Proponuję stanąć z aparatem w tamtym miejscu, a później możemy dłiużej porozmawiać o pilnowaniu krawędzi?;)
Dziękuję za komentarz i konstruktywną krytykę.
Stawałem w różnych miejscach, z których można było solidnie poszybować, ale jak nie udawało się wykroić sensownej kompozycji, to pozostawało podziwianie widoków. Fotografia to wyjątkowo wredna dyscyplina, bo oceniany jest tylko rezultat, a nie włożony wysiłek.
Kadr jest przyciężki, by nie powiedzieć toporny, i pozbawiony równowagi - z jednej strony otwarty, z drugiej zamknięty. Ja nie potrafię tu doszukać się przemyślanej kompozycji. Nie bardzo wiem też o czym ta fota - dominuje gruby pniak, a najjaśniejszym elementem - tym samym tam podąża uwaga - jest przepalona trawa w dole, wyłażąca ni z gruszki ni pietruszki.
Biorąc pod uwagę tytuł próbowałem szukać na gałęzi jakiegoś ptaszka, czy coś, ale nie znalazłem :)
Cieszę się, że ktoś poświęcił swój czas na wnikliwą analizę mojego zdjęcia z wycieczki w Pieniny ;)
Jestem w pełni świadomy niedociągnięć technicznych i kompozycji kadru i tym bardziej cieszy mnie każda z 17 łapek w górę pod zdjęciem. Podchodzę do fotografii krajobrazu zupełnie hobbystycznie, żeby nie powiedzieć dokumentalnie. W tytule użyłem czegoś co w naszym języku chyba nazywa się przenośnią? Drzewo jako roślina ma w sobie życie? A jeśli tak to podlega jego prawom?
Pozdrawiam i życzę samych perfekcyjnych strzałów na pierwsze strony portali, gazet i konkursów choć i tak za rok lub dwa nikt lub niewielu będzie o nich pamiętało? ;)
Dzięki za brawo :)
Lewa ciężka i jasna trawa włażąca w LD ściąga całą uwagę. Górna krawędź też niedopilnowana.
Dziękuję za komentarz i konstruktywną krytykę.
Kadr jest przyciężki, by nie powiedzieć toporny, i pozbawiony równowagi - z jednej strony otwarty, z drugiej zamknięty. Ja nie potrafię tu doszukać się przemyślanej kompozycji. Nie bardzo wiem też o czym ta fota - dominuje gruby pniak, a najjaśniejszym elementem - tym samym tam podąża uwaga - jest przepalona trawa w dole, wyłażąca ni z gruszki ni pietruszki.
Biorąc pod uwagę tytuł próbowałem szukać na gałęzi jakiegoś ptaszka, czy coś, ale nie znalazłem :)
Pozdrawiam :)
Większość osób narzeka, że nie dostaje komentarzy.
Jestem w pełni świadomy niedociągnięć technicznych i kompozycji kadru i tym bardziej cieszy mnie każda z 17 łapek w górę pod zdjęciem. Podchodzę do fotografii krajobrazu zupełnie hobbystycznie, żeby nie powiedzieć dokumentalnie. W tytule użyłem czegoś co w naszym języku chyba nazywa się przenośnią? Drzewo jako roślina ma w sobie życie? A jeśli tak to podlega jego prawom?
Pozdrawiam i życzę samych perfekcyjnych strzałów na pierwsze strony portali, gazet i konkursów choć i tak za rok lub dwa nikt lub niewielu będzie o nich pamiętało? ;)