Naiwnie łapię tę narrację ... o pozytywnym bohaterze
Dużo za dużo góry ... te stłumione świałtła stłumiły wiele i ukryły...
ale jak się popatrzy, to przy obecnym cięciu góry, bohater robi się nieco jajogłowy ;)
Niezależnie od tego, czy opowiadasz, czy zostajesz opowiedziany. Narracje, nawet gdy zostają takie same, mają to do siebie, że lubią się zmieniać. Ovzyma obserwatorów, podobnie jak pierwiastek pozytywnego bohatera w każdym z nich.
Ale nie o narracjach... Ja lubię własną, tą cichą.
Ejj...Tej... a może ten bohater tak ma, z głową? I albo nie ma kompleksów, albo nie dojrzał fotograficznie do tego by to ukryć, albo jedno i drugie...ha ha ha. ;)))
Zgadzam się z Tobą.
No może nie co do cala, ale z półtorej centa bym teraz bez mrugnięcia uciął.
Dziękuję.
Fajno że chciało Ci się nad fotografią pochylić.
Naiwnie łapię tę narrację ... o pozytywnym bohaterze
Dużo za dużo góry ... te stłumione świałtła stłumiły wiele i ukryły...
ale jak się popatrzy, to przy obecnym cięciu góry, bohater robi się nieco jajogłowy ;)
o cala w dół !
oczywiście na publikuj
Bardzo dobry portret
Ale nie o narracjach... Ja lubię własną, tą cichą.
Ejj...Tej... a może ten bohater tak ma, z głową? I albo nie ma kompleksów, albo nie dojrzał fotograficznie do tego by to ukryć, albo jedno i drugie...ha ha ha. ;)))
Zgadzam się z Tobą.
No może nie co do cala, ale z półtorej centa bym teraz bez mrugnięcia uciął.
Dziękuję.
Fajno że chciało Ci się nad fotografią pochylić.