2020-02-18 21:51:29 przez brownsville
Uważam, ze to bardzo dobre zdjęcie i ta krótka analiza niech będzie niejako w jego obronie. Podoba mi się tu uchwycona chwila. Moment przed wyjściem do publiczności i widać dokładnie skupienie i pewnie przewijaną w głowie (skrupulatnie ułożoną przez sztab) mantrę, którą lada chwila dostanie łaknący jej jak kania dżdżu lud, ale jednocześnie jest w tej pozie cos co sprawia, ze patrzę na nakręcana marionetkę. Zupełnie jakbym widział z tylu postaci kluczyk, który dopiero co nawinął do oporu sprężynkę w środku. Za chwile odliczanie 3..2..1...i zaczyna się walka o rząd dusz. Dość gorzką obserwacja jest to, ze na tym zdjęciu mógłby być w zasadzie jakikolwiek polityk dowolnej opcji. Wszak mechanizm władania umysłami działa we wszystkich obozach tak samo. Na różne kampanie zawsze patrzę z zaciekawieniem, chyba bardziej od strony socjo-spolecznej i tego jak za pomocą różnych narzędzi wpływa się na ludzi i ich postrzeganie rzeczywistości. Robi to w zasadzie każde ugrupowanie, i to nie tylko polityczne. Zakończę cytatem z piosenki "Duzia Woda" Świetlików: "A najbardziej lubię okres przedwyborczy. Zaraz się pojawi tak jak zawsze ta pierdolnięta husaria." Ta praca dużo mówi o współczesnym świecie. Nie tylko tym politycznym. Kontra.


2020-02-12 14:17:05 przez andrzej08
Policja już dzwoni Że pani Go goni Że oczy zasnute ma mgłą Że myśli, że czuje I gdzie się wykluje Szał zmysłów, lecz gdzie one są Wysoko czy nisko Daleko czy blisko Gdzie palce kierować, aż wre Czy z boku, czy z tyłu Pokieruj mnie, miłuj Az wspólnie znajdziemy "punkt G" Taka mała fraszeczka. Obawiałem się, że tak kierować się będą losy tego zdjęcia. Zdjęcia z humorem, z pomysłem, z kontrastem myśli i kolorów. Na wszelki wypadek już wciskam Kontrę, chociaż nie mam nic przeciwko (a wręcz przeciwnie) lokalizacji tegoż w GN.


2020-02-04 21:13:31 przez andrzej08
Tak sobie siedzę. I tak sobie patrzę. Przed chwilą poprosiłem Moderatora o usunięcie swojego zdjęcia z Inferii. Przez chwile naszła mnie smutna refleksja - znowu nadchodzi czas na dłuższy urlop. Mam też nadzieję, że jakiekolwiek zdjęcie nie sprowokuje mnie do popełnienia tego czegoś w charakterze analizy. Tyle prywaty. Czy dziwić się należy, że to zdjęcie jest w Ciemni? A po co. Czy zastanawiać się nad czymś mniej oczywistym? A po co. Czy jechać po najłagodniejszej drodze intelektualnego wysiłku? A jakże - głowa przynajmniej nie boli. I nie opowiadajcie głupot o cięciach i tym podobnych bzdurach. Ponieważ wysiłki Administracji w zakresie edukacji oceniających i komentujących już dawno przeszły do swoistej "ciemni", bez przyjemności podam podstawowe recepty dla "krytyków". Za "BOZNAŃSKA Non finito": " Przy oglądaniu obrazów należy mieć zawsze minę krytycznie uśmiechniętą. Dobre wrażenie robi też szybkie przybliżanie się i oddalanie od obrazu. Uwagi można czynić następujące: - Rysunek nieszczególny; ale koloryt - ! - Koloryt mierny; ale rysunek - ! - Istna symfonia barwna! - Zła perspektywa! - Oprawa zabija obraz! - (Ironicznie): Nowa sztuka! - (Z nabożeństwem): Nowa sztuka! - (Z namaszczeniem): Sztuka!!! Uwaga: Ten ostatni okrzyk można zawsze i wszędzie wydawać, zwłaszcza gdy się jest w towarzystwie damskiem." To przewodnik z 1903 roku. Nie będę tego odnosił do treści 95% komentarzy stosowanych na portalu. I tym mało optymistycznym akcentem - do napisania się z Państwem. A zdjęcie do Kontry proponuję. Ta zawartość spojrzenia jest godna każdej galerii.


2020-01-23 13:33:14 przez KeyToo
Widzę wiele głosów na lewo... nic, ta krótka analiza będzie zatem pod prąd. Światło i kadr. Te elementy (podałem przykładowo, ponieważ nie wiem do końca czym się kierowali Odbiorcy kierując tę pracę do Ciemni) przy tej pracy znaczą dla mnie na tyle mało, że pozwalają mi z pełnym przekonaniem zagłosować "na prawo". Treścią tego zdjęcia jest obraz człowieka... tego człowieka, którego życie zmusiło do szukania "szczęścia" po śmietnikach. Zdjęcie ma moc podwójną... wymowny obraz suki ze szczeniętami... właściwie mógłbym teraz zakończyć... bo i co więcej można napisać o tym, co krzyczy z tego zdjęcia. Niestety nie wszyscy mają pewność tego, że ich dzień będzie na tyle szczęśliwy dzisiaj, że będą mieli co do garka włożyć, wykarmić rodzinę... przeciągnąć o kolejny dzień swoje szczęście... Rozprawiając się z kwestiami technicznymi chciałbym powiedzieć, że dla mnie ten kadr jest poprawny dlatego, że pokazuje w dobry sposób to co Autor zobaczył i chciał nam zaprezentować. Można było oczywiście dać parę kroków w tył (pewnie bym próbował tak zrobić, choć nie wiadomo czy nie było jakichś przeszkadzajek znajdujących się poza ujawnionym kadrem) jednak wówczas obraz suki z małymi mógłby ulec zatarciu i zostać całkowicie niezauważony co i tak (uważam, że jest na to duże prawdopodobieństwo) być może nastapiło mz. Ale czy jest rzeczywiście za ciasno??? Duża bryła śmietnika faktycznie zajmuje sporą część kadru, jednak jest tak dlatego, że Autor chciał dobrze pokazać co tu zobaczył... i zrobił to zgodnie z dokumentem oraz fotografią uliczną. Z technicznych spraw warto zwrócić także uwagę na światło. Słońce w zenicie, bardzo twarde światło, a zatem za takim światłem podąża cień, on też nie będzie "miękki" tylko jednak będzie nam utrudniał uwiecznienie sceny pod śmietnikiem. W związku z powyższym takie podejście Autora uważam za uzasadnione. Osobiście liczę na to, że jednak otworzymy oczy szerzej, tj. wzniesiemy się w tym przypadku ponad sztywne "wytyczne" jak powinien wyglądać książkowo kadr, czy tez jakie "powinno" być w nim zawarte światło. Chciałoby się, żeby kadr i światło były lepsze... ten Pan z chłopcem pewnie tez by chciał żeby jego życie było lepsze... Pozdrawiam Autorze, życzę Ci, żeby ta praca jednak nie wylądowała tam, gdzie jej miejsce na pewno nie jest. To jest na śmietniku. Kamil "Jeśli serce mówi - idź, a rozum pyta - po co, należy słuchać serca" Vera Kamsha


2020-01-11 19:10:24 przez andrzej08
Nowoorleański pogrzeb - pogrzeb (ustawiczny) odrobiny chęci postrzegania inaczej, obok, głębiej, dalej, w poprzek. Kolejny raz coś innego niż to czego interpretować nie trzeba; bo widać; bo myślenie ma weekend. Podobno do wszystkiego można się przyzwyczaić. Może i można. A może trzeba dzwonić, dzwonić i dzwonić aż ktoś będzie miał ten dzwonek usłyszeć. Bo go słychać. Tylko udajemy, że nie dzwoni dla nas. Na nas. Nie mam ambicji stać się interpretatorem praz Autora, bo ani taka siła, ani umiejętności. Pierwsze skojarzenie gdy zobaczyłem ten obrazek, to absurdalny dla naszej "kultury pogrzebowej", to Nowy Orlean z orkiestrami pogrzebowymi, z tą smutną radością. Sam obraz niesie sobą radość. Muzykę. Proponuję do Kontry


2019-12-16 20:47:47 przez andrzej08
Jestem wdzięczny Autorowi za choćby jedno zjawisko: przyzwyczaił mnie do śledzenia swoich prac we wszystkich ich elementach, z widocznymi napisami włącznie. Wszystko ma sens. Wszystko może być ze sobą powiązane. Sam świadomie zrezygnowałem z uprawiania tej kategorii z jednego podstawowego powodu: nie potrafiłem wygenerować (z otaczającej rzeczywistości) sceny, gdzie co najmniej trzy elementy wchodzą z sobą w interakcję. Gratuluję i zazdroszczę tej spostrzegawczości. Nie będę tych wzajemnych relacji wskazywał; niech to pozostanie zabawą w spostrzegawczość (wzorem wcześniej ogłoszonego konkursu) dla zainteresowanych. Wszystko mi w tym obrazie odpowiadało i odpowiada. Opowiadało i opowiada. Z przyjemnością polecam do Kontry.


2019-12-12 20:41:22 przez andrzej08
Leżałem w kwitnącym sadzie A może tylko śniłem A może śniłem, że leżę w kwitnącym sadzie Ułamek, okruch dawnych marzeń Przebiegł. Zniknął. Chmurę zapachu, na chwilę, na moment Przeciął Jej zapach Taka nuta Brzmiąca w głębokiej pamięci. Takie obrazki drażnią wyobraźnię. Przepraszam za swawolę myśli. Zdjęcie w ciemni to i na swawolę myśli jest miejsce. Z przyjemności polecam do kontry


2019-11-14 10:05:52 przez gryzzli
Praca silna w przekazie i mz nie powinna zalegać w czeluściach ciemni. Z technicznego punktu widzenia nie cięcia tutaj bolą, są jak najbardziej zasadne. Jedynie mam mały niedosyt interpretacyjny z tytułu asymetrii cięcia przedramion i światła na dłoniach. Jak napisałem nie traktuję tego jako błędu technicznego a jedynie osłabienie siły przekazu. Z tego też powodu proponuję przeniesienie zdjęcia do kontry, mz obraz jest na tyle kontrowersyjny aby się tam znaleźć.


2019-11-10 00:06:01 przez wildwhisper
Często zdarza mi się zalogować do FotoFerii z powodu jednej pracy... Nie tajemnicą jest, że każdego dnia przeglądamy zdjęcia na Tym Portalu bez logowania się, bo nam się nie che, albo po prostu nie mamy czasu na komentowanie i ocenianie, a chcemy szybko rzucić okiem, jak na codzienne wiadomości w prasie czy telewizji... W tym przypadku u mnie było nieinaczej... Dużo szumu... technika dzisiejsza odbiega od szumu,moda zdecydowanie idzie w stronę klarownego obrazu o najwyższej rozdzielczości, HD, Full HD, HQHD, 4K, 6K, 8K, Srylion K... A gdzie w tym wszystkim mowa o treści ??? Treść niestety nie możebyć przez firmy wszelkich sprzętów materiałem sprzedażowym, bo by musieli do sprzętu dorzucić w doklejce jakiegoś kreatywnego homo sapiens... Zatrzymajcie się proszę, zwolnijcie, wrzućcie na niższy bieg... i wemgle idzie sporo zobaczyć, kiedy czasu i chęci więcej... Ja tutaj widzę syna a możę wnuka rolnika, który z łaski swej na grądzie pozostawił ten pomnik historii/przyrody. Widzę tutaj mieszczanina, który w niedopasowanych kaloszach rankiem wyszedł posłuchać rykowiska... Widzę tutaj pod względem technicznym... zrównoważoną kompozycję,pomimo skali bohaterów i dysonansów światłocienia, Widzęrównież to czego nie widzę, a mógłbym zobaczyć... a to cenne,kiedy obraz pobudza wyobraźnię.


2019-11-03 15:12:32 przez brownsville
Czy to apokaliptyczna wizja ostatecznej drogi pośrodku otaczającej wszechświat pożogi? A może spokojny popołudniowy spacer wśród ognistych jesiennych płomieni? Tego nie wiem, ale z pewnością warto pod ta praca pozostawić jakiś ślad choćby w formie krótkiego wpisu. Nie znaczącego wiele jeśli chodzi o glosowanie (już nie) i nie wnoszącego wiele do trajektorii pracy w FF, ale na wszelki wypadek zaznaczającego fakt, ze nie przechodzi ta praca bezgłośnie. Nie zasłużyła w moim przekonaniu na Ciemnie. Pobudza wyobraźnie faktura kresek i intensywna kolorystyka. A do samej pracy pasuje mi taki cytat: "Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci; i poznasz, że Ja jestem Pan, gdy wywrę na tobie swoją zemstę". To monolog Julesa z Pulp Fiction. W wyobraźni widzę go, mówiącego to do tych co byli na NIE :) Kontra.


2019-10-16 16:39:13 przez andrzej08
Bardzo ciekawa formuła. Ożywienie martwej natury lub jeszcze inaczej: co mogą powiedzieć nam, o nas, sprzęty używane codziennie, obok których przechodzimy beznamiętnie. Które stanowią tło dla naszego dnia. Takie nasze podstawowe wyposażenie, którego trzymamy się kurczowo, bo nie możemy się z nimi rozstać, bo są pomocne. Lewe zdjęcie obrazuje wyłącznie przedmiot narracji. Martwa natura z krzesłem. Ale w prawym przedmiot narracji staje się podmiotem. Pan Wojtek Wojda stanowi (w moim rozumieniu) bardziej tło dla opowiadającego historie krzesła niż jest narratorem. Brawo Autorze za taką opowieść.


2019-10-11 18:38:49 przez fotoferia
Zdjęcia Dnia coraz częściej przechodzą do GN z Ciemni (lub z "drogi do Ciemni") Bardzo Was zachęcam do otwartości spojrzeń i głosowania jak _"krytyk",_ a nie _"konsument"._ https://www.fotoferia.pl/read/Glosowanie


2019-09-24 14:38:58 przez andrzej08
Co potrafi się dziać za zamkniętymi drzwiami: złudzenia, ulotności i wszystko to o czym można opowiedzieć tylko kuszącemu wężowi. Smacznie zbudowana scenka intymności i tajemniczości. Każdy z wykorzystanych elementów (drzwi, kształt stołu, nawet drobny fragment fotela) ma swój sens. Światło miękkie, zastane, bez ostrego kontrastu, bez edycyjnych udziwnień znakomicie łagodzi napięcie; tak jak i kolor ścian. Linie: tam gdzie ma być łagodnie - jest łagodnie. Tam gdzie mają odcinać obraz od rzeczywistości - tam odcinają. Wszystko mi pasuje w tym obrazie. A opowiedzianą sobie historię pozostawiam w pamięci. Proponuję obraz do Kontry. Pozdrawiam Autora :)


2019-09-17 19:38:46 przez andrzej08
Byłem na tak, jestem na tak i będę na tak. W odczuciu starszego pana to nie postać jest istotna, jej doświetlenie lub jego brak. Jak Autor był uprzejmy podkreślić tytułem to "kałach" jest ważny, bo są miejsca i czasy gdzie "kałach" jest najważniejszy. Poprzednik "kałacha" wmaszerował sobie swobodnie 80 lat temu. "Kałach" wszedł we wrześniu gdy mali chłopcy biegali jeszcze w krótkich spodenkach. Do dzisiaj, w wielu miejscach na świecie, chłopcy w krótkich spodenkach marzą o "kałachu". Koszmary. Gratuluję Autorze i pozdrawiam


2019-09-15 19:24:10 przez nowikowa
Kadr. Zrownowazony, przemyslany, interesujacy, niebanalny Jakosc. adekwatna, bez zarzutow Tresc. nie chciclalbym sugerowac? przez odlegle ulic kresy tam gdzie nikt juz nic nie szuka oczy Twe wciaz walcza z naglym Jestes, Jestes? zawierucha abstrahujac od tego co kto czuje, to sprawa indywidualna, fotografia kondensujaca w sobie uczucia i emocje o natezeniu na tyle silnym, ze trudno przejsc obojetnie, jak powyzsza praca nie powinna byc kwalifikowana do galerii ciemnia wnosze o kontre dla tego wyobrazenia, dla tej nietypowsci, dla tej fotograficznej konstelacji, nie manipulacji zabieram ladunek emocjonalny gdyz plynna narracja Autora i plyna narracja natury stworzyla piekny zestaw na znakomita fotografie,.. gdy swiadomosc aparatu znika a zostaje taki obraz, sama emocja,,,, moja wizualna kultura jest kazdoroazowo w pelni usuatysfakcjonowana i zainspirowana Twoimi pracami Autorze. :-) Polecam do kontry. Pozdrawiam. P.S. piekna muzyka w zalaczeniu


2019-09-14 09:12:42 przez andrzej08
Ponieważ dyskusja już znacznie odbiega od podstawowego tematu, którym powinno być zdjęcie, pozwolę sobie na kilka wspomnień: 1. Jeszcze jakiś czas temu "Kontra" była miejscem dla Wielu ulubionym. I trudno było się temu dziwić. Bardzo ważną przesłanką skierowania tamże zdjęcia była dyskusja. I treść tych dyskusji stanowiła wartość samą w sobie. Teraz obserwuję zjawisko: była/byłem na tak - kontra. Chyba nie takie było przesłanie tworzenia tej galerii. Spróbujmy wrócić do źródeł. 2. Funkcja edukacyjna Fotoferii praktycznie wypaliła się. Warsztaty, mimo ostatniego zrywu, umarły naturalną śmiercią. Na portal przychodzą (jeżeli przychodzą) wyłącznie wytrawni artyści, którzy nauk nie potrzebują. Spróbujmy wrócić do źródeł. 3. Ciemnia. Tak jak spadały wartościowe zdjęcia tak spadają. Tylko szybciej i w większym odsetku. O zasadach głosowania nie mam zamiaru rozprawiać. Powiedziano na ten temat chyba wszystko. Nie zmieni to jednak podejścia tej części Użytkowników, która zawsze jest na nie. A ich udział, przy spadku liczby Użytkowników, znacznie wzrósł. I nic tu nie pomoże, ani jawność głosowania. Nie wracajmy do źródeł. 4. Wystarczą palce dwóch rąk aby policzyć aktywnych, którzy tych palców używają do klawiatury. 5. Smutno tak jakoś.


2019-09-09 16:12:52 przez bakulok
Bardzo dobre zdjęcie i przypuszczam że duży wpływ na to że wpadło do ciemni miały na to pisane bezpodstawne sugestie @ziehm, o jakimś słońcu i kątach padających promieni, czy innych licznych dowodach jemu tylko znanych, że promienie dodane są w photoshopie i to uparcie było czynione mimo zapewnień autora, że nic w tym zakresie w photoshopie nie robił. Często inni sugerują się takimi wpisami, tak sądzę było w tym konkretnym przypadku. Samo zdjęcie jest bardzo ciekawe i jak napisał @KeyToo, posiada dużo treści i emocji. Od siebie dodam, że poprawnie skomponowane jak i poprawnie wykonane technicznie, dobrze złapana chwila. Biorę je do swojego ula. Proponuje przesunięcie tego zdjecia do GN bo w pełni na to zasługuje, jestem tego pewny, że po przesunięciu otrzyma szereg złotek, a teoretycznie powinno otrzymać same brązy i to jako oceny naciągane, można to potraktować jako eksperyment


2019-09-04 16:30:28 przez nowikowa
Tytul sugeruje, ze kazdy szczegol bedzie mial tu znaczenie. Jak w krajobrazie natury. I jest natura. Natura "realnosci bytu" pelna ukrytych znaczen. Autor zabiera nas w glab tego krajobrazu zrecznie operujac glebokimi czerniami. Rozklada i rozwarstwia oczywista skore w oczywiste rejony abstrakcji. To bezwzgledna abstrakcyjna dokladnosc ma zapewne na celu uruchomic caly system odczuwania u widza. Odnajduje w tych czerniach nostalgiczna aure samotnosci a przy tym fantazyjna zmyslowosc. Ten krajobraz moze byc bardzo poetycki, jesli ktos zechce by takim byl. Jestem przekonana, ze ta podroz po "odczuwanie" jest mozliwa dla kazdego, kto zatrzyma sie tutaj na dluzej. Moim zdaniem jest to dobry portret konceptualny, zarowno w formie jak i w tresci. Nie mam zastrzezen co do kadru, obraz jest przemyslany i zbudowany od poczatku do konca. Jestem za promocja do GN. Publikuj.


2019-08-13 09:51:12 przez nowikowa
Działa na mnie, czuje to. Tylko nie wiem jak to wytłumaczyć. Postaram sie. Metafora pułapki. Bohaterka zamknięta w swojej własnej świadomości. Znam to uczucie. Towarzyszy mi cale życie. I niektórym z was pewnie również. Ale ona walczy, o wyższą stawkę. O własne życie. Nie do końca przekonana czy jej się uda, wyciąga rękę w stronę światła. Nieśmiało poczuć jego ciepło, choc przez chwile. Jak tam jest? A może kiedyś tam dotrę? Reka jest zamknięta. To jeszcze nie jej moment. Trudne to zdjecie, ale mnie dotyka. No więc dalej... Autora charakteryzuje odwaga. Na granicy kiczu, pastizu stara się przekazac nam coś znacznie głębszego. I ja to widzę i czuję. Postarajcie się i wy. Ten pusty wzrok do nikad, niby jest pusty a jednak pełen jakichś przemyśleń. To nie jest przypadkowy obraz. Autor wyabstrahowuje ciała ludzkie z rzeczywistosci. Patrze i widzę zombie, ale to odrealnienie nadaje charakter fotografii. W pogoni za falszywym odbiciem w lustrze, ludzie zapominaja o tym co najwazniejsze. A przeciez "najwazniejsze jest niewidoczne dla oczu". Myślę, że by okreslic jednoznacznie to zdjecie , trzeba by się odnieść do calej serii, którą nam Autor na naszym portalu prezentuje. Zapraszam dzisiaj was go Galerii Wysokiej i sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy powyzsza fotografia naprawde powinna zostac w ciemni? Nie szukajcie klasycznego portretu w pracach Autora, bo go nie znajdziecie, jednakze jego eksperymenty powinny zostac docenione, bo są mocne. Proponuje kontre moi drodzy. Pozdrawiam was.


2019-08-10 20:49:49 przez gryzzli
Mógłbym się w pełni podpisać pod analizą Andrzeja, sam też już analizował nie będę bo w zasadzie wszystko zostało już powiedziane. Jeżeli w tej kategorii rozpatrywać to zdjęcie jest wypełnione i w formie i w treści, nie wiem co jest nie tak w nastroju bo dla mnie obraz jest w pełni czytelny. Osobiście bardzo często operuję ograniczoną ilością tonów w fotografii B&W i bardzo często też sprowadzam zdjęcie praktycznie do dwóch tonów ciemnej i jasnej szarości widząc w tym zabiegu szczególny środek wyrazu bo w końcu ważny jest przekaz i jeśli jest on czytelny to techniki użyte do jego osiągnięcia wydają się marginalne. Nie raz jak w tym też przypadku bogactwo rozpiętości tonalnej potrafi zagubić sens i emocje jakie towarzyszą obrazowi. Jakoś nie potrafię sobie zobrazować tego zdjęcia w pełnej rozpiętości tonalnej, raczej doszukiwałbym się wtedy jakichś szczegółów zupełnie tutaj nie istotnych, pozostawiając z boku to co autorka w danym momencie widziała i czuła przedstawiając nam tę pracę. Ktoś mógłby powiedzieć że jest to zdjęcie o włosach bo akurat wierzchołek głowy "siedzi" w mocnej części kadru ale to nie jest prawdą. Byłoby gdyby właśnie zdjęcie było przedstawione w pełnej rozpiętości tonalnej. Tutaj jest inaczej, tutaj ułożenie głowy to wyraz emocji, to coś co należałoby odbierać inaczej, to chwila wspomnienia, tęsknoty za ulotnością chwili i takie tam jak autorka tytułuje "niedomówienie wieczorne". Swoją drogą mnie osobiście tytuł tu nie jest potrzebny ale też nie przeszkadza. Nie chce już pisać na temat portalowych obyczajów ale dobrze by było aby w galeriach wysokiej i niskiej oprócz wymydlonych zdjęć zrobionych w "świetle idioty" bo tak w żargonie fotograficznym nazywane jest słabe, rozproszone światło, nie sprawiające żadnych technicznych problemów z ekspozycją, znalazły się też te których wartością jest przekaz emocjonalny a nie pokaz umiejętności poruszania się w programach graficznych. Miał być krótki komentarz a rozgadałem się jak stara baba, dla tego też publikuję moje wypociny jako analizę.


2019-08-10 18:11:39 przez andrzej08
"wieczorne niedomówienia" pokazały codzienne niedomówienia portalu. Dziwne losy tej serii: dwa zdjęcia w GN (w tym jedno nagrodzone ZD), dwa w ciemni. Łaska Użytkowników na pstrych kobyłach jeździ. Moja sympatia do twórczości Autorki nie ma w tym przypadku znaczenia. Znaczenia natomiast ma sam obraz. Delikatna konwersja do B&W podkreśliła nastrój zdjęcia, podkreśliła jego treść. Skoro ma być niedomówienie to i jest niedokontrastowanie. I całe szczęście, że Autorka tak oszczędnie gospodarowała kontrastem. Otwartość lewej strony pięknie koresponduje z tym niedookreślonym kierunkiem spojrzenia, zamyślenia bardziej. A spojrzenie wytrawnie pokazane. Coś spadło, coś utonęło. I ślad na wodzie tylko pozostał. A za chwilę i on zniknie. Ładnie zbudowana poza Modelki, oparta na kilku trójkątach. Pochyła, jaśniejsza przestrzeń w górze obrazu dodaje oddechu. Nie zamyka obrazu i wyobrażeń. Przemyślany, nastrojowy obraz. Z przyjemnością proponuję kontrę.


2019-05-06 19:03:04 przez brownsville
Niepojęty jest dla mnie czasami proces zachodzący w głowach oceniających. Wierze, ze ta praca została skazana na Ciemnie tylko z powodu niewystarczającej liczby głosów. Sam kadr jest świetnie ograniczony ciemnymi, przykrawędziowymi elementami (poza winieta w PG - tu Autor mógł sobie darować ten efekt) jest to świetna ramka dla tego portretu. Zaprezentowany portret to mianownik młodzieńczych zachowan, które trudno uchwycić na fotografii bez stempla sztuczności i pozy. Tu się to świetnie udało - jest wyszczerzony i naturalny uśmiech i scenka, która można tylko dopowiedzieć, ubieranie bądź przebieranie się połączone z suszeniem włosów. Nie bronie tej pracy jak Rejtan (chociaż symbolicznie się kładę przed Ciemnia) i tylko zaapeluje apelem apelującym, żeby dostrzegać również te fotografie dzieci, które są naprawdę dobre i naturalne. Cenie prezentowana na FF fotografie dziecięca, ale rozszerzmy horyzonty i dostrzegajmy również prace, w których nie ma pozowania a'la "połknięty kij od szczotki".


2019-04-27 14:57:24 przez andrzej08
Czekałem na zdjęcie do ostatniej analizy. I doczekałem się. Ona jest "Szczęściara" i ja jestem szczęściarz. Ona znalazła swoją czterolistną koniczynę. I ja też. Jej szczęście jest widoczne. Moje takie ciche, spokojne. Pozwalałem sobie na wynurzenia emocjonalne wywołane oglądanymi obrazami, ale liczba tych wynurzeń dochodzi do wynaturzenia. Co za dużo, to niezdrowo. Czas oddać "pióro" innym. Jest tylu utalentowanych Użytkowników. Tylko słów tak mało. Nie bójcie się opisywać swoich wrażeń. Otwórzcie głowy, a słowa przyjdą same. Ale do obrazka. Piękna, szczera Modelinka. Bez sztucznej pozy, bez poszukiwania w dziecku tego czego nie ma. Światło: oczywiście można utyskiwać, że mogło by być przygaszone. Tylko po co? Kadr: zręcznie poprowadzone linie (nie ważne czy kadr świadomy, czy tak wyszło). Linia wzroku prowadzi tam gdzie należy. Brawo za pomysł na kwadrat. Jest wszystko to co być powinno. Szersze tło zbędne w moim odczuciu. Taki obrazek do którego myśli i oczy uśmiechają się same. Dużo powodzenia, a znając trochę życie Kontrę wciskam na wszelki wypadek. Zachęcam do pisania. Jest wiele zdjęć, które zasługują na więcej słów niż zwykłe "publikuj", a wszystkim, którzy zbyt dobrze się czują, gwoli przypomnienia: "strzeż się jednak dumy niepotrzebnej oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych" Z Przesłania Pana Cogito Zbigniewa Herberta.


2019-04-25 13:57:47 przez bakulok
Na ciemnię nie zasługuje, jak to w życiu bywa i mz tak powinno być, że tak szybko nie ma co się poddawać, tym bardziej że głosy na publikuj też na to wskazują. O wiele łatwiej jest oceniać pracę już wykonaną gdzie wprowadzane poprawki coś wnoszą na korzyść, praktycznie większość prac można zawsze jeszcze ulepszyć a i tak zawsze znajdzie się ktoś komu coś zawsze będzie nie tak. Tak jest nawet z pracami wielkich mistrzów które to traktujemy jako przykładowe klasyki. To zdjęcie ma coś pociągającego w sobie, jest odczuwalna dynamika, nie jest takim statycznym to zn. ustaw się a ja tobie zrobię pstryka. Może na GW to za mało, ale są też inne niższe możliwości oceny, które praktycznie są stosunkowo rzadko na forum stosowane jak i przez publikujących prace nie mile widziane. Bo jak trafia już do GN to musi być albo sreberko albo złotko, takich prac ozłoconych powinno być proporcjonalnie najmniej.


2019-04-22 21:20:27 przez maniak666
Autorze drogi- miljo77-Portal tworzą ludzie-uczestnicy tej zabawy-dlaczego ich( w tym mnie) obrażasz? I po cholerę tu tkwisz-bo wszak jak dobrze pamiętam to nie pierwsza tego typu refleksja z Twojej strony... Swego czasu walczyłem o część z Twoich prac-wtedy portal był OK? Trochę więcej szacunku by się zdało...


2019-04-19 15:51:01 przez andrzej08
Wydawać się może, że jestem szczególnym entuzjastą twórczości Autora - choćby przez ilość analiz popełnionych pod Jego pracami. Owszem, jestem entuzjastą fotografii o czymś, fotografii refleksyjnej. Do tego "służą" głównie kategorie street i reportaż. Ponieważ reportażu jak na lekarstwo stąd zainteresowanie tą kategorią, którą kiedyś (bez powodzenia) próbowałem. Cały też czas żyję z nadzieją, że tych kilka zdań, które piszę pod niektórymi obrazami pozwolą innym Użytkownikom zatrzymać się na moment, spojrzeć inaczej na obrazek, który wyrzucono jako nieistotny, spojrzeć inaczej na fotografię w ogóle. Nadzieja, podobno, umiera ostatnia. Cóż my tutaj mamy? Można powiedzieć - nic. Ot, kilka postaci mniej lub bardziej dynamicznie pokazanych, kilka postaci mniej lub bardziej okrojonych kadrem. Zgadzać się można. Można też poszukać. I znajdujemy: zwariowany światek smartfonów, gdzie na trzy smartfony widoczne można (z dużą dozą pewności) uznać, że pozostałe dwie postaci także "uprawiają" życie społecznościowe. Taka rzeczywistość. Doprowadzająca do absurdów sygnalizowania przejścia przez jezdnię zapatrzonym w dół zoombi. Ale cały smaczek to nadziewanie rekina na pal. Pierwsze skojarzenie to dolegliwości Azji Tuhajbejowicza po spotkaniu z młodym Nowowiejskim. Absurd goni absurd. Żeby z tych pogoni za "wiedzą" czy za Azją jeszcze cokolwiek wynikało. Ten ból rekina do Kontry zapodaję.


2019-04-11 19:58:25 przez brownsville
Postanowiłem zabrać glos ponownie. :) Tym razem w formie analizy, bo i bardziej rozbudowana będzie to wypowiedz. Ale po kolei: Nie do końca zgadzam się z pierwszym zdaniem analizy kolegi Andrzeja. W muzyce zjawisko kiczu jest najczęściej definiowane mało skomplikowana warstwa dźwiękowa (tzw. plumkanie lub rzępolenie) lub grafomańskim teksciarstwem. Oba przypadki w polskich realiach są znane (nie robiąc reklamy nazwę te przypadki: Tych Dwoje, Miroslaw czy inny śpiewający Dzidek). W sztukach wizualnych zjawisko kiczu jest jednak czym innym. Pomimo pozornej przeciwstawności kiczu do dzieła sztuki, oba pojęcia mimo, ze się wykluczają, w przestrzeni sztuk wizualnych są współobecne i nawzajem sobie potrzebne. Przychodzi mi na myśl Andy Warhol i jego pop-art ? Czyż nie jest to forma kiczu, a jednocześnie arogancja kulturowa i twórczość "pod prąd"? Nie da się ukryć również, ze czas jest istotnym czynnikiem w kwestii odbioru dziel, które można zakwalifikować do tej kategorii. Ile jest komiksów, czy (wspomnianych przeze mnie w komentarzu) horrorow klasy B, które zyskały po czasie status kultowych, odbijając się z impetem od kategorii do jakiej je wcześniej zakwalifikowano. Podsumowując napisze tylko, ze ze swojego komentarza się nie wycofuje, ale może powinienem w nim dodać, ze pisząc o powyższej pracy, ze traci kiczem miałem na myśli nie szyderstwo, a jedynie zainteresowanie jakie u mnie wzbudziła. I to pomimo, ze nie przełożyło się to na wartość oddanego przeze mnie głosu. Dam kontrę, bo praca zmusiła mnie do przemyśleń. Pozdrawiam dyskutantów i Autora.


2019-04-11 11:59:54 przez andrzej08
Przy naszych różnych różnistych zjawiskach kulturowych, od muzyki poczynając, definiowanie czegokolwiek kiczem jest bardzo odważną tezą. A im jestem starszy tym określanie obrazu w kategoriach dobre/złe przychodzi mi coraz trudniej. I nie jest to kwestia relatywizowania. Raczej coraz większej zgodności z tym, że rozbieżności we wrażliwości są większe niż jeszcze rok temu mi się wydawało. Czy musimy robić wyłącznie poważne rzeczy? Nie. Im więcej w nas uśmiechu i życzliwości tym dziura ozonowa mniejsza. Czy twórczość może być zabawą? Jak najbardziej. Bo do takiej zabawy należy mieć warsztat, który sprawia, że zabawa ta przynosi nam przyjemność. Jeżeli nie odbiorcy to przynajmniej Autorowi. Radzę traktować obraz w kategoriach groteski i od razu będzie przyjemniej. Patrzę na to jak na chęć umyślnego popełnienia przestępstwa zeżarcia (za pomocą psujących się kłów) kamienia. Powodzenia pantero :) Kontrę proponuję :)


2019-04-06 17:09:14 przez andrzej08
Agnieszko, ponieważ z uporem wartym lepszej sprawy używasz tego samego rozmiaru/proporcji w kadrowaniu, poświęciłem odrobinę czasu żeby pokazać, że kadrowanie tego samego zdjęcia w innych proporcjach boków może mniej lub bardziej delikatnie wpływać tak na kompozycję jak i na narrację. Nie robiłem przy zdjęciach innych zabiegów (poza kwadratem - musiałem usunąć kawałek pojemnika na płyn). Kwestie edycyjne bez zmian. Pozostawiłem, jako podstawę, związek twarzy i bańki mydlanej. Do rzeczy: 1. Kwadrat: https://www.fotoferia.pl/portfolio/andrzej08/photo/241818&status=priv. W moim odczuciu najtrudniej w tym kadrowaniu zmieścić wszystkie istotne elementy. Podstawowi aktorzy najbardziej wyeksponowani. 2. 8 x 10: https://www.fotoferia.pl/portfolio/andrzej08/photo/241817&status=priv. Format najbliższy kwadratowi, ale już relacje inne. Mocny trójkąt dłoni i twarzy dynamizuje kompozycję, a bańka to taki enigmatyczny skutek tej dynamiki. 3. 5 x 7: https://www.fotoferia.pl/portfolio/andrzej08/photo/241816&status=priv. Postać dostaje trochę więcej "dołu", dynamika odrobinę mniejsza, ale za to pokazujemy podstawę wyjściową postaci. 4. 4 x 6: https://www.fotoferia.pl/portfolio/andrzej08/photo/241815&status=priv. Kadr najbardziej zbliżony do autorskiego. I teraz w zależności co i jak chcielibyśmy pokazać możemy dokonać wyboru. Osobiście wybrałbym warianty 5 x 7 lub 8 x 10. Powodzenia w dalszej drodze. Czasami warto dać sobie wybór :)


2019-03-30 20:34:43 przez Unicorn81
Pewnie sobie dopowiem, ale ? szarość dnia codziennego (to tak w kontekście kolorystyki) to norma. Mija dzień za dniem, a Polska - jak się okazało - to kraj na 2 miejscu jeżeli chodzi o statystyki samobójstw wśród młodych. Poniekąd wynika to i z tej szarości tu i teraz, i z szarości na przyszłość. Ilość nałożonych na nas wszystkich obowiązków przytłacza. Kto z nas nie czuje się, że biegnie w miejscu? I tak tę fotografię odbieram. Co do technikaliów, pewnie próbowałbym wyizolować "biegacza". Ale w tym ujęciu ma to określony i klimat i przekaz.


2019-03-21 07:30:23 przez andrzej08
Przedstawienie jak u Kantora z innym przestrzennym akcentem; takie umarłe podwórko z systemem trzepaków. Zakładam, że aktywność Autora ograniczyła się do "wypatrzenia" tematu, ale zrobił to skutecznie. Jest zbudowane napięcie narracyjne, a wszystko osiągnięte tak zwyczajnie kompozycją. Ciekawy, niebanalny obraz. Do kontry proponuję


2019-03-18 17:58:09 przez izis
Pamiętam, jak zaczęłam przygodę z fotografią i na jednym z foto-portali dowiedziałam się o istnieniu złotego podziału i trójpodziału kadru i innych podstawowych zasadach. Dla mnie to było takie wielkie WOW, że (przyznam ze wstydem) później wręcz z linijką w ręku, przeglądałam zdjęcia, oceniając je pod tym kątem (była też tam taka zakładka, jak u nas INFERIA). Natychmiast dyskwalifikowałam prace, które nie mieściły się w ramach tej złotej zasady, ignorując pozostałą część obrazu. Na dzień dzisiejszy, unikam tego, ponieważ zauważyłam, że zdjęcia, które nie podchodzą pod kanony, są dla mnie znacznie ciekawsze, intrygujące, działają na moją wyobraźnię i podświadomość. Czasem też drażnią i prowokują. Nie umniejszam oczywiście wartości stylu prac, które są piękne, estetyczne i popularyzowane. W przypadku powyższej fotografii spodobał mi się nastrój błogości i lenistwa.  Siedząc na plaży i dumając nad lekkością tej chwili, naszła mnie intencja, że to tylko pozornie wyglądająca frywolność, pozorne szczęście. Widziałam w oddali ludzi korzystających z darów natury, cieszących się morskimi urokami...a na piasku leżącą kobietę w błogostanie, opalającą się na czerwonym kocyku. I właśnie ten czerwony materiał i leżąca "plackiem" dziewczyna, stały się podjudzaczem mojej wyobraźni, która posunęła się znacznie dalej. W edycji usunęłam twarz, stwarzając imaginację braku głowy i kałuży krwi. W oryginalnym kadrze postać leżała w anatomicznej całości. Chciałam tym zabiegiem podkreślić dramatyzm moich skojarzeń. Sporadycznie, w prozaicznych momentach nawiedzają mnie czarne, niespokojne myśli, które często burzą mój sielankowy nastrój. Zdaję sobie sprawę z irracjonalności odbioru tego wydarzenia i z ryzyka, jakim jest ujawnianie tak negatywnych wyobrażeń, to jednak wybronię się stwierdzeniem, które powtarzają  psycholodzy, że: "nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani" ;)


2019-03-17 10:15:05 przez andrzej08
Dyskusja (pomijając wszystkie elementy emocjonalne) skłoniła mnie do napisania słów kilku. Zdania są wybitnie podzielone: Autorka uważa, że kompozycja jest, uczestnicy dyskusji, że jej nie ma. Ciekawe, szczególnie pod względem umiejętności uczestników. Zamiast zastanawiać się jak Autorka zbudowała obraz (posługując się narzędziem jakim jest kompozycja), zastanawiamy się nad kwestią, która nie powinna być dyskutowana - czy obraz mieści się w kanonach kompozycji. Podejmując się analizy obrazu zaczynam od bardzo prostego instrumentarium: z zapożyczonej metody Witolda Dederki opisywanej w "O kompozycji w fotografii". Otóż - naszkicujmy na obrazie linie złotego podziału i zobaczmy co otrzymamy: Kółko dmuchane w mocnym punkcie. Wobec takiej pobieżnej analizy zastanowić się można: i co dalej analizować? Jakie znaczenie ma rozkład walorów? Jakie znaczenie ma rozkład planów? Elementy nie wiążą się kompozycyjnie, narracyjnie. Jedynie atmosfera błogiego lenistwa jest spójna. Mam nadzieję, że mój wpis jest kulturalny. W formie przynajmniej


2018-12-26 12:26:39 przez wildwhisper
Istnieje ogromna rzesza fotografów-widzów, którzy jakkolwiek podane zdjęcie portretowe z brakiem ostrości na oczach z marszu traktują jako pracę nieudaną. Bez znaczenia dla tych są również motywy i zamysł autora, który tę nieostrość na oczach zaplanował. Ja zaliczam się do grupy autorów-widzów, którzy uważają, że w obrazowaniu można dosłownie wszystko. Można łączyć stare z nowym, kokietować z zasadami odkrywać i wyznaczać nowe drogi prezentując obrazy, które ciężko szybko ocenić, cięzko znaleźć idealny punkt odniesienia. Takie obrazy traktuje jako bardziej wartościowe nizeli kolejne idealnie podpatrzone w temacie od innych. Łatwo przecierać kurze na starych meblach... Ok ale co w tym konkretnym przypadku? Praca ta mnie zatrzymała, zaintrygowały autorskie decyzje. To dobrze i źle ;). Czy zawsze rybie wychodzi na dobre, kiedy płynie pod prąd? Może to zła woda? Może tym razem jeszcze oczy warto było zostawić na pierwszym planie, może to ułożenie dłoni, choć dość symboliczne to niedość wyraziste w wymowie? Wiele razy sam podejmowałem decyzje o akcentowaniu w portrecie dłoni, uszu i innych...zrzucając oczy do roli drugoplanowej. Oczy wtedy tylko uzupełniały spracowane ręce, spierzchłe usta, sińce pod oczami, rany i troski wyrysowane w ogólnym wyrazie portretu itd. Moim zdaniem w takim rozdysponowaniu ostrości, autor winien uważniej skupić się na ułożeniu dłoni, na powstałym światłocieniu w okolicach ich spoczynku. Dłonie tutaj wyodrębnione w GO i skąpane niefortunnym cieniem serwują spory dysonans. To oczywiście nieco pasuje do wycofanej pozy bohatera i ogólnie do tematu. Wyszło jednak mało plastycznie przy jednoczesnej decyzji o tym by to właśnie dłonie grały pierwsze skrzypce. Osobiście nie jestem za publikacją. Aczkolwiek wcale nie oznacza to, że moim zdaniem nie było warto tej pracy tutaj zobaczyć. Wręcz przeciwnie Pozdrawiam


2018-11-21 11:28:36 przez izis
Powracam do tej pracy od kilku dni... i dopatruję się w niej autoportretu psychologicznego Autora. Dlaczego nazwałam ją autoportretem, choc fizycznie nią nie jest? Odniosę się do trywialnej sytuacji, kiedy to mój syn ucząc się poprawnej  jazdy na rowerze, często wywracał się na ziemię, po czym wstawał i jechał dalej, niewzruszony, nie marudząc i nie płacząc. Uśmiechając się nazywałam go "betonowym łbem", za brak rozpaczy i zniecierpliwienia z powodu porażek, za determinację. Dziś jeździ wyśmienicie na dwóch kółkach, jako 4-latek, czasem za nim nie nadążam, tyle ma siły w nogach. "Betonowy łeb", to taka moja analogia do fotograficznej postawy Autora. Jest tu z nami dłuższy czas, chwyta ciekawe momenty. Zauważyłam także, że jego ujęcia również trafiają do Ciemni, jako niezrozumiane, ale On konsekwentnie dąży do celu...i trzeba przyznać, że tworzy coraz ciekawsze , przyciągające wzrok widza kadry. Postać z fotografii odbieram, jako niewzruszoną. Ktoś ją nawet kijem bejsbolowym potraktował, ale nie udało się jej znokautować. Mimo pęknieć i zadrapań, skorupa wciąż gruba i mocna. Rysów twarzy nie widać, ani spojrzenia, ani niczego, co miałoby zdradzać słabość i być może skrywany emocjonalizm.  W kwestii technicznej pewnie kadrowałabym nieco szerzej, aby można było stworzyć wielowątkowość  tego obrazu, ale wówczas zatraciłaby się tu namiastka psychologiczna "bohatera", a o to prawdopodobnie Autorowi chodziło, by ją wyeksponować. Fotografując ujawniamy siebie, świadomie lub nie i ta praca w moim odczuciu mocno to uzewnętrznia. KONTRA ZASŁUŻONA. PS. na awatar w sam raz :D


2018-11-16 21:37:31 przez andrzej08
Bezgłośnie przeszło do ciemni i bezgłośnie w ciemni tkwi. Czy powinno tutaj tkwić? Nie wiem. Coraz mniej już wiem. Im dłużej oglądam zdjęcia tym mniej wiem gdzie one być powinny. Ale tym promykiem nadziei jest to, że zdarzają się obrazy (zwykle w tych odpadowych galeriach), do których z przyjemnością wracam. I przy każdym takim powrocie utwierdzam się w przekonaniu, że ten pierwotny impuls był celny, prawdziwy. To jeden z takich obrazów. Pomijam kategorię. W przypadku tych wrażeń nie jest istotna. Ale pewnie to rygory kategorii przesądziły o lokalizacji obrazu. To co mnie szczególnie poruszyło to taka streetowa interakcja między bohaterami. Ten poziom wzajemnego zaufania. Wzajemnego zrozumienia. To ciche oczekiwanie na ruch. Milczący obraz. Cisza. Żeby Im nie przeszkadzać, cichutko powiem: KONTRA


2018-11-14 12:07:27 przez andrzej08
Widzę, że jako jeden z niewielu głosowałem za publikacją. I zrobiłem to w pełni świadomie (tzn. w zgodzie ze sobą samym). Poddawanie tego zdjęcia analizie technicznej mija się z celem. Większość i tak już przesądziła o jego losie. Czy to dobrze, czy to źle ? A tak poważnie to jakie ma to znaczenie. Po drugie nie czuję się kompetentny do analizowania portretu, jak i wielu innych kategorii. I nikogo nie namawiam żeby głosował inaczej. "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" - powiedziano dawno temu. Wszyscy głosujący (jak tutaj jesteśmy) uważamy, że się na czymś znamy. Czy to do końca prawda? Czy nauczyliśmy się sztuki komentarza? Czy nauczyliśmy się "czytania sztuki"? Co nami targa podczas głosowania? Tylko anonimowym prawem kliknięcia próbujemy udowodnić Autorowi, że się nie zna, że musi poczekać na swoja kolej. Ile przy tym w nas wiedzy, wrażliwości? Autorko, wiele zależy od tego jaki cel przyświeca rozwijaniu Twojej pasji fotografowania. Jeżeli to tylko chęć robienia lepszych zdjęć - ok. Niech przesądzają o wartości Twojej twórczości tacy abnegaci jak ja. Niech przesądzają o tym anonimowe, internetowe społeczności. Natomiast, jeżeli masz zamiar rozwijać swój talent, tak poważnie, to zamiast wydawać pieniądze na warsztaty i tym podobne wynalazki, idź na uczelnię artystyczną. Ucz się wszystkich, szlachetnych technik, uczy się historii sztuki, ucz się kompozycji. A w ramach "artystycznej analizy zdjęcia" powiem tylko jedno zdanie: gdybym miał zamiar powiesić coś na ścianie, to prędzej zdecydowałbym się na powyższy obrazek niż na jakikolwiek glamur. A teraz możecie już sobie wciskać "nie polecam". A jak już to zrobicie, to przez 5 sekund zastanówcie się jakie motywy Wami kierują przy głosowaniu.


2018-10-28 18:39:50 przez andrzej08
Pewna, historyczna już opowieść sprowadza życie bohatera do odszukania skarbu w jednym z dwunastu krzeseł. Tutaj bohater opowieści ma zadanie znacznie trudniejsze. To "dwanaście" znacznie się zwielokrotniło. A i same krzesła nie ułatwiają zadania schowania skarbu i jego znalezienia. Co znajdujemy w zamian? Pustkę. Samotność. Alienację. Co mamy każdego dnia? To samo. Albo na coś czekamy w samotności, albo zostajemy ze swoją samotnością. Bardzo wymowny obraz. O człowieku wśród miliardów krzeseł/ludzi. Gratuluję. Kontra.


2018-07-27 01:10:42 przez wildwhisper
Dziecięcy świat to cała plejada migocących światełek. Dziecięcy Świat pędzi z prędkością światła, wiele spraw umyka nam dorosłym... Dziecięcy Świat to karuzele i smoczki na nich pogubione, to wtykanie palcy i stópek tam gdzie nie trzeba. Prawdopodobnie unosząc się dumą idącą pół kroku za oddanym głosem z automatu komentarz ten zostanie przez wielu z Was odrzucony (wyniki głosowania), mimo to zaryzykuję "jakotakim" dłuższym wywodem... ne będącym jeszcze analizą. Po pierwsze kompozycja i dynamika... Czy naprawdę można mieć tutaj zastrzeżenia? Po amatorsku wytknąć palcem dolne cięcie i stopę Jezusa? Przymykając oko na super dynamikę, radość dziecka w pędzie, i przede wszystkim dobrze złapany moment można być na nie. A ja jestem na TAK. Dobra dziecięca fotografia.


2018-07-14 21:33:06 przez andrzej08
Autorko, kiedyś już napisałem, że "serce się kraje...". I znowu mam to samo poczucie. 1. Z zupełnie niezrozumiałych powodów nie lubisz kwadratu. Pomijając kwestie natury edycyjnej, ten format mógłby wprowadzić próbę uporządkowania kompozycji. I uwagi Kolegów @panthomas oraz @bronsville straciłyby swoją zdecydowana wymowę. Zbliżenie prawej krawędzi do wewnętrznych kwadratów zdobień drzwi inaczej rozmieściłoby akcenty. 2. W kwadracie także białe plamy farby w okolicach głowy Modelki znalazłyby swoje uzasadnienie. 3. Co do momentu - nie uważam go za zły. Wprowadza te nastroje, o których pisze @panthomas. 4. Kolejny raz wypadałoby wspomnieć o braku dbałości o szczegóły. Prawa krawędź, biel sukienki, światło na włosach, światło na plamie farby w lewym górnym narożniku. I oczywiście te niekorzystne zjawiska, które dzieją się wokół ust. Nad tym wszystkim można spokojnie zapanować. Nie ma powodu z pośpiechem przy publikacji. A takie mam wrażenie, że zdjęcie jak najszybciej miało znaleźć się w Inferii. Wolniej Autorko, wolniej. I z rozmysłem. Nie powinienem pisać tego wszystkiego ponieważ zakładamy, że Autor publikuje dzieło skończone. Ale wypełniając funkcję edukacyjną pozwalam sobie na te uwagi.Powodzenia Autorko


2018-06-17 13:51:10 przez andrzej08
"Portret komunikacyjny" - tak. Komunikacyjny pod wieloma względami. Może Autor użył słowa "komunikacyjny" w znaczeniu miejsca/otoczenia. Dla mnie "komunikacyjność" tego portretu ma znaczenie dialogu z widzem. Piękna, świeża i ufna buzia Modelki tworzą ten dialog sympatycznym. Chce nam coś miłego powiedzieć, ale przerywa to kliknięcie migawki. Aż chciałoby się pouśmiechać wzajemnie tuż po tym dźwięku. Dłoń blisko krawędzi kadru może budzi wrażenie błędu kompozycyjnego, ale w kategorii narracji jest absolutnie na miejscu. To oparcie o poręcz też nie tworzy wrażenie stabilności. Czuje się ruch w prawo, jakby miało to znaczyć: jestem tu przez chwilę. I zniknę. Nie znikaj w Ciemni Dziewczyno! Wnoszę o Kontrę.


2018-06-14 21:43:14 przez andrzej08
Aniu, mam nadzieję, że pamiętasz ten wierszyk: "Rozwieszam pajęczynę Lepką pragnieniem Złowienia myśli i słów Prostych i czystych Skojarzeń budujących Nadzieję Balsamicznych drogowskazów Dla siebie Pająk, pan własnego świata Ograniczony do bytu Przynoszący uprzedzenia I dobrą wróżbę." Pisanie na temat techniki byłoby nietaktem. Pozostaje tylko warstwa ulotności i smaków. A te opisałem trochę wyżej. Umknęło mi. Wybacz. W Kontrze (chociaż gdzie indziej być powinno) będzie mu lepiej. Kontrę wnioskuję.


2018-05-29 19:46:00 przez ewa1313
Niestety nie wiem jaki jest wynik głosowania,ale parę słów pragnę napisać. Zdjęcie bardzo mnie poruszyło. Tego miejsca nie wspominam dobrze, a te zwisające pasy kojarzą mi się tylko z jednym mianowicie z wyciętym około półrocznym okresem mojego życia. Każdy kto tego nie przeżył nie zrozumie. Mimo słabej jakości zdjęcia ,jego wymowa jest doskonała. Ten bukiecik leżący na krześle to taka nadzieja na lepsze jutro. Nadzieja ,że więcej mi się to nie przytrafi. Fakt , dawno nie odwiedzałam już tego miejsca, ale nikt nie wie czy kiedyś tam nie zawita. Jako pacjent albo odwiedzający. Zdaje sobie sprawę,że autor jako odwiedzający to miejsce ,mógł przeżyć szok. Tak naprawdę wszystko zależy gdzie się trafi. Niestety moja wrażliwość na takie zdjęcia i podobne sprawy jest ogromna nie moge głosować , ale mogę napisać publikuj bo " życie jest tak kruche, ulotne a nikt z nas tak naprawdę nie wie co , kiedy i gdzie los mu zgotuje, dokąd zaprowadzi i czy normalny świat jest tak naprawdę normalny czy ten po drugiej stornie to ten właściwy"


2018-05-25 14:16:03 przez wildwhisper
Zabieram do ulubionych i Kontra również ode mnie. O ! :) Swój wywód pod tą pracą pozostawię jako analizę, bo dzieje się rzecz niesłychana jeżeli chodzi o głosowanie. Może skłoni ona kogoś do refleksji nad tym czego trzeba/można/ a nie wolno wymagać od autora/twórcy. Problem będzie się przewijał tak długo jak długo będą ludzie bawić się w ocenianie na portalach fotograficznych, tak długo będzie to wałkowane jak długo będą ścierać się dwa światy... Twórcy i Widza. Stary Beksiński miał serdecznie gdzieś krytykę i rady - jak sam twierdził strasznie to go blokowało. Nie interesowało Go więc to co widz sądzi o jego twórczości. Ja z kolei lubię konstruktywną krytykę i na tej zbudowałem spory kawałek własnego doświadczenia. Warto jednak kulać tę "syzyfową kulkę" i powalczyć o jednostkę, powalczyć o świadomego widza, powalczyć o siebie. Bez widza nie ma obrazu. Obraz w sztuce bez widza jest tylko bujdą i snem autora. Ja osobiście lubię dostawać korespondencję zwrotną na każdy list ciśnięty w butelce we wzburzone fale oceanu krytyki. Niestety nie każdemu się chce... Autor mógł pod swoją pracą tutaj przeczytać, np. " znów wystawa sklepowa"? albo : "chodzilo mi o to by Autor jak juz idzie na ulice nie ograniczal sie tylko do jednego tematu, bo moze wypatrujac kolejnej wystawy mija rzeczy ciekawsze do sfotografowania, ... Mnie osobiście jako autorowi ciśnie się piana na zęby kiedy ktoś mi np wytyka, że wiele z moich prac jest bardzo smutnych i mrocznych. Uwiera mnie mocno również, kiedy entuzjaści moich mrocznych prac oczekują więcej i więcej ponurych a wymiotują moimi sielankowymi opowiastkami. Halo!!! To ja jestem autor i bedę tworzył jak chcę. Ocenianie również w sposób upodobań jest mocno krzywdzące dla autora, utrudnia mu penetrowanie zakamarków własnych łaknień, wymusza na nim tworzenie tak jak chce widz. Gwoli ścisłości jednak zjawisko to nie jest do końca złe. Ma to również swoje plusy, gdyż twórca gimnastykuje własne Ego i jego charakter pada pod naciskiem tego co chce widz i tworzy dla niego albo dalej uparcie robi swoje. Mówią, że kropla drąży skałę... ja również wyznaję tę zasadę. Jednak im twardszy i uparty jest autor... tym dłużej będzie zalegać w myśli widza, a jego prace będą najszczerzej opowiadać o nim samym.


2018-05-19 21:35:46 przez andrzej08
Nie jest to kontr analiza. Nie jest to ocena spojrzenia Pawła. I nie czuję się wywołany do tablicy. Oglądam wszystkie zdjęcia, praktycznie wszystkie zdjęcia oceniam. I często zastanawiam się jakie jest źródło impulsu, że akurat w konkretnym przypadku pojawia się imperatyw podzielenia się swoimi wrażeniami. I z takich wewnętrznych obserwacji wynika, że coraz częściej źródłem tego impulsu jest wspomnienie, ulotne zwykle, obraz gdzieś spod powiek, czarno białe - bo mgliste i już lekko zatarte. Pochodzę z Mazur. I coraz częściej szumi mi ta woda. Żeby poczuć to wspomnienie zapachu wsiadam na rower i jadę wzdłuż Wisły. I szumi mi ta woda na obrazie. I beztroska jest ta sama. I światło, mało wyraziste z lekką mgiełką, na którą ciężko oczom patrzeć. I refleksy skrzące wodę, szczególnie w sierpniu. Tak było nad Niegocinem. Z absolutną premedytacją pozostawiam kwestie techniczne. Nie będę proponował czy coś rozjaśnić, coś przyciemnić, coś przyciąć. Jest mi to obojętne. Dla mnie najcenniejsze jest to wspomnienie, które obraz wywołał. A przecież o to chyba w fotografii chodzi. Z tych też powodów byłem za publikacją obrazu.


2018-05-19 19:54:51 przez pawelpch
No dobra ..jako wywołany to tablicy przez ,,psora''Andrzeja postaram się przeanalizować owy obraz,bedzie to jednak moje subiektywne spojrzenie.Zdjęcie do łatwych nie należy(mimo minimalistycznego charakteru) ze względu ,że robione pod światło i podejrzewam ,bez użycia filtru.Bardzo podoba mi się rytm palików które mogły by symbolizować stopień trudnosci w technice surfingu,a postać doskonale ułozony w ćwiczeniu na,, sucho''tej dyscypliny jest tu oczywiście głównym bohaterem,ćwiczącym przed zawodami,który zmaga się z żywiołem i ze swoimi słabościami ,mam jeszcze jedno skojarzenie które przytoczyłem w komentarzu.Wspomnę równiez o kadrowaniu ,troche za dużo mamy tu góry,ale ...gdybu przyciemnic niebo uwydatniły by się promienie słoneczne przebijające się przez chmury ,które pięknie pokrywały by się z palikami,tak jednak nie jest bo słabo są widoczne...obraz jednak jest bardzo charmonijny i czytelny,więc na TAK !


2018-05-15 22:47:37 przez
Bardzo dobra praca. Proszę zwrócić uwagę, że na zdjęciu są obok siebie zwolennicy UE, są przeciwnicy UE. Można się domyśleć, że są Narodowcy, jest flaga tęczowa i biało-czerwona. Wszyscy są obok siebie a nikt się nie bije, spokojnie demonstrują swoje poglądy, sytuacja godna naśladowania. Tak trzymać. KONTRA!


2018-05-14 19:34:22 przez andrzej08
Pozostaję z nadzieją, że sentencja SURSUM CORDA, widoczna na cokole postumentu, została zrozumiana przez wszystkich głosujących przeciwko temu obrazowi. Pytanie moim zdaniem jest istotne. Zrozumienie treści sentencji ma w mojej ocenie podstawowe znaczenie interpretacyjne obrazu. "W górę serca" - bo tak się tłumaczy; jak widać istotne jest dla wszystkich uczestników manifestacji. Od kolorowej tęczy, poprzez propagatorów nacjonalizmu, patriotów spod swobodnego wizerunku flagi - po zwolenników Unii Europejskiej. Jednym słowem wszystkim potrzebne jest to uniesienie nadziei. A dźwigający krzyż patrzy na wszystkich z głębokim smutkiem i cierpieniem. I trudno znaleźć mi przesłanki do przebywania tego zdjęcia w Ciemni. Apel o Kontrę.


2018-05-11 08:28:08 przez andrzej08
I dzikość i barbarzyństwo. Czekałem z tym wpisem mając nadzieje, że nasi Portreciści lub Kreatorzy zainteresują się losem tego obrazu. A tu cisza. Jak makiem zasiał. Po dzikości zachowań ani śladu. Zostało tylko barbarzyństwo ciszy i miejsca ulokowania obrazu. Moje pierwsze skojarzenie? Lodówka. Barbarzyńsko traktująca pamięć własną nalepianiem zapisków, które pamięć powinna obejmować. Ale to pozorne szaleństwo braku czasu spowodowane zajmowaniem się kompletnymi bzdurami ma nas usprawiedliwiać przed samymi sobą, że nie mamy czasu na oczywistości. Na rzeczy drobne, ale w życiu ultra ważne. Nie pozostaje mi nic innego - kontra.


2018-05-10 21:13:49 przez andrzej08
Jak napisała @akrims: "Linie, kształty, kolory, światło - wszystko tu gra. " Bo wszystko gra. Poza miejscem gdzie to zdjęcie wylądowało. Cóż - wola suwerena portalowego. Bardzo mi odpowiada tonacja zdjęcia - wyjątkowo uspokajająca. I to co już wcześniej zauważono: linie. Wydzielony kawałek swojej wody. Niebo pasiaste, trójkolorzaste. Pomysłowe i przemyślane. Wszystko w sam raz. Bez przesadnej kolorystyki, bez przesadnego ostrzenia. I mimo ostrych kantów i kątów całość delikatna w oglądaniu. Proponuje zdjęcie do kontry.