Chyba, że trafi na mądrą pomocną dłoń. Tak przy okazji... słyszałem dokładnie wczoraj opowieść o mieszkaniu, w którym taki pan jak ze zdjęcia odebrał sobie życie w ten właśnie sposób. Mieszkanie zostało sprzedane bez rozgłaszania posępnych wieści. Po pewnym czasie nowy lokator dokonał tego samego czynu. Jest też na koniec i dobra wiadomość... ten stary nieszczęsny budynek został niedawno wyburzony.
Publikuj
Pozdro
Graty