Pewnego marcowego poranka przyszedł do mojego pokoju Barney i uwalił się wygodnie na plamie wiosennego słońca. Cierpliwie zaczął doprowadzać skołtunioną po nocnych orgietkach sierść.
–Co tam? - zapytałem…
- Stary – wystękał– ale jazda.. Sabrina od Goodmanów z Irishtown Rd.mało mnie nie wykończyła.. jeszcze cały drżę i łapy mam miękkie jak trzeciogatunkowy rabarbar… nie chcę ani jeść ani pić tylko spać…
Spojrzał na mnie – a Ty co z tym aparatem wyprawiasz?
-Barney… mogę Ci zrobić zdjęcie?
-A rób i daj mi spokój.. czekaj… tylko klejnoty przysłonię…
Zaklapała migawka mojego wierrrnego Nikona..
-W kolorze chcę… i nie zapomnij ooo…. – wymruczał ostatkiem sił i usnął….
Technicznie jest bardzo słabo, ostre światło, przepalenia - tak, przepalenia - niewidoczne na histogramie, ale biorąc pod uwagę intensywność cieni zaraz za kotem przy LK, nie ma możliwości, żeby zdjęcie nie było przepalone. Próby łagodzenia takich przepałów kolorując trochę (albo 'paląc prześwietlenia') są dla mnie równoznaczne - i tak wygląda to jak przepał. http://tnij.org/voek - to zdjęcie też jest nieprześwietlone - można sprawdzić histogram :) Miejscami zdjęcie wygląda jak przeostrzone, miejscami rozmyte, widać też obwódki po ostrzeniu.
Koty mają to do siebie, że często potrafią ciekawie zapozować, ale w moim odczuciu nie powinno to decydować o odbiorze zdjecia jeśli są aż takie braki w jakości. Weźmy zdjęcie: http://tnij.org/voeb Nie wątpię, że można do tego dorobić ciekawszą historię i umieścić w GN (GW?).
Ciekawe tylko czy w przypadku modelki świetna poza przy takim wykonaniu by wystarczyła? Myślę, że nie... nie jest kotem.