Warning: session_start(): open(/tmp/sess_ejmqj7gikorpkcjc7k7db9phlo, O_RDWR) failed: No space left on device (28) in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 6
Warning: session_start(): Failed to read session data: files (path: ) in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 6
Warning: session_regenerate_id(): Session ID cannot be regenerated when there is no active session in /www/wwwroot/dev.fotoferia.pl/lib/class.session.php on line 9 Fotoferia.pl: Galeria wysoka - zdjęcie 86643, I Had a Dream...
Pawle po koleżeńsku jestem na nie. Szczególnie to co nad linią horyzontu nie przemawia do mnie. Patrząc na Twą pracę wyobrażam lub raczej nie wyobrażam sobie ile to Ciebie kosztowało czasu i wysiłku. Szkoda bo bardzo się napracowałeś, niestety w wyniku tego zdjęcie nabrało charakteru foto groteski. Razi mnie niespójność tej pracy. Część kadru stoi "zamrożona" w czasie a nad tym góruje niesłychanie dynamiczny ruch i feria tęczowych rozbłysków. Próbuję połączyć ten obraz w głowie w jedną całość ale rozlatuje mi się on na kawałki. Zielony amator - ArtKowi ;)
Witam serdecznie wszystkich odwiedzających i Ciebie Rafale :). Pięknie dziękuję za wyrażenie swojej opinii. I wydaje się, że fakt naszej znajomości nie ma tutaj większego znaczenia. Tak samo jak to, czy zielony czerwonemu, czy czerwony żółtemu napisze kilka słów pod zdjęciem. To przecież tylko są kolorki ;). Także każda opinia jest bardzo ważna. Tym bardziej im więcej może ona przysłużyć się oglądającym i samemu autorowi. Tym cenniejsza, jak niesie ze sobą merytoryczne treści i informacje ;).
Teraz słów kilka o samym zdjęciu. Jak już niejednokrotnie pisałem, produkt finalny, to także wizja autora zdjęcia. I sprawą oczywistą jest, że nie każdemu taka wizja spodobać się może. Są prace bardziej lub mniej przetworzone. W tym wypadku akurat jakiś specjalnych zabiegów nie stosowałem. To nic innego jak złożenie trzech ekspozycji. Jednej jak najkrótszej, aby ukazać podłogę z detalami i szczegółami. Drugiej dłuższej na wodę, aby ukazać ją w sposób charakterystyczny dla dłuższych czasów naświetlania. Czyli jednym słowem, aby uległa ona "sprasowaniu" i w miejscach gdzie ogromne fale wykazywały swoją największą aktywność, powstały mgiełki i dymki. Trzeciej - zdecydowanie najdłuższej na niebo, aby wprowadzić dynamikę w kadrze. Połączyłem te trzy naświetlenia w jedną całość jak najlepiej potrafiłem. Jedyną rzeczą, którą tutaj zastosowałem było ocieplenie nieba. Zresztą wiadomą i oczywista sprawą jest, że wszystkie ciemne filtry wprowadzają zafarb. Także korekcja WB jest przeważnie i tak konieczna. Osobna sprawa, jaką drogę wybierze autor. Nie jest chyba jakimś wielkim przestępstwem, aby pojechać suwakiem w stronę cieplejszych lub jak ktoś bardziej woli chłodniejszych barw ;). Zresztą sam tytuł już pewne sprawy sugeruje. Miało być bajkowo, kolorowo i tyle...;). Pewnie, że nie każdemu taki sen przypadnie do gustu ;). I na koniec chciałem poruszyć jeszcze jeden temat, który także pod Twoim zdjęciem zagościł. Mianowicie ciekawy "żywot landszafcisty". W moim przypadku to zdjęcie także kosztowało mnie wiele wyrzeczeń. Godziny planowania przed komputerem. Sprawdzanie lokalizacji, światła. Tysiące przelecianych kilometrów, tysiące przejechanych. Dwukrotne podejście do samej miejscówki w pogodni za odpowiednim światłem. Niestety natura w tym wypadku niezbyt łaskawą się okazała ;). Ani wieczorkowe, ani wczesnoporanne światło nie zaznaczyło swojej obecności. Grzecznie wyprosił je rzęsisty deszcz :(. Lecz kiedy tylko warunki uległy poprawie, postanowiłem uwiecznić jakby na to nie spojrzeć bardzo ciekawe dla mnie miejsce. O wietrze już nawet nie wspomnę, bo wszelkie myśli skutecznie mi z głowy wywiał ;). Można pisać o okolicznościach powstania zdjęcia, ale głównie w celach informacyjnych. Wiadomo, że widz ocenia produkt finalny i raczej nie interesuje go, z jakimi przeciwnościami musiał zmierzyć się autor, jakich zabiegów dokonywał, zarówno przed, w trakcie i po momencie naciskania spustu migawki ;). Ja tą krajobrazowa przygodę przyrównuję zawsze do polowania. Chociaż myśliwym nigdy nie byłem, ale jakoś mi się to z tą pasją kojarzy ;). A na koniec najważniejsze: FOTOGRAFIA TO PIĘKNA PASJA, KTÓRA DAJE NAM MNÓSTWO FRAJDY I ZADOWOLENIA. PASJA, KTÓRA POZWALA NAM SIĘ PRZENIEŚĆ W INNY, CZĘSTO BAJKOWY ŚWIAT :)!
Także życzę serdecznie wszystkim, aby mieli możliwość cieszyć się jak największa ilością tych bajkowych odcinków. Pozdrawiam, Paweł
A tam zaraz ;).
Ja tam też tak lekko i pięknie podanego motylka, czy pająka nie potrafiłbym zrobić. I żeby jeszcze moc treści i klimatu ze sobą niósł..., to już zupełnie ;).
A tak piknie tylko w bajce Panie ;).
Ale otwarcie trzeba przyznać, że miejsce iście bajkowe jest :).
A bajka ta nazywana jest Baltimore Beacon w hrabstwie Cork, Irlandia :).
Pozdrawiam :).
Chociaż bardzo lubię roślinność różnistej maści i nie raz flancowałem co ciekawsze jej odmiany we własnym ogródku, tak w tym przypadku zabawiłem się tylko w fotografa landszafcistę ;). A "kfiatkuf" różnistej maści tam raczej nie brakowało ;).
Jak dla mnie, nierealne, cukierkowe, mam wrażenie łaczenia kilku klatek z rożnymi czasami naświetlania, klif na samym środku jakby lekko rozmyte krawędzie miał.
Mam podobne zdanie jak photorav. Zdjęcie dla mnie kompletnie nie spójne, w sumie to bardziej bym Twoją pracę rozpatrywał jako grafikę. Linia horyzontu wygląda bardzo sztucznie. Woda, ląd i niebo ze sobą nie współgrają - trzy różne warstwy wzajemnie sobie przeszkadzające - jakby każda chciałaby być tą pierwszą.
Niestety produkt finalny Twojej wizji zupełnie nie trafiony.
Pawełku bardzo mi leży Twoja odpowiedź. Rzeczowo wyjaśniasz wszelkie okoliczności powstania Twej pracy. Wielka piątka za to ;) Nie każdemu musi się podobać to samo. Ważne, że szukasz i umiesz czerpać z tego radość. Przybywaj w górki bo spadło dużo świeżego śniegu ;)
nie ukrywam,że z chęcią przeczytałbym analize Marka Kiedrowskiego pod tą pracą.Ciekawy jestem jego poglądu..
Mi osobiście praca podoba się choć kolory które Paweł używa do malowania swoich prac(mam tu na myśli te "bajkowe") nie zawsze są w moim guście i czasami kują w oko.To samo dotyczy cieni których tu nie widze,dołu który poziomem jasności dorównuje niebu.Jednak to jego wizja i akceptuje ją, o technice nie ma co się rozpisywać,bo Paweł mz pod tym względem to ekstraliga:)....pozdrawiam
Zdjęcie oczywiście jest świetne, choć również chętnie zobaczyłbym wersję "normalnym" niebem.
Ta jest bajkowa - taki zamysł Autora i super, ale czasem mam wrażenie że ta forma (długie ekspozycje) trochę przytłacza treść - tzn to co Autor widział i przeżywał na miejscu.
Kilka podejść, tysiące kilometrów drogi, nieprzespane noce, koszty, to jest właśnie pasja i tak powstają niezwykłe prace czego z serca gratuluję !
Mi tutaj nic nie przeszkadza. Wszystko jest takie, że nawet w snach bardziej bajkowych krajobrazów bym nie zobaczył.
To co napisałeś pod zdjęciem świadczy, że wiele odmian fotografii łączy jedna cecha - cierpliwość. Zarówno Twoje fotki jaki motyle akci tego wymagaja, choć jej świat jest bardzo ulotny a Ty możesz do niego zawsze wrócić. P
Teraz słów kilka o samym zdjęciu. Jak już niejednokrotnie pisałem, produkt finalny, to także wizja autora zdjęcia. I sprawą oczywistą jest, że nie każdemu taka wizja spodobać się może. Są prace bardziej lub mniej przetworzone. W tym wypadku akurat jakiś specjalnych zabiegów nie stosowałem. To nic innego jak złożenie trzech ekspozycji. Jednej jak najkrótszej, aby ukazać podłogę z detalami i szczegółami. Drugiej dłuższej na wodę, aby ukazać ją w sposób charakterystyczny dla dłuższych czasów naświetlania. Czyli jednym słowem, aby uległa ona "sprasowaniu" i w miejscach gdzie ogromne fale wykazywały swoją największą aktywność, powstały mgiełki i dymki. Trzeciej - zdecydowanie najdłuższej na niebo, aby wprowadzić dynamikę w kadrze. Połączyłem te trzy naświetlenia w jedną całość jak najlepiej potrafiłem. Jedyną rzeczą, którą tutaj zastosowałem było ocieplenie nieba. Zresztą wiadomą i oczywista sprawą jest, że wszystkie ciemne filtry wprowadzają zafarb. Także korekcja WB jest przeważnie i tak konieczna. Osobna sprawa, jaką drogę wybierze autor. Nie jest chyba jakimś wielkim przestępstwem, aby pojechać suwakiem w stronę cieplejszych lub jak ktoś bardziej woli chłodniejszych barw ;). Zresztą sam tytuł już pewne sprawy sugeruje. Miało być bajkowo, kolorowo i tyle...;). Pewnie, że nie każdemu taki sen przypadnie do gustu ;). I na koniec chciałem poruszyć jeszcze jeden temat, który także pod Twoim zdjęciem zagościł. Mianowicie ciekawy "żywot landszafcisty". W moim przypadku to zdjęcie także kosztowało mnie wiele wyrzeczeń. Godziny planowania przed komputerem. Sprawdzanie lokalizacji, światła. Tysiące przelecianych kilometrów, tysiące przejechanych. Dwukrotne podejście do samej miejscówki w pogodni za odpowiednim światłem. Niestety natura w tym wypadku niezbyt łaskawą się okazała ;). Ani wieczorkowe, ani wczesnoporanne światło nie zaznaczyło swojej obecności. Grzecznie wyprosił je rzęsisty deszcz :(. Lecz kiedy tylko warunki uległy poprawie, postanowiłem uwiecznić jakby na to nie spojrzeć bardzo ciekawe dla mnie miejsce. O wietrze już nawet nie wspomnę, bo wszelkie myśli skutecznie mi z głowy wywiał ;). Można pisać o okolicznościach powstania zdjęcia, ale głównie w celach informacyjnych. Wiadomo, że widz ocenia produkt finalny i raczej nie interesuje go, z jakimi przeciwnościami musiał zmierzyć się autor, jakich zabiegów dokonywał, zarówno przed, w trakcie i po momencie naciskania spustu migawki ;). Ja tą krajobrazowa przygodę przyrównuję zawsze do polowania. Chociaż myśliwym nigdy nie byłem, ale jakoś mi się to z tą pasją kojarzy ;). A na koniec najważniejsze: FOTOGRAFIA TO PIĘKNA PASJA, KTÓRA DAJE NAM MNÓSTWO FRAJDY I ZADOWOLENIA. PASJA, KTÓRA POZWALA NAM SIĘ PRZENIEŚĆ W INNY, CZĘSTO BAJKOWY ŚWIAT :)!
Także życzę serdecznie wszystkim, aby mieli możliwość cieszyć się jak największa ilością tych bajkowych odcinków. Pozdrawiam, Paweł