagger
Sprytne ujęcie dwóch rowerów w przeciwstawnych kierunkach. Świetna gra kolorów, zieleń trawy i ram okna, niebieskich krat i mazu na murze, biały rower i biała elewacja. Sam rowerzysta lekko poruszony, wierzę że to specjalny zabjeg by dodać dynamiki fotografii. Sam maz na murze wkomponowany niczym dymek z komiksu. Jest historia! Świetny street, gratuluję


2020-10-08 20:53:35 przez jagger
Będę bronił tego zdjęcia jak Rejtan i rozdzierał szaty. To przepiękna fotografia ukazująca kadr z życia jakie przemija. Człowiek przywiązany do swojej ziemi zbierający antonówki, tak to naprawdę jest antonówka, odmiana wyparta przez inne bardzie plenne jabłonie, której na próżno szukać w marketach, ona po prostu owocuje co drugi rok jak zapomniana papierówka. Tak samo niedługo zapomnimy o takim życiu. Świetny kadr szczęśliwego człowieka pod własnym drzewem pewno posadzonym dziesiątki lat temu. Człowieka bez smartfona i smartłocza oraz innych smyczy 21 wieku. I nie przeszkadza mi tu przepalone niebo czy ciachniete kadrem wiadro, bo widzę tutaj prawdziwą historię zwykłego człowieka gdzieś z boku pędzącej cywilizacji. Doceniam też kontakt autora z modelem, widać nić porozumienia i zaufania to kwintesencja dokumentu.Ten kadr przypomina mi teledysk Enigmy "Return to Innocence", i mimo że ze mnie stary metal to uważam, że mnóstwo pięknych kadrów zawarto w tym trzyminutowym filmie. Nie dajmy zniknąć tej fotografii jak poprzedniej w ciemni. Bo kadr powinien wisieć na świeczniku tego portalu jako alternatywa masówki jaką ostatnio produkujemy, tyczy się to też i mojego paździerza w galerii. Autorze czekam na kolejne kadry.


2020-10-03 17:05:08 przez therion
Za oknem pada deszcz. Siedzę w cichym pokoju do którego wpadające przez okno światło, choć przytłumione sporą ilością kwiatów, pozwala dostrzec wiszące na ścianach fotografie. Na niektórych mój wzrok zatrzymuje się na dłużej, to portrety bliskiej mi osoby, która jeszcze niespełna dwa tygodnie temu zamieszkiwała ten pokój. Jej czas przeminął, odeszła... Dzięki powyższej fotografii nie siedzę tam dzisiaj sam. Czuję obecność Marii i Ennio, którego też bardzo lubiła. Od ścian odbijają się przytłumione dźwięki "Deborah's Theme" https://www.youtube.com/watch?v=acgVUCe1Y0M Ożywiają wspomnienia, ale nie pogłębiają bólu. Dziękuję Autorze. Za doskonale przedstawiony temat przemijania jak i za dialog formy z treścią , pracę polecam do Galerii Wysokiej. Pozdrawiam.


2020-09-27 10:10:44 przez jagger
Przeskakując z kwadracika na prostokącik w inferii, tutaj się zatrzymałem, bo portret zrobiony jest jakby pod prąd. Przepalenia, sepia, poruszenia, zbłąkana głębia ostrości. wszystko powinno krzyczeć, że tak się nie robi. A jednak tak się to ciekawie połączyło, że postać pokazana na tym portrecie żyje własnym mikrokilimacie, W wiecznym ruchu z dymem zasłaniającym pół twarzy schowanej za nieostrością i ginącej gdzieś w przepaleniach tła. Smaczku dopełnia wzrok, świdrujący i zaczepny. To nie jest zły portret choć w BW i bez tej jasnej otoczki w PD byłby zapewne lepszy. Jestem za publikacją. pozdrawiam


2020-09-22 09:09:47 przez mazi
Zdjęcie dodane ze względu na sytuację z nurkami, warunki były mocno średnie koło południa. Moim zdaniem pejzaż to nie tylko złota godzina i photoshop. Pięknych zdjęć z popularnych miejsc mamy miliony w internecie. Dzisiaj dobre zdjęcie pejzażu można zrobić nawet telefonem.Takie mamy czasy...


2020-09-17 10:47:26 przez bakulok
Chyba to jest ekspozycja wielokrotna, tylko same drzwi to podwójna ekspozycja bo widać podwójne przesunięcie prawej framugi jak i prześwit drzwi poza nogi i prawą rękę, pianino zapewne osobno zrobione bo klawiatura prześwituje przez postać, sama postać grająca tyłem musi być zrobiona osobno, nasuwa się pytanie, czy to możliwe połączenie tych zdjęć w samej puszce bez programu który to połączył, mam co do tego duże wątpliwości. Jeżeli nie jest to ekspozycja z puszki jako wielokrotna ekspozycja, to jak dla mnie wiele to zmienia. Sam uzyskany efekt łączący programowo wiele klatek jest dla mnie mało zrozumiały.


2020-09-06 18:58:43 przez KeyToo
Ja to raczej krótko tym razem. Wydaje się, że zdjęcia takie robi się serią, i to bardzo szybką, zatem być może jest to właśnie ten moment najlepszy z tej serii zanim gałązka się nie zgięła bardziej... jestem tego pewien. Dlatego ten moment jest moim zdaniem bardzo mocną stroną tej pracy. Autorka dała po prostu najlepszy. Nie wyobrażam sobie, żeby to był strzał pojedynczy. Jeżeli tak, to tym bardziej zasługuje na Wysokie piętro :) Poza tym wbrew pozorom te badylki są całkiem sztywne, a ptaszek bardzo lekki. Inne sprawy oczywiste w tej pracy, jak światło, jakość, klimat, kolorystyka nie potrzebują wsparcia mojego komentarza. Jest świetnie po prostu. pozdrawiam Kamil


2020-09-06 18:38:07 przez bakulok
Zdjęcie fajne, ale teraz warte zastanowienia jest, czy taki badylek utrzyma takiego ptaszka, sam mam duże wątpliwości co do tego, tym bardziej że nic a nic się ten badylek nie ugiął. W zasadzie nie powinno nas interesować jak zdjęcie powstaje, ważny jest efekt końcowy tego co się widzi i co ogląda, po co dochodzić jak praca powstaje, ważne co autor chciał nam pokazać. Chyba że takie informacje są ujawniane przez sobie współparacujących, lub specjalizujących sie w pewnym typie fotografii. Dzisiaj w programach można takie cuda czynić, że aż wierzyć się nie chce że to jest możliwe, zatem nigdy nie ma pewności jak było na prawdę. Miałem na krótko kontakt z takimi ludźmi, można by rzec profesjonistami, czy zawodowcami, którzy z niczego robili coś, sama fotgrafia ich nie interesowała. Dlatego wydaje się mnie, że co niektórych dalej pociąga fotografia tradycyjna, gdzie możliwości tego typu kombinacji są ograniczone, lub wręcz łatwiejsze do wychwycenia. Chociaż jeżeli chodzi o to zdjęcie, to w tym konkretnym przypadku jest to sprytny pomysł jak oszukać widza, to w fotgrafii tradycyjnej też by tak wyglądało jak jest i też widz by został sprytnie oszukany, przy założeniu że to miało miejsce, bo tego nie jestem pewny. Takie moje roważania mogą dotyczyć bardzo zróżnicowanych tematów z podstawianiem różnych zwierzątek.


2020-09-01 13:17:26 przez bakulok
Króciutka to analiza w zasadzie potwierdzająca bardzo dobre wykonanie, i tak, jest widoczna naturalna dynamika, jest widoczna wizualnie głębia, są poprawnie pokazane kolory które to jeszcze współgrają ciekawie ze sobą, no i podstawa to super modelki umiejętnie uvhwycone, daleko zajdzie czego jestem pewien


2020-08-19 10:15:34 przez Revers72
Pora dnia, poranek i co za tym idzie warunki oświetlenia zostyały wlasciwie wykorzystane. W miare płaskie światło podkreśla rzeżbę ternu i nadaje fotografii głębi. Dodatkowo podkreśla wieloplanowość. Przyjemnosci oglądania dodaje w przemyślany sposób zabudowany kadr z liniami dobrze prowadzacymi wzrok. Nienaganna obróbka i prezentacja. Widok choć zimowy, tryska ciepłem i sielskością.


2020-08-16 17:03:21 przez nadtlenek02
Dziękuję za analizę - choć nie do końca się z nią zgadzam :) - to może kontr analiza :) 1 Nie zgadzam się z wnioskiem jaki można wyłonić z Twojej wypowiedzi - że KAŻDY portret musi być idealnie oświetlony (kontra itd), osobiście uwielbiam oświetlenie z jednego źródła światła (wszak słoneczko też jest tylko jedno ;) (w kategorii Beuty/Glamour - tam każdy światłocień kluczowy bardziej;) 2. nie zgadzam się również, że tło tu "odciąga uwagę " tutaj msz przedstawia kontekst, jest spójne ze strojem nadto rozkład kierunków w tle powiedział bym, że właśnie wzmacnia kompozycję:) ale to tylko msz :) Miłego wieczorka Pozdrawiam


2020-08-16 15:45:44 przez Unicorn81
Zdjęcie z gatunku portretu/stylizacji/mody jest - z zasady - pozowane. Ma za zadanie odzwierciedlić portretowanego, oczywiście jest dopuszczalne przypisanie w portrecie danej osobie cech jej osobowości, m. in. poprzez powiązanie jej z jej hobby (np. oklepane zdjęcia ze skrzypcami, itp.). W tym przypadku zdjęcie plasowałbym w kategorii "Ludzie". Ta fotografia nie jest portretem, a jeżeli już ma być, to wyszło to średnio w zakresie przekazu zwłaszcza, że 2 plan odciąga uwagę. Jak na standardy "portretu" brak skontrowania naturalnego oświetlenia spowodował nieestetyczne zacienienie prawej części twarzy osoby fotografowanej, co nie jest ani zabiegiem artystycznym, ani celowym. Ot - po prostu - nie pomyślano o jakiejkolwiek kontrze. Podsumowując: w kategorii "Ludzie" - tak. W kategorii "portret/stylizacja/moda" - nie.


2020-08-13 14:28:55 przez marcinkesek
Za dużo jest lewej strony, bo nic tam się nie dzieje.. Wzrok lata po kadrze w dziwny sposób i nie idzie od razu w kierunku głównego motywu.. W kwadracie byłoby lepiej, ale na pewno zrobiłoby się za ciasno wtedy nad drzewami.. Myślę, że albo prze kadrowanie lekko w prawo (o ile było miejsce i po prawej nie był zaburzony kadr jakimś elementem, albo inne proporcje (np. 4x3 lub 5x4 z pokazaniem prawej strony i pozbyciu się lewej, nie wiele wnoszącej) zrobiłyby lepszą robotę dla tej fotografii :)


2020-08-09 09:49:49 przez KeyToo
Kadr jest podzielony na trzy w pionie i na pół w poziomie. "Owal" głowy wraz z "wcięciem" dekoltu przy dolnej krawędzi dobrze się uzupełniają i tworzą jeden z obszarów stanowiących środkowy pas pionowy. Autorka dobrze rozpoznała i przekazała nam światło zastane. Jest tutaj interesujący bokeh, dobra jakość, ładne szarości oraz to co dla mnie najważniejsze... kontakt z dobrze grającą modelką. Bez takiej łączności nie ma dobrych portretów. Prosto i wybitnie. pozdrawiam Kamil


2020-08-08 00:54:23 przez KeyToo
Zdjęcie robi świetne wrażenie. Dla mnie to może być właściwie i doc. makro. Warunki w zasadzie zbliżone do naturalnych. Dosyć mocne światło, ale takie ma być, bo łowiki właśnie w czasie najgorętszej pory dnia czatują i czekają na swoje ofiary. Ten być może odczekuje na podeschnięcie po lekkim deszczyku, który niedawno pokropił. Nie to, żebym był znawcą owadów, ale pamiętam zdjęcie Arkadiusza Makowskiego pt. "Elvis" które zdobyło wiele nagród i wywarło na mnie wielkie wrażenie. Wówczas sprawdziłem sobie informacje na temat łowika i wyszło, że nasz zawodnik łapie swoje ofiary w locie (piękne pazurki i bardzo mocne odnuża) które następnie, po wstrzyknięciu im własnej roboty mikstury, wysysa. Atakuje nawet szerszenie. Zdjęcie posiada świetną szczegółowość, bardzo dobrą jakość, dokumentalne kolory i adekwatne oświetlenie. Może nie ma tu takiej "oprawy" jaką miał "Elvis" jednak w dostatecznie piękny sposób pozwala nam się zapoznać z jegomościem. Myślę, że co najmniej blacha mu się należy a i w Galerii Wysokiej by nie raziło. pozdrawiam Kamil


2020-08-07 10:43:13 przez jagger
Nie podoba mi się cięcie w dolnej części kadru, szkoda dłoni. Trochę też rozprasza ten tapczan (?) pod skosem przecinający kadr. Ale reszta bardzo na tak. Stylizacja super a la Hanka Bielicka. Bardzo mi się podoba miękkość tego portretu. Oraz sama modelka, która fajnie zapozowała. Jestem za publikacją


2020-07-29 22:21:55 przez KeyToo
Kwadrat kompletny. Zarówno światło jak i cień pięknie się tu uzupełniają. Nie ma śladów nachalnego wyciągania z cieni, czego nie trawię w fotografii, gdyż o poprawnej ekspozycji powinno się myśleć w trakcie robienia zdjęcia i to powinna być podstawowa baza do dalszych działań, to samo dotyczy kadru. Tutaj kadr jest ewidentnie nastawiony na stworzenie tzw. klimatu, co Autorowi mz się udało. A skoro się udało i zatrzymał mnie na dłużej, to dodam jeszcze, że podoba mi się także kolorystyka, niemalże pastelowa, przynosząca ukojenie dla oczu. Zmierzch to dobra pora na robienie zdjęć pejzażowych tak jak świtaniec. Powyższa praca jest tego dowodem. Ostrość i jakość bez zarzutów, nie ma świecących krawędzi (można? można :) ) ani elementów odciągających uwagę od głównego motywu... to jest zejścia do wody poruszonej czasem. Ptak? Mi jest niepotrzebny. Boja? Niepotrzebna. Statek? Nie. Człowiek? Ty nim jesteś. Słońce? Obeszło się bez niego. Jest tylko tyle i aż tyle. Praca bardzo nastrojowa. Polecam zdjęcie do Galerii Wysokiej i dodaję do ulubionych. pozdrawiam Kamil


2020-07-27 00:10:27 przez brownsville
Dobry i prosty kadr. Oszczędnie w kompozycji, oszczędnie w scenografii. Dwie osoby. Jedna z naręczem kwiatów, nieobecnym zadumanym (może nieco romantycznym) wzrokiem i z myślami być może gdzieś pośród cudnych manowców... Druga z konkretnym spojrzeniem i z jasnym, wizualnym przekazem kto (na tym etapie życia) jest bohaterem z jej bajki... Może to siostry? A może to retrospektywna podróż przez własne dzieciństwo i młodość? Czasami dobre kadry dają dobra osnowę do snucia różnych historii...tym bardziej ciekawych im bardziej wciągający kadr. Ten kadr z pewnoscia taki jest.


2020-07-26 15:40:00 przez andrzej08
Zjawisko było, jest i będzie. Z pewnością. Patrzę na to zdjęcie z dużą przyjemnością i zastanawiam się jakie były powody głosu na "Nie" (nie mojego - gwoli jasności). I przychodzi mi do głowy tylko jeden powód: a, tak se pierdzielnę, bo lubię, bo nikt mi nic nie zrobi, a może będzie jakaś draka? Ale i tak mam to w d.... Piwo mi się chłodzi, a karkóweczka dochodzi na grilu. Pomysłowe, zaznaczone piony i poziomy oklejone ramką. Tonacja sympatyczna niezwykle. I jak dobrze, że te dorosłe dłonie zeszły na właściwą wysokość. Nie trzeba się mordować z wyciąganiem ręki do góry.


2020-07-24 21:47:41 przez brownsville
Jako pojedynczy kadr dokumentalny, to jest bardzo slaba praca. Takie kadrowanie na etapie edycji (jak sadze), z obcietym napisem jest ryzykowne i prowadzi do niepotrzebnego "zamazania" tresci. Ja jako wzrokowiec to szybko odczytuje, ale nie uwazam zeby w dokumentalnej fotografii taki zabieg byl uzasadniony. Przepalenia (dosc widoczne) nie sa duzym minusem, ale zadbac o nie mozna bylo. Tytul uwazam za demagogiczny chwyt. Nawet w krainie "Ubu krola" nie byloby chyba zamiaru "legalizacji przemocy domowej". Rozumiem intencje Autora, ale jesli tytul ma cos wnosic, to niech bedzie sformulowany bez populistycznej maniery. Nawet jesli to wbrew ogolnemu trendowi feministycznego naporu. Na NIE.


2020-07-18 22:59:10 przez wildwhisper
"Przecież jestem Młodsza-powinien ustąpić". Otóż nie Kochanie! Przez większość naszego życia, ustępujemy innym a przede wszystkim starszym i słabszym, a dla tych którzy nie mają wyboru, mamy nieco więcej wyrozumiałości. To czyni nas silniejszymi od samych siebie każdego dnia. Tym się różni nasze dziś od naszego wczoraj. Musisz wiedzieć też, że przyjdzie czas kiedy tę siłę odpowiednio wykorzystasz. Tak jak zrobił to ten wielowieczny dąb, napotykając na "swojej-twojej drodze" Ciebie.


2020-07-05 22:04:36 przez brownsville
W kwestii technicznej juz sie wypowiedzialem. Daje wiec srebro (mocne) z uzasadnieniem jak w przewodniku po ocenianiu "zdjęcie bardzo dobre zasługuje na uznanie, powinno być wzięte pod uwagę jako zdjęcie które mogłoby znaleźć się w galerii wysokiej gdyby nie..." (moj komentarz wyzej). Ktos kiedys mi powiedzial, ze fotografia uliczna musi byc uniwesalna i czytelna dla wszystkich (w domysle: polskie "nieuniwersalne" napisy blokuja przekaz). Nie zgadzam sie z tym oczywiscie, bo to kwestia podejscia do istoty przekazu. Dla mnie moze byc tylko dla tych co znaja jezyk. Ale nie w tym rzecz. Zdjecie broni sie uchwyconym momentem, podtekstem (dla tych polskojezycznych), moze troche mniej formatem kadru. Sam chcialbym miec takie ujecia swoim portfolio. Inna kwestia jest podpinanie roznych komentarzy przez Autora i to takich wplywajacych na ocene jego neutralnosci wzgledem zdarzenia. Czy to jest potrzebne? Ja uwazam, ze trzeba zachowac pozorna (przynajmniej) obiektywnosc i nie opowiadac sie po zadnej ze stron. W moim pojeciu foto-ulicznego "ideolo" autor przemyka niewidocznie, rejestruje rozne scenki i zdarzenia i nic widzowi nie sugeruje. Na moje postrzeganie tej pracy Autora przemyslenia wplywu nie maja zupelnie, ale nie lubie przyprawiania dobrych prac niepotrzebnymi wstawkami (zwlaszcza zalatujacymi skrzeczaca niestety pospolitoscia).


2020-06-16 22:38:11 przez noi
Ogromną przewagą tego obrazu nad wieloma tutaj (i nie tylko) jest autentyczność. Prawdziwy obraz dziecka. Bez lukru, w bardzo dobrej kompozycji, nawet jeśli odrobina włosów ucięta. Do tego ładna konwersja do BW, rączka niczym grabki wyjęte z piaskownicy. Mnie to wszystko ujmuje, pozwala się zatrzymać, sprawia, że zastanawiam się co dzieje się w dziecięcej główce. Sporo jest ślicznych niczym znaczki pocztowe, pozbawionych treści obrazków. Szukam w fotografii opowieści, tutaj ją znajduję.


2020-05-17 20:54:39 przez nowikowa
Minimalistyczna lecz dobrze dobrana pod wzgledem gatunkowm i kolorystycznym kompozycja. Poniewaz sama ostatnio nie mam mozliwosci tworzenia chetnie ogladam. Martwa natura jak widac to nie tylko gatunek malarski ale i fotograficzny. Na kompozycje martwej natury sklada sie najczesciej niewielka ilosc nieozywionych przedmiotow dobranych j.w pod wzgledem kompozycyjno-estetycznym lub symbolicznym. Poczatki martwej natury mozemy znalesc juz w starozytnosci, jej rozkwit to wiek XV a kolebka martwej natury w tym okresie byly Niderlandy i Wlochy. Pierwsze dzielo martwej natury namalowal w 1504 roku Jacopo de Barbavi. Rozrozniamy bardzo wiee typow martwej natury, poczawszy od owocowej jak powyzej przez sniadaniowa, bankietowa, muzyczna, mysliwska, targowa, kuchenna, vanitas etc. Powyzszej kompozycji martwej natury ladnie zamknietej w kwadracie fotograficznym nie mozna nic zarzucic. Tekstura dodala malarskowci i prace mozna uznac za idealny przyklad tego jak martwa natura wygladac powinna. Z przyjemnoscia ocenilam za trzy gwiazdki.


2020-05-07 22:12:55 przez nowikowa
Analiza artysyczna: How do you judge a book? Hitler mowil, ze slowa to mosty. Jak sie okazalo rowniez szybkie jak kule moga zabijac. Moja filozofia to taka, ze slowa to symbole a to by oznaczalo, ze ich interpretacja moze byc rozna dla kazdego kto porwie sie na napisanie slow tych definicji. Wezmy na przklad slowo "kocham". Kocham zbuduje most dla bardzo pieknej milosci, ale przyjdzie powodz i z mostu nic nie zostanie, trzeba bedzie zbudowac nowy most. Kocham jako symbol przetrwa nawalnice, burze, sztormy i tornada bo kocham jako symbol zapisany jest w ludzkich duszach, sercach i umyslach. Slowa kreuja rowniez przekonania, mosty przekonan zatem, poniewaz przekonanie to nic innego jak emocja, ktorej albo sie poddamy albo nie. Lecz po coz walczyc z emocja? Nie lepiej zabrac ja taka jaka jest, zaakceptowac i ufac, ze jesli byla zla to juz nie wroci. A jesli wroci to wroci mocnym radosci symbolem. Gleboko wierze w to, ze zlo stworzylismy sami, my ludzie na tej ziemi. and maybe "I am just a dreamer, but I am not the only one......" https://www.youtube.com/watch?v=3Skn4vxU9cA


2020-05-06 16:18:15 przez mrowkap
Ciągle wracam do tej fotografii i to nie ze względu na to przy pomocy, jakiej techniki została wykonana, lecz ze względu na jej treść i jak została ona ukazana. Więzy pomiędzy rodzeństwem, czym są, jak silnie spajają. Doskonała forma ukazująca tą treść. Dwojga dzieci trzymających się za ręce na tle podwójnej lampy. Lampy, która de facto opisuje te więzi. To nic, że na końcu oboje pójdą własną drogą, kompletne różną, jak ta lampa być może będą świecić swoim własnym światłem, ale zawsze pozostanie wspólny niepodzielny rdzeń. Rdzeń, który pozwala im opiekować się sobą wzajemnie, odgradzać od wszelkich zagrożeń, jakie mogą spotkać, jak ten płotek chroniący lampę. Pewnie, gdyby wykonać tę fotografię np. obiektywem typu rybie oko była by za pewnie dużo ostrzejsza, mnie jednak taka jak jest nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Wygląda jakby wokół postaci była niewidzialna aura utrzymująca te wszystkie ?rysy? z dala, ponieważ są razem, właśnie teraz, kiedy tego najbardziej potrzeba.


2020-05-05 11:09:42 przez evene
Sroka, jak każdy widzi, czarno-biała jest. ;) Taki zestaw jest zawsze wielkim wyzwaniem dla fotografa, żeby wydobyć detal zarówno w czerniach jak i w bieli. Nie jestem ptasiarzem, ale nie sposób nie zachwycić się sprytem/zabiegiem/lub łutem szczęścia @Autora, ze biele wypadły w cieniu i w partiach słabiej oświetlonych, zaś czerń na grzbiecie dostała światło. Niezwykle korzystna równowaga w oświetleniu. :)


2020-05-05 10:09:32 przez gryzzli
Świetnie dobrana kompozycja do tej narracji. Czytam jak otwartą księgę. Rzadko kiedy podoba mi się tego typu kompozycja w takim, poziomym kadrze, lecz tutaj ta odrobina mgiełki i doskonałe umieszczenie kontrapunktu jakim jest kolano powodują że obraz czyta się doskonale, w kierunku jaki wyznacza nam autor a twarz skierowana "pod prąd" to kwintesencja narracji w tej pracy. Wiem że nie wszystkim podobają się tego typu prace ale ja akurat lubię, lubię jak obraz coś "gada" a ten gada wyraźnie.


2020-05-01 07:47:56 przez JDM
Na wstępie, poproszę o wyrozumiałość. Jestem na fotoferii z przyczyn edukacyjnych :) Skoro mam nauczyć się fotografii od najlepszych, muszę ryzykować. Moja skromna analiza "Wyobraźnia" Nie znam autora, ani wcześniejszych prac. Dla mnie przedstawiony obraz, to podwójna ekspozycja na postaci, wytworzona przez wyobraźnię. Widzę kobietę spacerującą z psem pośród morza falujących traw. Te trawy i wiatr, a także (co sugeruje tytuł) tęsknota za pływaniem sprawiają, że moja wyobraźnia płata figla i dziewczyna zamienia się w pływaczkę, gotową na skok do wody.Dlaczego postać stoi tyłem ? Przecież, aż się prosi, żeby dała nura prosto w fale (trawy) które widzimy na dole kadru. Otóż to czysta moja/autora? wyobraźnia. Nie ma pływaczki, nie ma wody. Jest dziewczyna, trawa i pies.... Do kwestii technicznych nie odniosę się. Może za kilka miesięcy. Pozdrawiam autorkę z nadzieją na kilka słów oceny :)


2020-04-30 17:04:05 przez wildwhisper
Powyższy obraz wraz z apelem Fotoferii w pierwszej analizie wygląda niczym jakaś prowokacja zmyślnie przygotowana. Ani to kompozycyjnie książkowe, ani ekspozycyjnie naświetlone w zgodzie z naszym motto, z jakim zaczynamy dzień i fotograficzne podróże po FotoFerii - "Bo światło jest wszystkim". Za to tytuł conajmniej powinien nas zjedniczyć, gdyż zapewne bliski teraz w większości z nas. Wszyscy za czymś tęsknimy. Tęsknimy do podróży, do swoich ukochanych rekreacji, do pracy i swoich stałych klientów, tęsknimy za rodziną, za bezpieczeństwem... Miłość, strach, życie, śmierć, zdrowie, choroba, żal, nienawiść, radość,...to nośne tematy wszystkich dziedzin twórczych. Wszyscy tutaj z całą pewnością obracamy się przynajmniej w tej jednej dla nas wszystkich najważniejszej - Fotografii. Każdy z nas ma za sobą tomy przeczytanych książek, i periodyków, masę obejrzanych filmów i tutoriali. Najważniejsze w tym całym naszym przygotowaniu do świadomego tworzenia jak i do odbioru obrazów jest nasze życie, nasze osobiste doświadczenia, nasza wrażliwość, umiejętność empatii,...wiedza. Powyższa fotografia to prawdziwa pożywka dla dyskusji na tematy o kompozycji, o jakości i ilości zarejestrowanego światła, można przynajmniej z godzinę rozprawiać na temat wszystkich decyzji autorskich i ich słuszności... Dochodzimy w tym momencie do omawianej tysiące razy anonimowości. Na wielu galeriach to temat najbardziej sporny w kwestiach odbioru i oceny prac. Ja anonimowość zawsze szanowałem, jednak zawsze podkreślałem, że ocena każdej pojedynczej pracy jest wartościowsza, gdy ocenia się ją przez pryzmat portfolio autora oraz jego życie i doświadczenia. Mnie zawsze interesował człowiek stojący za przedstawionym obrazem i jego decyzje. Okej...powinno być jeszcze coś bezpośrednio o tym konkretnym przykładzie. Na ogromny plus szlachetnie pokazana kobiecość. To kompozycja zdecydowanie o bohaterce. Tutaj zaczynamy i kończymy podróż po tym sentymentalnym obrazie. Wielu kompozycje w fotografii traktuje czysto matematycznie...mocne punkty, tr?jpodziały, sztafaże, przeszkadzajki itd... W moim rozumowaniu kompozycji zawsze jest jeszcze miejsce na to co po za kadrem, na to czego wypatruje bohater jak tutaj , muoże to tylko trawiaste wzgórze, może skarpa czy urwisko...zmierzcha się i to ostatnia tęsknota a może świta i budzi się nadzieja lepszego jutra? To wszystko jak sobie razem jako odbiorcy poukładane czujemy równowagę i sens tej pracy albo i nie. Ja taką dostrzegam i obraz ten skutecznie budzi we mnie nietylko tęsknotę za pływaniem ale szereg tęsknot i normalności...


2020-04-30 14:08:21 przez mrowkap
Autorka umieszczając tytuł fotografii jednoznacznie określa jej temat/przedmiot, jakim jest tęsknota (być może gdyby nie było tytułu zinterpretowałbym ten obraz inaczej podobnie do moich szanowanych poprzedników z motywem skoku w nieznane). W centralnej części kadru znajduje się postać kobiety w stroju kąpielowym, pośrodku falujących traw, w głównej mierze na tle nieba. Teoretycznie nie powinno jej tam być, powinna być zupełnie gdzie indziej, jednakże jest tam, ponieważ nie może być w miejscu, w którym by chciała i robić to, co by chciała. Pozycję postaci interpretuję, jako (nie wiem czy fachowo to określę) płyniecie tzw. ?strzałką?, dodatkowo za tą interpretacją przemawiają utworzone domyślnie linie pomiędzy trawami z boków kadru, a dłońmi postaci przypominające wytworzone fale rozcinanej przez płynącą osobę wody. Również cienie utworzone z nieostrości traw na pierwszym planie za nogami postaci sugerują powstały szlak za płynącą osobą ku spokojnym wodom. Sylwetka idealnie opływowa tworząca harmonię i jedność z otoczeniem. Niewidoczna twarz postaci zwrócona ku niczym niezmąconemu niebu (bezkresowi głębiny wody) sugeruje całkowite zatracenie się w wykonywanej czynności przy jednoczesnym doznaniu spokoju i ukojenia. Tak, tam tkwi głowa tam chce być, niestety nogi, nasza podstawa (rzeczywistość) tkwią gdzie indziej, tam skąd chciałyby się wyrwać. Wszystko to przekazuje nam stosunek do tego, za czym tęsknimy, czego nam brakuje, jak ważne to było. W moim odczuciu pies wprowadza tutaj rolę odrobiny niepokoju w kadrze, ale nie bez powodu. Pies alegoria wiernego przyjaciela (może być w ten sposób potraktowany obiekt tęsknoty), który powinien zawsze być przy nas, ale jak wspomniałem wprowadza odrobinę niepokoju - odchodzi od nas, zostawia nas? Czy odejdzie całkowicie, czyżby to, za czym tęsknimy nie miało już powrócić? Chociaż nie jeszcze węszy, szuka, jest nadzieja, że nas odnajdzie. Nie wiem czy jest to analiza (pewnie nie), czy raczej mój osobisty emocjonalny odbiór tego, co Autorka chciała nam przekazać. Pozdrawiam serdecznie i zdrowia wszystkim życzę.


2020-04-30 09:58:25 przez gryzzli
Cóż, ja w pełni się zgadzam z analizą andrzej08 i z przyjemnością ją polecam, mam ten sam problem, rozpoznaję autorkę już po miniaturze a charakterystyczna modelka jedynie utwierdza mnie w tym przekonaniu. Ze swojej strony dodam tylko że mam takie odczucie iż autorka dokładnie wie co chce pokazać, natomiast tytuł nieco nas odwodzi od meritum przekazu lecz czytając go nieco przewrotnie okazuje się że jest nad wyraz spójny z obrazem. Moje rozumienie przekazu bierze się stąd że w takim sposobie kadrowania nie doszukuję się dookoła żadnych zdarzeń kompozycyjnych, pies w zasadzie niczego tutaj nie wnosi, jest tak samo obojętny jak całe tło. Mocny punkt w tym obrazie jest jeden i autorka doskonale zdaje sobie z tego sprawę lokując go w geometrycznym środku kadru. Wydawać by się mogło że do osiągnięcia tego celu, kadr mógłby być ciaśniejszy, kwadratowy lub nawet pionowy. Ha , nic bardziej błędnego, taki kadr jest bardzo mocny w przekazie gdyż nieoczywisty. Nieoczywisty poprzez właśnie psa i przeszkadzajkę z lewej strony ale znając pf autorki poniekąd nauczyłem się "czytać" jej prace, choć nie zawsze wszystko jest w nich dla mnie takie jasne ale chyba o to w tej materii idzie. Z technicznej strony nic tu dodać ani ująć bo wygląda na to że to zamysł autorski i ma swoje znaczenie. Może ja troszkę inaczej bym podszedł do tej "nostalgii" w bladości sceny ale to ja, a praca nie moja. Na koniec dodam że mz to dobra praca, dająca do myślenia i pozdrawiam autorkę, dobrego światła życząc. Ps. Nie jestem w stanie stwierdzić skąd te plamy, ale może warto sprawdzić czystość matrycy, choć przy tej przysłonie raczej "brudy" się jeszcze nie ujawniają, chyba że są wielkie jak palec.


2020-04-30 08:49:20 przez andrzej08
Fotoferio, Fotoferio Ty już wiesz jak poruszyć resztki ambicji. Gwoli sprostowania/wyjaśnienia: ani krytykiem sztuki, ani doświadczonym się nie czuję i czuć nie będę. 1. Mam utrudnione zadanie ponieważ rozpoznaję Autorkę. 2. Mam utrudnione zadanie ponieważ Autorka pracę okrasiła tytułem - coś co próbuje kierować moim postrzeganiem - coś co próbuje mnie ubezwłasnowolnić. Ad rem. Obraz prezentuje Modelkę w stroju służącym powszechnie do kąpieli, ale niekoniecznie. W wyschniętym morzu traw próbuje ukryć się znane nam stworzenie przed dokuczliwością fotografowania. Jestem świeżo po lekturze biografii Tadeusza Kantora i Marii Jaremy, postaci związanych swoją działalnością artystyczną. I ten obraz pojawił się w tym czasie. Treści biografii nie będę opowiadał - każdy może zrobić to sam. Nie mniej, wywarły na mnie duże wrażenie. To tak tytułem sposobu patrzenia na ten obraz. Jeszcze jedna uwaga: jestem ostatnim, który chciałby cokolwiek w tym obrazie poprawiać. Autorka doskonale wie co robi, wie co chce nam pokazać. Technicznie. Szeroki kadr z centralną postacią. Duża , pusta przestrzeń po prawej. Lewą stronę zamyka zarys stworzenia, załamujący odrobinę napięcie między rękami Modelki, a cieniem trawy nad głową psa. Wielkość kontrastu buduje nastrój, a dobrana ostrość/jej głębia utrzymuje to wrażenie. Symetryczność postaci tworzy jednocześnie symetryczność ujęcia. Pokazanie końca ogona psa w mocnym punkcie determinuje funkcję/czynność, która ma być dokonana. Skok. Prawa strona wydawać się może nieważna, ale ważna jest. Bardziej do budowania treści/nastroju. Artystycznie. Autorka buduje narrację odnoszącą się do aktualiów - poprzez tytuł. Ok. Kto bogatemu zabroni. Pomijam tytuł. I nie przez lekceważenie woli Autorki. Mam przed sobą obraz i on ma we mnie wywołać wrażenia, emocje, inspiracje. Po lekturze tytułu będę szukał elementów wiążących obraz z tytułem, będę patrzył oczami Autorki. Ale nie po to mam własne oczy. Patrząc oczami Autorki będę drążył Jej wnętrze, Jej emocje. A ja chcę wywołać siebie. Skok w nieznane bywa mrożący. Ale i do tego można się przygotować (strój, czepek). Skoro przygotowaliśmy się do tego, a swoją wolą zaraziliśmy nawet Przyjaciela (który z nonszalancją pokazuje nam właściwy kierunek ogonem) - skaczmy. Zostawmy to bure badziewie próbuje zatrzymać nas, oplatające nogi. I tylko tyle. Wydawać się może, że patrzymy na spokojny, głęboko stonowany obraz. A tam podejmowana jest może najważniejsza decyzja. Jak zwykle gratuluję Autorce smaku i ciszy. Jak zwykle serdecznie pozdrawiam.


2020-04-30 08:05:51 przez bakulok
Co prawda nie audiowizualnie ale pokuszę sie na krótką analizę jak ja to widzę i aby sprowokować innych. Samo zdjecie mnie sie podoba, porusza temat na czasie zwiazany z ograniczeniami na dzisiaj panującymi, fotografia musi również żyć dniem dzisiejszym, musi być przekazem związanym z odczuciami obecnie panującymi i to jest na plus. Jako mankament, to przede wszystkim brakuje mnie tu wiecej światła, zdjęcie jak dla mnie jest takie mdłe, takie mało wyraziste, sam pies, czy on jest potrzebny, ciąży lewą stroną, tematycznie nie widzę powiązań. Bez niego zdjęcie miało by swoją wartość wcale nie mniejszą, tym bardziej że zamglona przestrzeń za modelką kojarzy się mnie z wodą z jakimś morzem co tematycznie z kolei łączy z modelką jak i tytułem. Mam wrażenie że konkretnie w tym przypadku GO jest również zbyt małe, niech będzie, ale trochę wiecej ostrości by się przydało przed modelką.


2020-04-29 20:18:43 przez fotoferia
Wszystkim krytykom sztuki; tym z wieloletnim doświadczeniem, i tym aspirującym dopiero; tym starej daty, co wolą słowo pisane (gdzie każda sylaba przemyślaną jest), i tym przecierającym właśnie szlaki analiz audiowizualnych - bardzo, bardzo gorąco polecam tę fotografię DO ANALIZY. Znajdą się chętni?


2020-04-29 16:15:41 przez nowikowa
ANALIZA ARTYSTYCZNA https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzieci_Indygo https://www.youtube.com/watch?v=kJfPW3vdPZ8 Boze gdzie Twoja empatia, ""czy Ty to widzisz? czy sie nie wstydzisz? LOOSING MY RELIGION God bless you om mani pedre hum PUBLIKUJ


2020-04-25 10:39:24 przez wassmar
Ech Autorze. Zabiłeś mi ćwieka tym obrazem. Chodzę od dłuższego czasu i nie wiem jak to foto ugryźć. Zacznę od konwersji bw, high key, bo ta forma mi nie odpowiada, ale tu muszę przyznać, że przy portrecie dziecka zaskakująco dobrze się sprawdza nadając obrazowi odpowiedni, lekki klimat. To na plus. Następnie tło, ładne, czyste i nierozpraszające. Dobre, ale tu zaczynają się moje schody... Nie mogę zrozumieć Twojego podejścia. Zadbałeś o światło, dobre tło, a dziecko pokazujesz jakby w koszulce nocnej i nieładzie na głowie jakby dopiero wstała i jeszcze nie zdążyła zrobić porannej toalety. Mogę zrozumieć zamysł, ale tu mi nie gra zwyczajnie. Prędzej pasowałoby gdyby dziewczynkę ująć w łazience przy jakiejś prozaicznej czynnosci np. przy nakładaniu pasty na szczoteczkę do zębów. Następnie poza dziecka na fotografii sprawia wrażenie jakby tylko na chwilę przysiadła a mama lub tata w międzyczasie zrobił(a) foto. Poza dziecka jakoś kłuje mnie w oczy sprawiając, że przy dość uważnym dobraniu innych parametrów foty, tu czegoś zabrakło. Ten wykręcony korpus i założone ręce dość sztucznie wyglądają co następnie prowadzi do uśmiechu, który powinienem interpretować inaczej, ale skoro cała mowa ciała mówi mi inaczej nie mogę pozbyć się wrażenia, że to wymuszony grymas. Co do tytułu. Nie dziwię się, że kochana bo musi być urocza i te oczy:) Autorze mając taką modelkę pod ręką na pewno jeszcze nie raz zobaczymy tę sympatyczną buźkę, ale ta odsłona mnie z wyżej wymienionych powodów nie przekonuje. Poczekam na kolejne, z pozdrowieniem.


2020-04-24 17:01:35 przez hubert_m
Witam. Wstrzymałem się z napisaniem analizy na równe dwa tygodnie, ponieważ uznałem, że inni mają prawo decydowania nie pod wpływem tego co skreślę. Jednocześnie nie chciałem by zaniżono oceny Autorowi pracy. Do meriutum: Na moim świecie jakim ja żyje woda w naczyniu zawsze trzyma poziom. Jakiekolwiek by to naczynie nie było, ale jeśli Autor uważa że poziom to złudzenie nie będę się spierał. Prosty horyzont w fotografii krajobrazu to priorytet i żadne złudzenia tego nie zmienią. Wystarczyło się posłużyć narzędziem jakim jest linijka i było by widoczne że kadr łamie się na prawo, bez żadnych złudzeń. Moim zdaniem zdjęcie powino być poprawione i wrzucone ponownie. Czarnych gwiazd nie wystawiam, a brąz też powinien być przy pracach, które nie łamią podstawowej zasady jakim jest prosty horyzont w krajobrazie. Teraz proszę wszystkich, którzy wystawili gwiazdy, o nie polecanie tej analizy, wszak horyzont w krajobrazie może być krzywy, a jeśli jednak powinien być prosty proszę o refleksję nad ocenami. Dziękuję i pozdrawiam.


2020-04-20 11:46:38 przez wassmar
Komentarze pod fotografią skłoniły mnie do małej refleksji. Sam pamiętam, że długo zastanawiałem się czy dać lewo, czy na prawo. Dlaczego? Ponieważ fotografia jak to zauważyli bonieandslyde ma raczej przewodnikowy charakter, a kadr z tego miejsca jest jak wszyscy wiemy klasyczny. Autor nie wstał o świcie i nie popełnił kolejnego fotograficznego zachodu słońca. przypuszczam, że po prostu w przelocie, w drodze miał możliwość i zrobił fotografię. Poprawną technicznie, z interesującego miejsca. Przypuszczam, że gdyby kadr nie był tak fotograficznie eksploatowany i nie mielibyśmy porównania np; choćby z ostatnią fotografią Karola Nienartowicza głosowanie nasze mogłoby mieć zgoła inny wynik. Muszę przyznać, że bardzo mi się podoba to, że Autor świadomie lub z braku umiejętności postprodukcji zrezygnował naszpikowania tej zdjęcia całą gamą filtrów upiększających;) Mógłby uatrakcyjnić fotę lepszym światłem, kolorami jakimś promieniem słonecznym, czymkolwiek co wprowadziłoby nastrój inny niż słoneczny poranek i.t.d Wybrał naturalizm, myślę, że każdy stojący obok turysta widział właśnie tak to miejsce jak przedstawił Autor. Zastanawiam się, czy należy to dyskredytować i oddawać poprawną fotografię do ciemni. Ja nie pamiętam już jak zagłosowałem, podchodziłem kilkakrotnie aż w końcu pod wpływem impulsu oddałem głos. Ot, taka mała refleksja, ponieważ tak w krajobrazie jak i w portretach możemy zobaczyć różne podejście do tematu. Czy to będzie naturalizm, czy inna forma ingerencji w źródłowy plik mamy szeroki wybór. Tu Autor postawił na jak najmniejszą ingerencję, jak widać po głosach chyba niesłusznie, ale czy tak powinno wyglądać nasze głosowanie?