keramodnor ma trochę racji.
Ale nie o tym, mz świetny moment uchwycony. Kadr też nie najgorszy, światło i obróbka i konwersja poprawne, ale ten brak ostrości poraża.
Myslę że w tym przypadku zawiódł sprzęt a nie autor.
Chociaż mogę się mylić :).
Ja się wstrzymałem od głosu ,gdyz nie do końca rozumiem intencje autora. Zdjęcie w kategorii sport, relacja zgodnie z tytułem z zawodów sportowych " Mistrzostwa w Radomiu" a sama forma prezentacji sugeruje zdjęcie zrobione na scenie w teatrze. Nie mówię tu o samej konwersji do WB, ale o całym odbiorze , światło cieniu... drugim planie. Nie do końca można odczuć atmosferę zawodów, chyba ze taki był zamysl autora. W kwestiach technicznych - wiadomo fotografujac sport trzeba się zaopatrzyć w "porządny sprzęt " . Fotografujac w trudnych warunkach oswietleniowych, na krótkim czasie wiadomo co trzeba zakupić. Zreszta każda większa impreza sportowa napędza firmy produkujące do wypuszczania kolejnych egzemplarzy potwornie drogiego sprzętu. Pozdrawiam autora :)
Moim zdaniem zdjęcie wymaga lekkiego prze kadrowania (podcięcie góry i prawej strony). Myślę że w tym wypadku również przyciemnił bym cienie, aby bardziej odciąć zawodników od tła, które mnie w jakiś sposób odciąga. Moment bardzo dobry.
Nie mnie jednak podoba mi się i klikam na publikuj
Dzięki za komentarz. ;) Jest to jednak zdjęcie z zawodów, a nie z umówionej sesji. Osobiście tak centralnie najbardziej mi pasuje. Żałuję jednak, że np mata kończyła się bezpośrednio poniżej kadru, wtedy mógłbym jeszcze ująć ich cienie. Dziękuję też za "publikuj" ;)
Jak patrzę, które elementy są prawie nieporuszone, a które mydlane od poruszenia, to albo
mam wypaczony gust, jestem zawistny, nie powinno takich jak ja być na świecie, wszystkie zdjęcia powinny mnie się podobać, powinienem sam robić lepsze streety, nie powinienem czuć misji, nie powinienem pisać "słabe" pod zdjęciem, które za kilka dni trafi do GW, nie powinienem być znawcą niczego, wszyscy powinni się znać na wszystkim,
albo powinno być na zdjęciu sportu wszystko zamrożone,
albo odwrotnie poruszone niż tu.
;-)
Proponuję obniżyć kadr z zrezygnować z centralnego ustawienia. Ponadto zbytnio widać, że cz-b wynika jedynie z katastrofalnego naświetlenia.
Katastrofalna na pewno nie jest, (bo według mojego oprogramowania i histogramu aparatu) nie ma tu prześwietleń. Może uzasadnij dlaczego miałby to być inny kadr niż centralny? Co by w tym wypadku dało ustawienie dwóch zawodników w którymś z rogów kadru? Więcej lewej, więcej prawej? To nie jest fotografia motoryzacyjna, gdzie zostawiam trochę miejsca przed maską.
Co do poruszenia, migawka to 1/320 przy iso 160. Niestety nie posiadam Nikona D3, który jest jak noktowizor, ale Nikona D90, który szumi nawet przy iso 100. Także, aby zachować mz złoty środek jakość/poruszenie/ostrość wybrałem najkrótszy możliwy czas i przysłonę, która pozwalała zmieścić zawodników w płaszczyźnie ostrości.
Co do konwersji, nie jestem niestety mistrzem kompozycji kolorystycznej, który potrafi wyczarować coś z białego kimona, zielono-czerwonej maty, ciepłego i zimnego światła na raz, jeśli Ty potrafisz, to gratuluję i słucham rad na przyszłość.
Wolę jednak centralny kadr. Dołu nie ma głównie z powodu kończącej się maty, która tworzyłaby długą linię, a i tak szeroki kąt nie objąłby całego cienia, bo światło padało pod takim kątem, że kończył się praktycznie pode mną.
biorąc wszystkie za i przeciw wyszło mi niestety: nie publikuj..Karate to taka dyscyplina sportu(sztuki) która mz zasługuje na lepsze zaprezetowanie niż tutaj nam podane..czernie i biele są jakieś takie agresywne (niby określenie to pasuje do przedstawianej sceny, ale jednak nie koresponduje z moim estetycznym odczuciem:-) Kadrowo i jakościowo niedomaga..słup wychodzacy z głowy zawodnika też nie wpływa korzystnie na kompozycję..sama kiedyś trenowałam karate:-) i byłam zauroczona tą dyscypliną jednakże obraz który widzę nie wywołuje u mnie zachwytu..
Dokmarze ;) Nie rozumiem w jakiej innej miałoby się znaleźć kategorii, skoro jest to zdjęcie bezpośrednio z Mistrzostw. Nie miałem wpływu na ustawienie światła, mimo to uważam, że było stosunkowo niezłe. Moim zdaniem przy tych lampach, tylko zawodnicy są tu istotni, a nie drugi plan. Jestem amatorem i na pewno sprzęt nie był kupowany pod kątem imprez sportowych.
Co do tego jak została przedstawiona ta dyscyplina sportu. Nie wyobrażam sobie tutaj mdłych kontrastów, doświetlonej widowni i innego kadru (więcej lewej/prawej) Zawodnicy ruszali się bardzo szybko, a ja nie mogłem kręcić się przy macie jak tylko chcę, bo za moimi plecami siedziało ok 10 sędziów. Mój Shichan, Sensei i inni zawodnicy są (z tego co mi mówią) zadowoleni z tego ujęcia.
"Mój Shichan, Sensei i inni zawodnicy są (z tego co mi mówią) zadowoleni z tego ujęcia."
No cóż... To niewątpliwie ważne z Twojego punktu widzenia. Ale zasadniczo nijak się ma do rzetelnej oceny/krytyki fotograficznej.
"albo powinno być na zdjęciu sportu wszystko zamrożone, albo odwrotnie poruszone niż tu." - nic dodać nic ująć jeno przyklasnąć. Ze szczególnym zwróceniem uwagi na ODWROTNIE PORUSZONE NIŻ TU. Owo poruszenie, które nie służy powyższemu ujęciu wynika z momentu wykonania zdjęcia.
I tak: jeśli fotografujesz wyścigi konne, nie 'cykasz' w pewnych fazach galopu, bo źle to wygląda.
Adekwatnie - fotografując kumite też trzeba wiedzieć w którym momencie nacisnąć spust. Trenujesz więc wiesz, kiedy co się obraca/porusza przy ushiro mawashi geri. W tym przypadku te partie ciała o których pisał Kera, że mogłyby być poruszone - już zakończyły ruch. Ostatnia poruszała się głowa. Stąd odwrotny efekt niż oczekiwany.
Kolejna sprawa: jak wspomniano, jest coś teatralnego w tym ujęciu. I to nie jest według mnie wada. Ale bardzo fajny element jakim są cienie zawodników został przez Ciebie Autorze zupełnie zignorowany - przez co dramaturgia oświetlenia jest niewykorzystana.
Nie ukrywam, że pierwsze na co spojrzałem - to naszywki. I od razu uśmiech mi się pojawił na twarzy. Mam dobre wspomnienia z tych lat spędzonych jako szczyl a potem starszy szczyl pod okiem Andrzeja Pierzchały. Dlatego mimo wszelkich "przeciw" jestem w stanie zrozumieć dlaczego spodobało się Twoim "przełożonym" i kolegom. Niemniej, obiektywnie nie jest to dobre sportowe zdjęcie.
Nie bierz tych wszystkich uwag 'na nie' jako personalne. Bierz się do roboty i natrzaskaj takich ujęć tysiące. Przecież powtarzanie ćwiczeń jest podstawą Karate-Do. W tym momencie przypomina mi się ta po wielokroć opowiadana historia o Shigeru, który zawzięcie przez długi czas ćwiczył prawidłowe zaciskanie pięści.
Ale nie o tym, mz świetny moment uchwycony. Kadr też nie najgorszy, światło i obróbka i konwersja poprawne, ale ten brak ostrości poraża.
Myslę że w tym przypadku zawiódł sprzęt a nie autor.
Chociaż mogę się mylić :).
I po ptokach. Skoro cyfra jest winna, że głowa tego z pierwszego planu jest śmiesznie leguminowa.