Bardzo ciekawa formuła. Ożywienie martwej natury lub jeszcze inaczej: co mogą powiedzieć nam, o nas, sprzęty używane codziennie, obok których przechodzimy beznamiętnie. Które stanowią tło dla naszego dnia.
Takie nasze podstawowe wyposażenie, którego trzymamy się kurczowo, bo nie możemy się z nimi rozstać, bo są pomocne.
Lewe zdjęcie obrazuje wyłącznie przedmiot narracji. Martwa natura z krzesłem.
Ale w prawym przedmiot narracji staje się podmiotem. Pan Wojtek Wojda stanowi (w moim rozumieniu) bardziej tło dla opowiadającego historie krzesła niż jest narratorem.
Brawo Autorze za taką opowieść.
Proponuję przystanąć przy tym zdjęciu. I pomyśleć przez chwilę.
Z mojej strony propozycja kontry. Ja nadal tkwię przy starej, dobrej furtce o nazwie "Kontra".
Takie nasze podstawowe wyposażenie, którego trzymamy się kurczowo, bo nie możemy się z nimi rozstać, bo są pomocne.
Lewe zdjęcie obrazuje wyłącznie przedmiot narracji. Martwa natura z krzesłem.
Ale w prawym przedmiot narracji staje się podmiotem. Pan Wojtek Wojda stanowi (w moim rozumieniu) bardziej tło dla opowiadającego historie krzesła niż jest narratorem.
Brawo Autorze za taką opowieść.