ucięty ogon trudno raczej zaliczyć do atutów tej odsłony.
Edit:
Przepraszam Autorze - zlał mi się ten ogon z "kilwaterem" stad powyższy koment, i co za nim idzie mój głos po lewej. Mam nadzieję, że nie wpłynie to w jakikolwiek sposób na losy tej foty.
niecierpliwym muszę być, by mistrza Jodę obudzić ze snu. Choć mam wrażenie że on tu już umarł i zostawił portal na pastwę losu... a kaska płynie w kosmos...