No to mam za swoje! Ja się boję kotów.Mam uraz po tym jak miałam kota bandytę. A autor mi tą kocią powódź zadedykował. I co ja teraz biedna mogę. Wypada podziękować:)
Dziekuję.
Tak jest lepiej. Już nie ma odwrotu. Będę miała kocie koszmary:)
A serio, tak bardziej mi pasuje. Lubię takie wypełnione kadry.
Przypomniał mi się film o pladze myszy w Australii. Wszędzie były, rzeka myszy, prawdziwy mysi potop. Że też nikt nie wypuścił wtedy tych kocurów.
"No to mam za swoje! Ja się boję kotów.Mam uraz po tym jak miałam kota bandytę. A autor mi tą kocią powódź zadedykował. I co ja teraz biedna mogę. Wypada podziękować:)" - Myślę, ze tej "fobii" nie warto pielęgnować. :)
Niech fota robi za terapeutę ;D
Myszy w takich ilościach tez się boje, ale nie ich samych, co szkód jakie wyrządzają. brrrr
Dziekuję.
Tak jest lepiej. Już nie ma odwrotu. Będę miała kocie koszmary:)
A serio, tak bardziej mi pasuje. Lubię takie wypełnione kadry.
Przypomniał mi się film o pladze myszy w Australii. Wszędzie były, rzeka myszy, prawdziwy mysi potop. Że też nikt nie wypuścił wtedy tych kocurów.
Niech fota robi za terapeutę ;D
Myszy w takich ilościach tez się boje, ale nie ich samych, co szkód jakie wyrządzają. brrrr
Z koloratką jest ich więcej ;)
Tytuł kocie łby trafiony w dziesiątkę. Dawno się tak nie uśmiałam:)
"Dawno się tak nie uśmiałam:) " - na zdrowie. :)
To krople wody na szybie odbijające koci łebek. :)